Rosberg, mistrz Formuły 1 z 2016 roku, zaapelował do swojego byłego kolegi z zespołu Mercedesa, aby nie spisywał na straty Ferrari i nie przerywał kontraktu po trudnym pierwszym sezonie z ekipą z Maranello.
Od czasu dołączenia do zespołu w 2025 roku Brytyjczyk ma problemy z adaptacją do bolidu Ferrari. Po sprincie w GP Chin, który Hamilton wygrał, było tylko gorzej, a ostatnie wyścigi w wykonaniu debiutanta Ferrari, są wręcz dramatyczne. To wszystko zrodziło pytania o jego przyszłość w mistrzostwach.
Hamilton dał jednak jasno do zrozumienia, że chce zostawić za sobą sezon 2025 i z optymizmem patrzeć w przyszłość, kiedy od nadchodzącego roku zaczną obowiązywać nowe regulaminy techniczne.
- Myślę, że powinien kontynuować ten program – powiedział Rosberg w wywiadzie dla Sky Sports F1. Przerwanie tego nie będzie odebrane zbyt dobrze. Dopiero co rozpoczął współpracę z Ferrari, więc poddanie się po zaledwie jednym sezonie nie wchodzi w grę.
- Musi dać sobie kolejną szansę i mieć nadzieję, że poczuje się komfortowo w przyszłorocznym samochodzie. Może to będzie lepszy samochód, bo tegoroczny z pewnością nie był świetny. Jego największym problemem w tym roku było tempo w kwalifikacjach.
- Podczas wyścigów widzieliśmy przebłyski jego geniuszu. Tempo kwalifikacyjne było jednak słabe, ale biorąc pod uwagę, że samochód w przyszłym roku będzie zupełnie inny, być może uda mu się odnaleźć w kwalifikacjach trochę tej dawnej magii.
Były kierowca i analityk Sky Sports, Martin Brundle, dodał: - Problem w tym, że jego statystyki i reputacja nie poprawiają się dzięki temu.
Lewis Hamilton, Ferrari, Andrea Kimi Antonelli, Mercedes
Autor zdjęcia: Sam Bagnall / Sutton Images via Getty Images
- Myślę, że poczeka, aż Ferrari ogarnie się na 2026 rok i zobaczy, jak sobie radzi, jak im idzie i czy mu się podoba. Myślę, że gdy zadamy to pytanie za rok, a on będzie miał kolejny trudny sezon, to będzie zupełnie inaczej, ale byłbym bardzo zaskoczony, gdyby tej zimy powiedział sobie dość.
Chociaż wywiad Hamiltona po Grand Prix Abu Zabi nie napawał optymizmem, rozmówca przyznał, że pasja i wsparcie fanów oraz miłość do wyścigów motywują go do dalszej pracy.
- To miłość do ścigania mnie jeszcze tu trzyma – powiedział siedmiokrotny mistrz świata. - Mam niesamowite wsparcie od ludzi wokół mnie, od moich fanów. Wciąż mam także marzenia, do realizacji, których będę dążył – zakończył.
Hamilton zakończył tegoroczną rywalizację na szóstym miejscu w tabeli kierowców z zaledwie 6 punktami przewagi nad zastępującym go w Mercedesie Andreą Kimim Antonellim.
Ferrari zostało sklasyfikowane jako czwarty konstruktor sezonu F1 2025.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy