Roman - pamiętamy!
Pozwólcie, że zacznę od wspomnień, niemiłych wspomnień dla nas wszystkich – kibiców sportów samochodowych.
9 lipca na linii startu do kolejnego podjazdu wyścigowego podczas Grand Prix Sopotu, rundy GSMP, stanęło A-grupowe Seicento z numerem 28. Na jednym z zakrętów piekielnie szybkiej trasy, samochód uślizguje się, a kierowca wykonując zbyt dużą kontrę traci panowanie nad pojazdem. Fiat wypadł z drogi wprost na potężne drzewa. W międzyczasie potrącony został nierozważny kibic, stojący w bardzo niebezpiecznym miejscu. Dzięki sprawnej akcji ratowniczej kierowca został szybko przetransportowany do szpitala.
Niestety po 9 dniach doszła do nas okrutna wiadomość. Prowadzący samochód kierowca zmarł, mimo, że lekarze zrobili wszystko, co w ich mocy. Tym pechowcem był śp. Roman Głowienke. Kiedy rozpoczynał karierę (2003 rok), zbliżał się do pięćdziesiątki. Był bardzo lubiany przez swoich rywali, choć poza torem kolegów. Zawsze uśmiechnięty, życzliwy. Ci, z którymi rozmawiałem - a mieli okazję do bliższego kontaktu z Romanem, mówią mi to samo: "Drugiego takiego zawodnika ze świecą można było szukać na całym torze". Mimo różnicy wieku, każdy świetnie się z nim dogadywał. On sam wyścigi traktował jako zabawę i rozrywkę, nie zabiegał gorączkowo i wszystkimi możliwymi środkami o nic niewarte puchary i szarfy.
Mimo, że Roman był znany przez organizatorów po trzech latach startów w WSMP, to na żadnej następnej rundzie nie została uczczona Jego pamięć, nawet minutą ciszy. Teraz nadchodzi nowy sezon i kolejne eliminacje zarówno WSMP jak i GSMP. W związku z tym chciałbym przedstawić Wam pomysł. Pomysł, który możemy zatytułować - "Roman – pamiętamy!".
Głównym punktem tego projektu jest wystosowanie pisma do PZM, w którym będziemy prosić o minutę ciszy podczas oficjalnego rozpoczęcia zawodów eliminacji wyścigów płaskich i górskich. I teraz liczę na Was, na wszystkich kibiców sportów samochodowych, których na pewno śmierć jednego z nas, jednego z tych, którzy kochają ten sport, przyprawiła o ciarki. Dlatego proszę o pomoc wszystkich, którzy popierają upamiętnienie w ten sposób pamięci kogoś, kto oddał życie ofiarując się naszej wspólnej pasji. Jedna minuta nie zrujnuje napiętego harmonogramu, a na pewno będzie to duży wyraz szacunku i pamięci wobec śp. Romana. Proszę tych, którzy zdecydują się poprzeć tę inicjatywę o nadsyłanie na adres mailowy karmi92@gmail.com swojego imienia i nazwiska oraz numeru PESEL.
Karol Piekara
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.