Etat na kolejny sezon zapewniony miał Pierre Gasly. Więcej niewiadomych dotyczyło obsady drugiego wyścigowego fotela.
Już w pierwszej fazie kampanii jasne stało się, że dalsza współpraca z Estebanem Oconem może być niemożliwa. Dochodziło do tarć i niesnasek, a kluczowy okazał się być weekend w Monte Carlo. Z winy Ocona doszło do kolizji z Gaslym i niedługo później zapowiedziano rozstanie. Francuz trafił do Haasa, a jego następcą w Enstone został Jack Doohan.
Doohana zakontraktowano jednak zanim „wejście smoka” do F1 zaliczył Franco Colapinto. Argentyńczyk przejął w Williamsie fotel po Loganie Sargeancie. Mówiło się nawet o zainteresowaniu ze strony Red Bulla, ale gorsza końcówka sezonu sprawiła, że notowania młodego kierowcy trochę spadły. Nie na tyle jednak, aby nie być na celowniku takich ekip, jak Alpine.
Niektórzy spekulują, że w Alpine czekają tylko na potknięcie Doohana, by na jego miejsce sprowadzić właśnie Colapinto. Pytany o możliwą zamianę, Flavio Briatore, doradca zespołu, nie chciał zbyt szeroko komentować. Nie potwierdził też, że Alpine z całą pewnością cały sezon przejeździ z Gaslym i Doohanem.
Jack Doohan, Pierre Gasly, Alpine F1 Team,
Autor zdjęcia: Sam Bloxham / Motorsport Images
- Pewna jest tylko śmierć – obwieścił Briatore w rozmowie z Le Parisien. - Gwarantuję, że sezon rozpoczniemy z Pierre'em i Jack'iem. A potem zobaczymy w trakcie sezonu.
- Jestem tu po to, aby sprawić, żeby zespół osiągał właściwe wyniki. A kierowca wieńczy pracę ponad tysiąca osób z fabryki.
W odwodzie Alpine ma Paula Arona, rezerwowego kierowcę z doświadczeniem w F2. Kosztowniejszą opcją jest Colapinto, którego trzeba by było wykupić z Grove.
- Jestem zainteresowany każdym kierowcą, który jest szybki. A Colapinto zaskoczył wszystkich – przyznał kontrowersyjny Włoch na łamach Auto Motor und Sport. - Mamy jednak kontrakty z Pierre'em, Jack'iem i Aronem. Natomiast jeśli jest możliwość ściągnięcia Colapinto na sezon 2026, warto to przemyśleć.
Polecane video:
Oglądaj: Kierowcy Roku 2024 według Autosportu: miejsca 20 - 11
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy