Zrównał się z Gordonem
Jimmie Johnson zrównał się z Jeffem Gordonem, czwarty raz wygrywając pucharowy wyścig NASCAR na Indianapolis Motor Speedway.
Kolega z Hendrick Motorsports, Dale Earnhardt junior po czwartym miejscu w Curtiss Shaver 400 objął prowadzenie w punktacji. Juniora nie oglądano na czele tabeli od października 2004. Wówczas stracił fotel lidera po dwóch dniach, ukarany skreśleniem punktów za niecenzuralne wyrazy w wywiadzie telewizyjnym.Chevrolet z numerem 48 nie miał konkurencji na Brickyard. Johnson pięć razy obejmował prowadzenie, otwierając klasyfikację przez 99 okrążeń, w tym końcowe 29. Kalifornijczyk osiągnął metę 4,7 sekundy przed Kylem Buschem. Zespół Ricka Hendricka, który całował cegły razem z Jimmiem, jego żoną i córką, po raz ósmy triumfował w Indianapolis. Chevrolet dziesiąty raz z rzędu wygrał 400-milowy wyścig w stolicy Indiany.Dotychczasowy lider serii, Matt Kenseth odpadł w karambolu na 132 okrążeniu. Joey Logano stracił panowanie nad Toyotą i uderzył w Bobby'ego Labonte'a. Przejeżdżający obok Ford Kensetha został skierowany na ścianę.
CURTISS SHAVER 400 AT THE BRICKYARD
Indianapolis Motor Speedway
160 okrążeń x 4,023 km = 643,680 km
1. Jimmie Johnson (USA) Chevrolet Impala SS 2:56.35
2. Kyle Busch (USA) Toyota Camry +4,758
3. Greg Biffle (USA) Ford Fusion +7,813
4. Dale Earnhardt Jr (USA) Chevrolet Impala SS +8,336
5. Jeff Gordon (USA) Chevrolet Impala SS +10,230
6. Denny Hamlin (USA) Toyota Camry +10,782
7. Ryan Newman (USA) Chevrolet Impala SS +12,654
8. Martin Truex (USA) Toyota Camry +13,114
9. Brad Keselowski (USA) Dodge Charger +14,028
10. Tony Stewart (USA) Chevrolet Impala SS +16,117
PUNKTACJA SPRINT CUP SERIES
1. Earnhardt Jr 731, 2. Kenseth 717, 3. Biffle 709, 4. Johnson 704, 5. Hamlin 667, 6. Harvick 653, 7. Truex 653, 8. Stewart 652, 9. Keselowski 649, 10. Bowyer 643.
Fot. NASCAR / Russell LaBounty.Autostock
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.