Ferrari nie pomogło McLarenowi
Taktyczną bitwę w Monako o przewagę czterech najlepszych samochodów nad Mercedesem George’a Russella wygrało Ferrari, uniemożliwiając Norrisowi w McLarenie zjazd do pit stopu.
McLaren miał nadzieję, że zmusi Ferrari do zwiększenia przewagi na czele wyścigu składającego się z 78. okrążeń, próbując w ten sposób zbudować wystarczający bufor między samochodami z czołowej czwórki, a Russellem i umożliwić McLarenowi wykonanie postoju w pit stopie.
Rozpoczynając jazdę na twardych oponach, Russell zmienił opony na średnie w momencie kiedy czerwona flaga przerwała wyścig po zamieszaniu na pierwszym okrążeniu. Zmusiło go to do zmiany taktyki dotyczącej opon i oszczędzania ich, aby ukończyć na nich wyścig, a ponieważ czołowa czwórka miała twardsze opony, przepaść między obiema grupami zaczęła szybko rosnąć.
McLaren chciał, aby różnica wzrosła do ponad 20 sekund, co pozwoliłoby Lando Norrisowi na postój w pit stopie bez utraty pozycji. Ferrari było tego świadome i dlatego poleciło zwycięzcy wyścigu Charlesowi Leclerkowi spowolnić tempo wyścigu, aby zniwelować rosnącą różnicę.
Norris był również kontrolowany przez Carlosa Sainza. Na 54. okrążeniu różnica między czwartym w tabeli McLarenem, a Russellem wzrosła do ponad 20 sekund, co skłoniło Sainza do zmniejszenia tempa o dwie sekundy w ciągu następnych dwóch okrążeń i „zamknięcia” okna boksu.
Ponieważ Russell również zwiększył tempo, aby odeprzeć Maxa Verstappena, który zjechał do boksów po nowe opony, Ferrari było w stanie utrzymać przewagę nad McLarenem.
Szef zespołu McLarena, Andrea Stella, docenił wysiłki Ferrari, aby utrzymać różnicę na tyle małą, aby uniemożliwić jakiekolwiek próby zjazdu do pit stopu, ale przyznał, że byłoby to ryzykowne, nawet gdyby okno serwisowe pozostawało otwarte przez kilka kolejnych okrążeń.
- Jeśli chodzi o wpuszczenie Lando do pit stopu, to oczywiście rozważaliśmy to przez cały wyścig, ale myślę, że Ferrari wykonało dobrą robotę, zatrzymując Lando w oknie serwisowym jednego z Mercedesów – wyjaśnił Stella.
- Mogło pojawić się okno serwisowe na jedno okrążenie, ale nadal byłoby to trochę ryzykowne, ponieważ gdy tylko pit stop byłby o jedną sekundę wolniejszy niż zwykle, moglibyśmy znaleźć się za Mercedesem. Uważam więc, że Ferrari wykonało dobrą robotę „zamykając” nam okno serwisowe, choć wyścig byłby bardziej intersujący gdyby Lando mógł go dokończyć na nowych oponach - dodał.
- Opierając się na tym, co widziałem podczas wyprzedzania, myślę, że nawet mając nowe opony nie było możliwości wyprzedzenia Carlosa. Nie sądzę więc, że zmieniłoby to wynik - podsumował.
Szef zespołu Ferrari, Fred Vasseur ujawnił, że utrzymanie Norrisa w zasięgu Russella było trudnym zadaniem, bez narażania się na utratę pozycji przez Sainza zbyt dużej przewagi na rzecz Piastriego w przypadku spóźnionego samochodu bezpieczeństwa.
Vasseur stwierdził, że najbardziej niepokoiła go nie potencjalna walka z Norrisem jadącym na średnich oponach, ale raczej wpływ samochodu bezpieczeństwa, który umożliwiłby McLarenom założenie miękkich opon.
- Wiedzieliśmy, że rozpoczynając wyścig po czerwonej fladze, musieliśmy przejechać 76 okrążeń na tym samym zestawie opon i zwolnić, a Charles na tym etapie miał gorsze tempo może o trzy lub cztery sekundy.
Poradził sobie jednak z tą sytuacją, a Carlos wykonywał dokładnie tę samą pracę. Dla Carlosa było to jeszcze trudniejsze, ponieważ poprosiliśmy go, aby trzymał się niezbyt daleko od Piastriego, ale także aby zwolnił Norrisa na rzecz Russella – powiedział Vasseur.
- Było to dla nich trochę frustrujące, ponieważ kilka razy pytali nas przez radio: - Czy mogę naciskać? Nie leżało to jednak w naszym interesie i jestem więcej niż zadowolony z pracy, którą dzisiaj wykonali - dodał.
- Na jednym okrążeniu Carlos trochę przyspieszył i zwiększył przewagę. Oznaczało to, że na tym etapie wyścigu mieliśmy ogromną rezerwę tempa – zakończył.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.