Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Fernando Alonso, Aston Martin Racing

Alonso nie ukrywa radości

Fernando Alonso przyznał, że cieszy się na dzień, w którym nie będzie już musiał prowadzić bolidu Astona Martina z 2025 roku.

Dwukrotny mistrz świata F1 uważa, że ​​po dwóch ostatnich rundach sezonu 2025 będzie świętował zakończenie rozczarowującego roku.

Kierowca Aston Martina przystąpi do tegorocznego Grand Prix Kataru, zajmując 13. miejsca w klasyfikacji generalnej kierowców, trzy miejsca przed swoim kolegą z zespołu, Lance'em Strollem, z kolei ekipa z Silverstone zajmuje ósme miejsce w klasyfikacji konstruktorów.

Aston Martin liczy jednak na zmianę przepisów w 2026 roku, ponieważ bolidy Formuły 1 staną się lżejsze i mniejsze, a większy nacisk zostanie położony na energię elektryczną, z niemal równym rozdziałem generowanej mocy pomiędzy jednostkę elektryczną i spalinową.

Czytaj również:

Wszystko będzie więc nowe i dlatego Alonso z niecierpliwością wyczekuje końca obecnej ery efektu przyziemienia, biorąc pod uwagę, że minęły już dwa lata od jego ostatniego podium, które wywalczył w Grand Prix Brazylii 2023.

- Ted dwa ostatnie Grand Prix będą powodem do świętowania a przynajmniej tak to odbieram – powiedział 44-latek w rozmowie z DAZN w Las Vegas.

- W Katarze mamy sprint, potem tylko jeden trening i już jedziemy na kwalifikacje.

- A potem Abu Zabi, które zazwyczaj jest dla wszystkich pożegnaniem i odrobiną odpoczynku. Traktuję te dwa wyścigi jako powód do świętowania, choćby dlatego, że nie będą musiał już jeździć tym samochodem.

Alonso jest pesymistycznie nastawiony do nadchodzących wyścigów, zwłaszcza że ma za sobą serię trzech Grand Prix bez punktów.

Hiszpan uważa, że ​​jego ostatnim udanym wyścigiem był ten w Singapurze, gdzie zajął siódme miejsce.

- Musimy być realistami i pamiętać, że mieliśmy pięć lub sześć wyścigów bez punktów – przypomniał.

Czytaj również:

- Myślę, że GP Singapuru było ostatnim, kiedy zdobyliśmy punkty w zasłużony sposób, więc przyjazd do Kataru z oczekiwaniem, że znajdziemy się w pierwszej szóstce lub siódemce, jest całkowicie nielogiczny.

- Zostały nam dwa wyścigi do końca 2025 roku, który jest bardzo skomplikowany, ale oczywiście postaramy się dać z siebie wszystko. Logiczne jest jednak, że myślimy już o 2026 roku - dodał.

Poprzedni artykuł Newey szefem zespołu Astona Martina
Następny artykuł Verstappen popiera McLarena

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry