Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Szybki jak F1

Aston Martin podczas Geneva International Motor Show zaprezentował hypercara - Aston Martin Valkyrie AMR Pro, ewolucję przeznaczoną tylko na tor.Jeden z najbardziej ekstremalnych samochodów drogowych na świecie, doczekał się wersji AMR Pro.

Auto powstało pod nadzorem dyrektora technicznego Aston Martin Red Bull Racing - Adriana Newey'a oraz zespołu projektowego i inżynieryjnego Aston Martina, kierowanego przez Marka Reichmana.Producent twierdzi, że osiągi samochodu są porównywalne z prototypami LMP1 czy autami F1.Dane techniczne Valkyrie AMR Pro nie zostały jeszcze ujawnione. Kluczem do niespotykanych osiągów samochodu ma być jego lekka konstrukcja i aerodynamika o dużej sile docisku. Samochód waży 1000 kg i jest w stanie wygenerować dużo większy docisk, niż własna waga.W porównaniu do Aston Martin Valkyrie, wersja Pro jest szersza, z większymi płaszczyznami przedniego i tylnego skrzydła i aerodynamiką dostosowaną do jazdy na torze. Konstrukcja samochodu opiera się na włóknie węglowym. Zrezygnowano ze wszystkich udogodnień, jakie znalazły się w samochodzie drogowym. Do tego zastosowano ultralekkie podzespoły charakterystyczne dla aut torowych.6,5 litrowy silnik V12 i system odzyskiwania energii generują moc  przekraczającą 1100 KM, co przewyższa stosunek mocy do masy 1:1. To znacznie więcej niż 1KM na 1kg.- Widząc Valkyrię AMR Pro i Aston Martina Red Bull Racing F1TM obok siebie podczas targów w Genewie to dla mnie szczególny moment - powiedział Adrian Newey. - Samochód Aston Martin Valkyrie czerpie wiele z wiedzy zdobytej podczas mojej kariery w Formule 1, ale wersja AMR Pro pozwoliła mi na pracę poza ograniczeniami ruchu drogowego, a nawet praktycznością! Zdradziliśmy kilka jego tajemnic, ale to nie wszystko. Przewidywany czas okrążenia pozostawiam publiczności. Wystarczy powiedzieć, że robi wrażenie. 

Poprzedni artykuł Massa wraca do ścigania
Następny artykuł IndyCar na start

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry