Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Opinie po Epilogu

MICHAŁ SŁOMIAN: - Zawody zaliczam do jak najbardziej udanych i chyba najlepszych w tym sezonie mimo tego, że nie stanęliśmy na podium.

Po pierwsze, nowe dla mnie auto - Porsche 997 GT3 Cup zrobiło na mnie mega pozytywne wrażenie. Jest to samochód bardzo szybki, a przy okazji bardzo pasował to mojego stylu jazdy. Uważam, że nie warto było słuchać osób, które mówiły, że jest to auto ciężkie do jazdy i trzeba mocno pilnować, żeby utrzymać się na torze. Wystarczyło mi kilka okrążeń, by poczuć się pewnie w tym samochodzie i żeby zacząć kręcić dobre czasy. Moimi zmiennikami był Miro Konopka oraz jego syn Mato Konopka. Miro, jako że jest bardzo doświadczonym kierowcą, udzielił mi kilku cennych wskazówek co do jazdy Porsche, no i razem z Konopką juniorem jechaliśmy bardzo równe czasy w wyścigu. Pozwoliło to na skuteczne awansowanie w górę tabeli w stosunku do kwalifikacji. Niestety, mieliśmy małego pecha, ponieważ wysiadł nam trzeci bieg i do dyspozycji pozostały tylko 4,5,6, przez co nie mogliśmy jechać na 100 %.Bardzo cieszę się, że udało nam się ukończyć ten wyścig i awansować na 9 miejsce w generalce. W tym roku biorę jeszcze pod uwagę wyjazd na wyścig do Afryki wraz z teamem ARC Bratislava, ale to jest jeszcze wszystko do przedyskutowania. Póki co, chciałem podziękować całemu zespołowi ARC Bratislava za dobrze wykonaną robotę podczas wyścigu oraz mojemu głównemu sponsorowi i menadżerowi - Tacie.

Karolina Lampel-Czapka

KAROLINA LAMPEL-CZAPKA: - W piątek założyliśmy nowy silnik i rano przed wyścigiem Petr zaliczył Warm up. Zaczęły się problemy - temperatura wody wzrosła do 130 stopni. Nie działał termostat i przegrzewał się silnik. Chłopcy wymienili termostat, wyjmując dobry ze starego silnika. Pełni nadziei, rozpoczęliśmy wyścig z ostatniego, 33 pola. Petr zaliczył trzy okrążenia i zjechał, bo temperatura wody doszła do 137 stopni. Mechanicy bawili się z tym 40 minut. Petr pokonał jeszcze 7 kółek, zjeżdżając co dwa okrążenia. Cały czas grzał się silnik i w końcu zaczął przeciekać. Olej leciał z każdego otworu. Cała przednia szyba była zarzygana olejem. Szkoda, bo nawet nie wsiadłam do samochodu. Petr też był rozczarowany - walczył o czwarte miejsce w mistrzostwach Czech w klasie do 3500. Trudno, taki jest motorsport i z tym też trzeba się liczyć. Czekamy na kolejny, bardziej udany wyścig.

Maciej Stańco | Fot. Grzegorz Kozera

MACIEJ STAŃCO: - Przez cały weekend mieliśmy problemy techniczne - nie wiodło nam się od pierwszego treningu. W końcu wymieniliśmy pół samochodu i jakoś przetoczyliśmy się do mety. Luis Scarpaccio bardzo ładnie wystartował i zaliczył udaną zmianę. Jako następny, do Ferrari wsiadł Jacek Sadkiewicz. Po 10 okrążeniach wysiadła pompa w układzie hydraulicznym. Trzeba było ją wymienić, odpowietrzyć układ. Ciężko się dostać do pompy i naprawa pochłonęła 50 minut. Spadliśmy na 26 miejsce. Ja na mojej zmianie przesunąłem się na siedemnaste. Pod koniec zaczął padać deszcz. Fot. Grzegorz Kozera.

Poprzedni artykuł Rodzinny sukces Charouzów
Następny artykuł Finał w Superfinale

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry