Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Jack Doohan, Alpine A524

Co zrobi Alpine?

W Alpine nie składają jednoznacznych deklaracji na temat składu na cały przyszłoroczny sezon.

Etat na kolejny sezon zapewniony miał Pierre Gasly. Więcej niewiadomych dotyczyło obsady drugiego wyścigowego fotela.

Już w pierwszej fazie kampanii jasne stało się, że dalsza współpraca z Estebanem Oconem może być niemożliwa. Dochodziło do tarć i niesnasek, a kluczowy okazał się być weekend w Monte Carlo. Z winy Ocona doszło do kolizji z Gaslym i niedługo później zapowiedziano rozstanie. Francuz trafił do Haasa, a jego następcą w Enstone został Jack Doohan.

Doohana zakontraktowano jednak zanim „wejście smoka” do F1 zaliczył Franco Colapinto. Argentyńczyk przejął w Williamsie fotel po Loganie Sargeancie. Mówiło się nawet o zainteresowaniu ze strony Red Bulla, ale gorsza końcówka sezonu sprawiła, że notowania młodego kierowcy trochę spadły. Nie na tyle jednak, aby nie być na celowniku takich ekip, jak Alpine.

Czytaj również:

Niektórzy spekulują, że w Alpine czekają tylko na potknięcie Doohana, by na jego miejsce sprowadzić właśnie Colapinto. Pytany o możliwą zamianę, Flavio Briatore, doradca zespołu, nie chciał zbyt szeroko komentować. Nie potwierdził też, że Alpine z całą pewnością cały sezon przejeździ z Gaslym i Doohanem.

Jack Doohan, Pierre Gasly, Alpine F1 Team,

Jack Doohan, Pierre Gasly, Alpine F1 Team,

Autor zdjęcia: Sam Bloxham / Motorsport Images

- Pewna jest tylko śmierć – obwieścił Briatore w rozmowie z Le Parisien. - Gwarantuję, że sezon rozpoczniemy z Pierre'em i Jack'iem. A potem zobaczymy w trakcie sezonu.

- Jestem tu po to, aby sprawić, żeby zespół osiągał właściwe wyniki. A kierowca wieńczy pracę ponad tysiąca osób z fabryki.

Czytaj również:

W odwodzie Alpine ma Paula Arona, rezerwowego kierowcę z doświadczeniem w F2. Kosztowniejszą opcją jest Colapinto, którego trzeba by było wykupić z Grove.

- Jestem zainteresowany każdym kierowcą, który jest szybki. A Colapinto zaskoczył wszystkich – przyznał kontrowersyjny Włoch na łamach Auto Motor und Sport. - Mamy jednak kontrakty z Pierre'em, Jack'iem i Aronem. Natomiast jeśli jest możliwość ściągnięcia Colapinto na sezon 2026, warto to przemyśleć.

Czytaj również:

Polecane video:

Oglądaj: Kierowcy Roku 2024 według Autosportu: miejsca 20 - 11

Poprzedni artykuł Racing Bulls wyciąga wnioski
Następny artykuł Nauczył się walczyć z Maxem?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry