Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Z fabryki na podium

Karol Urbaniak, obecny mistrz Kia Lotos Race, podzielił się z nami wrażeniami na koniec swojego debiutanckiego weekendu w Renault Clio Cup Central Europe.

Tegoroczny maturzysta, pomimo braku testów, zakończył rundę na Oschersleben z drugim i trzecim miejscem w klasyfikacji generalnej oraz dwoma zwycięstwami w klasyfikacji Rookie.- Jak podsumujesz swój pierwszy weekend spędzony za kierownicą Clio?KU: - To był bardzo dobry weekend. Dla mnie i zespołu BM Racing to debiut w tej serii i w tym samochodzie. Uczymy się tego samochodu, więc dwukrotne wywalczone podium to bardzo dobry rezultat. Przed weekendem brałbym to w ciemno, ponieważ samochód odebrałem na ostatnią chwilę tj. w środę przed zawodami. Nie miałem okazji pojeździć nim po torze i dopiero podczas piątkowych treningów miałem pierwszy kontakt z Clio. Dla mnie to zupełnie nowy samochód. Ma całkiem inną charakterystykę jazdy. Całą zimę testowałem VW Golfem w pucharowej specyfikacji, ale te dwa samochody różnią się od siebie diametralnie. Nie było czasu na wczucie się w auto. Musiałem zasiąść za kierownicą i jechałem tak jak potrafiłem. Straciliśmy też czas na treningach. Na pierwszym z nich złapałem kapcia i dopiero drugi trening przejechałem zgodnie z planem. W kwalifikacjach wywalczyłem szóste miejsce. Już wtedy uważałem to za super wynik. Przed startem pierwszego wyścigu chciałem utrzymać tę lokatę, ale okazało się, że byłem w stanie walczyć o wyższe pozycje. Pojechałem bardzo mądry wyścig i już na pierwszym kółku przebiłem się na trzecią pozycję. Wiedziałem, że chłopaki przede mną będą walczyć ze sobą. Postanowiłem szanować opony i nie przegrzewać ich, by pod koniec wyścigu przyspieszyć i zaatakować Bartka Paziewskiego i Niklasa Mackschina. Udało się to zrobić. Na ostatnim zakręcie wyszedłem na drugą pozycję, ale do naszej trójki dołączył Tomas Pekar, który jest uznawany za faworyta tej serii. On ściga się w Clio ładnych parę lat i przed sezonem wszyscy wskazywali tylko na niego jako faworyta. Spod ziemi jednak nagle wyrósł Urbaniak i pokazuje, że nie damy mu tak łatwo wygrać.- Przed startem za dużo nie posiedziałeś w samochodzie i te wyniki należy uznawać za rewelacyjne. Rozumiem, że do kolejnej rundy będzie miał więcej czasu na przygotowania i czy wobec tego możesz zapowiedzieć walkę o zwycięstwa?KU: - Chciałbym, ale zawsze mówię wszystkim, że ja nie muszę nic udowadniać i nawet jeśli coś nie wyjdzie to nie przejmowałbym się tym. Dałoby to sygnał do tego, że czeka mnie ciężka praca. Zimą jeździłem Golfem i to zaprocentowało. Doświadczyłem nowych opon. Największym problemem w Clio był dla mnie brak systemu ABS. Jednak dzięki telemetrii i komputerom, które mamy dostępne, nie potrzebowałem dodatkowego czasu na opanowanie tego. Wracając do kwestii treningów już teraz planujemy starty w drugiej serii Renault w Beneluksie. Chcemy zaliczyć kilka rund, ponieważ ich zawody odbywają się na tych samych torach co nasze. To będą najlepsze treningi.Teraz jednak skupiam się na maturze. W czwartek czeka mnie język polski, a w piątek matematyka, więc na obecną chwilę muszę myśleć o tym i wykorzystać te ostatnie dni, a kwestie motorsportowe odłożyć na czas po egzaminach.