Przełomowy transfer Lewisa Hamiltona z Mercedesa do Ferrari był dużym zaskoczeniem dla środowiska F1. W ten sposób Charles Leclerc, nazywany też „Mr Ferrari”, po Sebastianie Vettelu i Carlosie Sainzu, zyskał trzeciego kolegę w trwającej już siedem lat wspólnej podróży z Ferrari.
Do końca 2017 roku Leclerc jako członek Akademii Kierowców Ferrari był kierowcą testowym w trzech zespołach F1: Scuderia Ferrari, Haas F1 oraz Sauber, które były biznesowo powiązane z włoskim producentem.
Hamilton stwierdził, że to właśnie etyka pracy Leclerca jest tym, co najbardziej zaskoczyło go w nowym koledze.
Zarówno Hamilton, jak i Sainz zostali poproszeni o wyrażenie opinii na temat Leclerca podczas konferencji prasowej przed Grand Prix Australii 2025. To, jak ostatecznie wypadnie nowy skład kierowców Ferrari, jest jednym z największych tematów nowej kampanii.
Po tym jak Hamilton w humorystyczny sposób ocenił włosy Leclerca, powiedział: - Co mnie najbardziej zaskoczyło? Cóż, powiedziałbym, że etyka pracy.
- Nie wiedziałem tego wcześniej, bo nie wiesz, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami.
- Myślę, że każdy kierowca ciężko pracuje, ale każdy ma inną metodę i sposób, w jaki osiąga tę ostateczną wydajność.
- Było naprawdę ciekawie przekonać się, że jego styl pracy nie różni się zbytnio od mojego. Po prostu widzisz pracowitego dzieciaka, który daje radę.
- Oczywiście Charles jest w zespole od dłuższego czasu, ale naprawdę nie mogę się doczekać, aby pracować z nim przez ten rok.
Sainz, który przeszedł do Williamsa po tym, jak został „wyproszony” z Ferrari, które wybrało Hamiltona, mocno porównywał się z Leclercem, kiedy przez ostatnie cztery lata byli kolegami z zespołu.
Zasugerował, że Leclerc osiąga obecnie szczyt kariery. Sezon 2024 Leclerca jest uważany przez wielu obserwatorów F1 za najlepszy w jego dotychczasowej karierze.
- Myślę, że nikt nie musi mówić o jego talencie i szybkości, bo wszyscy o tym wiedzą - powiedział Sainz.
- Uważam, że wykonuje niesamowitą pracę i jest częścią rozwoju zespołu, który Ferrari ostatnio zaobserwowało. Dzięki temu marka Ferrari ma również świetnego ambasadora.
- Przez te wszystkie lata robił postępy zarówno jako kierowca i jako człowiek i teraz jest prawdopodobnie w jednym z najlepszych momentów swojej kariery.
- Czuje się dojrzały i jest gotowy do wygrywania. Zobaczmy więc, co zrobi w tym roku – dodał Hiszpan.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy