Heikkila nie kryje rozczarowania
Będący o krok od sensacyjnego zwycięstwa w Rally Serras de Fafe, Mikko Heikkila nie kryje swojego rozczarowania pechowym finałem rajdu.
Heikkila, zaliczający dopiero swój trzeci start na szczeblu europejskiego czempionatu, był rewelacją zmagań na szutrach północnej Portugalii. Fin, pilotowany przez rodaka Samu Vaaleriego, doskonale odnalazł się w gwiazdorskiej obsadzie i prowadził na jeden oes przed końcem rywalizacji. W zapasie miał 2,8 s nad Haydenem Paddonem i Johnem Kennardem.
Marzenia o świetnym rozpoczęciu kampanii na Starym Kontynencie przekreślił kapeć w połowie próby. Strata prawie 3 minut skutkowała spadkiem na ósme miejsce.
- Byłem zaskoczony swoim tempem - cytuje Heikkilę oficjalny serwis FIA ERC. - Nie spodziewałem się tego, ponieważ nigdy wcześniej nie jeździłem w takich warunkach, jakie mieliśmy podczas pierwszego etapu.
- Kiedy jednak zobaczyliśmy, że jesteśmy w stanie kręcić dobre czasy, cisnęliśmy i walczyliśmy, więc jestem rozczarowany, że po dwóch dniach jazdy „flat-out” coś takiego przytrafiło się na ostatnim oesie.
- Droga podczas drugiej pętli na każdej próbie była bardzo zniszczona, więc podziękowania dla Michelin za mocne opony. Szkoda tego problemu. Coś musiało być w koleinie. Było 7 km do końca. Próbowałem jechać z przebitą oponą, ale kiedy zeszła z felgi, nie chciałem zniszczyć samochodu. Naprawa „ćwiartki” kosztuje 10 tysięcy euro, a tego nie chciałem. Rozczarowujące.
Kolejną rundą FIA ERC 2023 będzie Rally Islas Canarias, zaplanowany na początek maja. Tam Heikkila i Vaaleri będą mogli poprawić swój dorobek punktowy.
- Prawdą jest, że była to dopiero pierwsza runda, więc nie ma powodów do niepokoju. Jednak w tej chwili jestem bardzo rozczarowany i to całkiem naturalne.
- W rajdach wiele razy trzeba się zmierzyć z rozczarowaniem i to już wiem. Ważna jest przyszłość, ale teraz po prostu trudno mi to wszystko zaakceptować. Chcę jednak podziękować zespołowi The Racing Factory. Wszystko działało dobrze i wszyscy w trakcie całego tygodnia byli zadowoleni. Fajnie było widzieć uśmiechy w serwisie.
Polecane video:
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.