- Jak więc wyglądają przygotowania do matury?KU: - Było ciężko. Nie jest łatwo. Nigdy nie byłem prymusem, ale trzecią klasę liceum udało się ukończyć z dobrymi wynikami. Podchodzę do tego na spokojnie. Wiem, że zdać to nie problem, ale chciałbym uzyskać dobre wyniki.- Który egzamin budzi Twoje największe obawy?KU: - Zdecydowanie matematyka. Język polski i angielski nie stanowi dla mnie problemu, ale z matematyką trzeba będzie powalczyć.- Wracając do kwestii wyścigowych. Brak doświadczenia wyszedł na starcie drugiego wyścigu, gdzie po zapaleniu zielnych świateł zostałeś na polach startowych. Co się wydarzyło?KU: - Do drugiego wyścigu startowałem z pole position, ponieważ według regulaminu Clio pierwsza szóstka kwalifikacji startuje w odwrotnej kolejności do drugiego wyścigu. Wyszedł brak doświadczenia. Na formującym okrążeniu ruszyłem bez problemu. Opony były jeszcze zimne. Podczas okrążenia formującego dogrzałem je i przyczepność była dużo lepsza. Na starcie skleiło oponę do asfaltu i zgasł silnik. Nie przemyślałem tego, ale zdobyłem bardzo dobre doświadczenie. Postaram się już tego nie powtórzyć. Pierwsze koty za płoty i wszyscy się uczymy. Wyniki, które osiągnęliśmy na Oschersleben bralibyśmy w ciemno. Jesteśmy na czele klasyfikacji zespołowej, a ja jestem drugi w generalce. Trzeba ciężko trenować i walczyć o zwycięstwa.- W Kii regularnie ogrywałeś Bartosza Paziewskiego. Tutaj okazał się bardzo konkurencyjny. Zaskoczyło Cię to?KU: - Zdecydowanie nie. Bartek całą zimę trenował w Renault Cio. Nie byłem zaskoczony jego dobrą dyspozycją. Wiedziałem, że będzie jednym z najszybszych zawodników. Zrobił tyle kilometrów w trakcie przygotowań do sezonu, że nie zdziwiło mnie to.- Twoje auto podczas pierwszej rundy było całe białe. To oznacza, że nie udało się znaleźć partnerów na ten sezon, czy nie zdążyliście okleić samochodu?KU: - Zabrakło nam czasu na oklejenie. We wtorek prosto z Warszawy pojechaliśmy do Francji, by odebrać samochód, a następnie pojechaliśmy na Oschersleben. Nie wracaliśmy do Polski i Clio dopiero teraz pojawiło się w naszym kraju. Pojawiły się tylko podstawowe naklejki sponsorskie i te od Renault. O ładne oklejenie zadbamy na kolejną rundę. Moimi partnerami są Jakra Corporation oraz Padilla Fire Doors. Obie firmy zajmują się bramami i oknami przeciwpożarowymi. Współpracuję także z serią Rotax Max Challenge Poland, czyli zawodami kartingowymi, w których stawiałem pierwsze kroki w motorsporcie. W tym roku dołączył do nas także tor kartingowy Racing Center Warsaw w Warszawie. W tym miejscu pierwszy raz miałem przyjemność usiąść w wózku kartingowym. To taka moja wyścigowa kołyska.- "Trochę" pojeździłeś w Kia Lotos Race. Czy doświadczenie zdobyte w tej serii procentuje teraz, czy może Renault Clio Cup Central Europe jest tak bardzo inną serią, że wszystkiego musiałeś nauczyć się na nowo?KU: - Zdecydowanie w Kii nauczyłem się wielu rzeczy. Przede wszystkim jazdy w grupie i wyprzedzania. Wszystko ma znaczenie. Doświadczenie, które tam zdobyłem, startując przez trzy lata, teraz procentuje i jest bezcenne. Widać, że byłem mocny tylko w Kii i teraz jestem w stanie walczyć w nowym samochodzie. Kia była bardzo dobrym przygotowaniem do tego kroku naprzód.fot. fb.com/Renault.CLIO.CUP.Central.Europe

Poprzedni artykuł Powrót Montoi
Następny artykuł Alonso wykonał program

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry