Alonso przeprasza
Fernando Alonso przeprosił za swoje reakcje odnośnie kontrowersji związanych z wyjazdem samochodu bezpieczeństwa w GP Europy.
Powiedział, że nie chciał oskarżać FIA o manipulowanie wyścigiem. Hiszpan po niedzielnym grand prix był rozzłoszczony, że FIA zbyt długo rozpatrywała manewr Hamiltona, w którym pokusił się o wyprzedzenie safety cara. Późna decyzja o ukaraniu Brytyjczyka sprawiła, że pomimo to nie stracił swojej pozycji.
Alonso przyznał, ze jego uwagi były spowodowane frustracją po stracie swojego miejsca w wyniku przestrzegania regulaminu.
- Oczywiście jestem teraz spokojniejszy niż to miało miejsce od razu po wyścigu – napisał Alonso na stronie Ferrari. – Wtedy zareagowałem emocjonalnie i w takiej sytuacji łatwo powiedzieć rzeczy, które zostaną źle zinterpretowane, powodując podejrzenia, o których nie myślałem. Rozumiem, że sędziowie mają trudną pracę i muszą podejmować niełatwe decyzje. Ci zawodnicy, którzy przestrzegali regulaminu, jak my, niestety stracili dużo więcej niż ci co złamali przepisy, chociaż zostali ukarani. Nie mam na myśli konkretnego kierowcy: to jest ogólna sytuacja i myślę, że powinniśmy o tym spokojnie porozmawiać, aby upewnić się, że taka sytuacja nie powtórzy się w przyszłości.
Były spekulacje, że FIA ukarze Alonso i Ferrari za ich ostre słowa krytyki, ale ciało zarządzające nie podjęło żadnych działań w tej sprawie. FIA jest jednak świadome, że niedzielne wydarzenia naświetliły kilka problemów dotyczących obecnych przepisów odnośnie samochodu bezpieczeństwa. Zostało zwołane natychmiastowe zebranie Sportowej Grupy Roboczej, aby wszystko wyjaśnić przed Grand Prix Wielkiej Brytanii.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.