Mistrza poznamy w Chorwacji
Tymek Abramowski i Jakub Wróbel utrzymali prowadzenie w ERC3 po Rajdzie Ceredigion, ale o tytule zadecyduje ostatnia runda.
Tymek Abramowski, Jakub Wróbel, Ford Fiesta Rally3
Autor zdjęcia: Abram Racing
Polska załoga ukończyła bardzo trudny Rali Ceredigion na 3. miejscu w klasie ERC3. W niedzielę w wymagających warunkach pogodowych Tymek i Jakub zaprezentowali bardzo dobre tempo i opuszczają Walię na pozycji liderów mistrzostw Europy w swojej klasie, mając 25 punktów przewagi nad Hubertem Kowalczykiem i Jarosławem Hryniukiem.
Rali Ceredigion stanowił siódmą i zarazem przedostatnią rundę sezonu Rajdowych Mistrzostw Europy. Rywalizacja wystartowała w piątek, miejskim superoesem w Aberystwyth, gdzie znajdowała się też baza rajdu. Abramowski i Wróbel przejechali próbę bezbłędnie, skupiając się już na sobotnich oesach. Polacy znakomicie rozpoczęli dzień, zajmując 2. pozycję na próbie Cwm Elan. Niewielka strata do liderów sugerowała, że na kibiców może czekać pasjonująca walka w klasie ERC3.
Niestety, na próbie Y Diafol w Fieście Rally3 polskiej załogi doszło do awarii czujnika wysokiego ciśnienia. Sprawiło to, że Tymek i Jakub musieli wycofać się z sobotniej rywalizacji. Polacy wrócili do jazdy w niedzielę. Pomimo dużej straty czasowej, prezentowali bardzo dobre tempo, wygrywając trzy z czterech rozegranych odcinków specjalnych. Abramowski i Wróbel byli zdecydowanie najszybszą załogą klasy ERC3 podczas drugiego etapu imprezy. Nawet pomimo niezwykle trudnych warunków pogodowych i padającego deszczu byli w stanie zaprezentować swój duży potencjał.
Tymek Abramowski, Jakub Wróbel, Ford Fiesta Rally3
Autor zdjęcia: Abram Racing
Ostatecznie Polacy zakończyli Rali Ceredigion na 3. pozycji w klasie. Zdobyli tym samym cenne punkty do klasyfikacji generalnej mistrzostw Europy i pozostają liderami ERC3. Ich przewaga nad drugą załogą wynosi w tym momencie 25 punktów.
Decydujący w walce o tytuł będzie Rajd Chorwacji, który odbędzie się w dniach 3-5 października. W przypadku zwycięstwa najgroźniejszego rywala, Abramowskiemu wystarczy zajęcie miejsca w pierwszej dziesiątce klasyfikacji ERC3.
19-letni kierowca wywalczył już w tym roku tytuł M-Sport Fiesta Rally3 Trophy 2025 i w chorwackiej rundzie miał wystartować Fordem Fiestą Rally2, ale w obecnej sytuacji start samochodem wyższej kategorii zostanie przełożony na kolejny sezon.
- Po takim rajdzie czuć oczywiście spore rozczarowanie. Choć mieliśmy bardzo dobre tempo i mogliśmy walczyć w Walii o zwycięstwo, z rywalizacji wykluczyła nas niewielka awaria, na którą nie mieliśmy żadnego wpływu. Możemy jednak wyciągnąć pozytywy z naszej wizyty na Rali Ceredigion. Nasze tempo na asfaltowych odcinkach specjalnych z rajdu na rajd jest coraz lepsze. Potrafimy jechać bardzo szybko nawet w wymagających warunkach. Wciąż jesteśmy liderami ERC3 i mamy wszystko w swoich rękach. Teraz skupiamy się już wyłącznie na Rajdzie Chorwacji - powiedział Abramowski.
- W niedzielę Rali Ceredigion pokazał swoje prawdziwe oblicze. Podczas pierwszej pętli pogoda cały czas się zmieniała, a w trakcie drugiej przez większość czasu lało już jak z cebra. Na tych wąskich, bardzo szybkich trasach stanowiło to nie lada wyzwanie, ale wygraliśmy trzy z czterech odcinków i byliśmy w stanie pokazać dobrą prędkość. Liczyliśmy w ten weekend na coś innego, ale takie są rajdy. Liczy się dla nas to, że wciąż prowadzimy w klasie ERC3 i w Chorwacji wszystko będzie zależało od nas - dodał Wróbel.
Tymek Abramowski, Jakub Wróbel, Ford Fiesta Rally3
Autor zdjęcia: Abram Racing
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.