Śmiechowski podsumowuje Estoril
Jakub Śmiechowski, który w miniony weekend wywalczył życiowy wynik i na torze Estoril zakończył rywalizację w European Le Mans Series, podsumował zmagania podczas portugalskiej rundy.- Zakończyliśmy sezon ELMS.
Jak podsumujesz ostatnią rundę biorąc pod uwagę, że już na okrążeniu formujący niektórzy kierowcy mieli problemy.JŚ: - Szkoda, że to już koniec. My rozpoczęliśmy wyścig na slickach, gdy tor był w połowie suchy i w połowie wilgotny. Ponadto dwójce naszych rywali wybuchły motory i na torze było sporo oleju. Wydaje mi się, że to była najtrudniejsza runda w tym roku. Panował straszny chaos. Podczas dublowania jednego z kierowców LMP3 doszło do kontaktu i uszkodziłem samochód. Wydaje mi się, że nie chciał mnie przepuścić. Przez pierwszą godzinę walczyłem, by przebić się do przodu, co było bardzo męczące, po czym musiałem powtarzać to, po zjedzie do boksów. Dało mi to jednak dodatkową siłę i starałem się o jeszcze lepsze czasy, co zaowocowało dogonieniem czołówki. Gdy za kierownicą zasiadł mój zmiennik na torze pojawił się Safety Car, który był dla nas w miarę neutralny. Po restarcie był niesamowity chaos. Jeden z konkurentów uderzył w nas, co spowodowało uszkodzenie tylnej lampy, którą musieliśmy wymienić na ostatnim pit stopie. Straciliśmy przez to 20 sekund, które dałyby nam czwarte miejsce. W tym sezonie jednak nic nie zostało nam dane za darmo. To my z reguły mieliśmy większego pecha.- Ten sezon w waszym wykonaniu można podsumować jednym słowem, czyli pech, ale znalazłeś już jakiś jeden duży pozytywy z tych wszystkich weekendów?JŚ: - W tym roku bardzo dużo się działo, ale do pozytywów z pewnością należy zaliczyć nasze tempo wyścigowe. Gdy kwalifikacje nie wychodził nam zbyt dobrze to byliśmy w stanie w każdym wyścigu wywalczyć miejsca w czołowych siódemkach. Było jednak także wiele nieprzewidzianych sytuacji, ale jesteśmy zadowoleni i nie spodziewaliśmy się tego na początku sezonu.- Czy to tempo kwalifikacyjne wynikało z debiutu w te serii?JŚ: - Nie poznaliśmy na tyle dobrze samochodu i nie mogliśmy w pełni wykorzystać potencjału nowych opon. Inni robili to zdecydowanie lepiej.- Czy myślisz już o przyszłym roku? W przyszłym roku Michelin planuje puchar dla samochodów LMP3 w ELMS.JŚ: - Szczerze mówiąc jeszcze o tym nie słyszałem, ale będziemy to rozważać.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.