Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Carlos Sainz, Ferrari during the Pirelli test

Hamilton czeka na debiut

Wyczekiwany debiut Lewisa Hamiltona w Ferrari może zostać przełożony i nie odbyć się we Fiorano, jeśli zespół będzie zmuszony zastosować „Plan B” przed sezonem F1 2025.

Po 18 sezonach spędzonych w McLarenie i Mercedesie, Hamilton postanowił zmienić barwy i przejść do Maranello. Brytyjski kierowca zdobył z Mercedesem sześć z siedmiu tytułów mistrza świata, a także został pierwszym w historii zawodnikiem F1, który wygrał ponad 100 Grand Prix.

Hamilton, który w przyszłym miesiącu skończy 40 lat, zastąpi w Ferrari Carlosa Sainza i dołączy do Charlesa Leclerca.

Oczekuje się, że najbardziej utytułowany kierowca w historii F1 po raz pierwszy zasiądzie za kierownicą czerwonego bolidu pod koniec stycznia, ale Scuderia musi jeszcze zdecydować, czy pierwszy przejazd Hamiltona odbędzie się w samochodzie z 2022, czy z 2023 roku.

Przepisy F1 mówią, że do prywatnych testów muszą być używane samochody starsze niż dwa lata, a swoich obecnych samochodów zespoły mogą używać tylko do nagrywania materiałów promocyjnych w tak zwane dni filmowe.

Przygotowania Ferrari do sezonu tradycyjnie powinny rozpocząć się na torze testowym zespołu we Fiorano.

Czytaj również:

W styczniu tego roku Sainz i Leclerc wyjechali na tor samochodem z 2022 roku w ramach sesji, która trwała dwa dni i miała na celu przywrócenie zespołowi i kierowcom prędkości po przerwie zimowej.

Jednak ryzyko złej pogody podobno zmusiło Ferrari do opracowania planu awaryjnego w związku z debiutem Hamiltona.

Włoski magazyn Auto Racer twierdzi, że Hamilton ma po raz pierwszy poprowadzić Ferrari 21 lub 22 stycznia.

Plan awaryjny Ferrari przewiduje przeniesienie jazd, albo do Mugello, gdzie odbywało się Grand Prix Toskanii w sezonie 2020 dotkniętym pandemią, albo do Imoli, gdzie odbywa się Grand Prix Emilii-Romanii.

Pierwszy test Hamiltona może zostać przesunięty na inny dzień, jeśli niekorzystne warunki pogodowe uniemożliwią jazdę na torze.

Wiadomość ta pojawiła się po tym, jak ujawniono, że Hamilton złożył już wizytę w fabryce Ferrari, mimo że do 31 grudnia ma ważny kontrakt z Mercedesem.

Natomiast Ferrari ogłosiło w zeszłym tygodniu, że samochód zespołu na sezon 2025 – ukryty pod nazwą Project 677 – zostanie zaprezentowany 19 lutego, dzień po wydarzeniu inaugurującym sezon F1 z udziałem wszystkich 10 zespołów w Londynie.

Oczekuje się też, że Ferrari ujawni szereg szczegółów związanych z Project 677 – w tym przejście na układ zawieszenia przedniego typu pull-rod.

Sauber C44 pull rod suspension comparison

Sauber C44 pull rod suspension comparison

Autor zdjęcia: Giorgio Piola

Uważa się, że tego typu zawieszenie – preferowane przez takie zespoły jak McLaren i Red Bull – poprawia przepływ powietrza w kierunku podwozia samochodu, a podłoga generuje znaczną część całkowitej siły docisku samochodu zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi efektu przyziemnego.

Wszystko wskazuje na to, że przejście na zawieszenie przednie typu pull-rod zostało bezpośrednio zainspirowane przybyciem Hamiltona, ponieważ jego styl jazdy jest bliższy stylowi jazdy Leclerca niż Sainza.

Ferrari zamierza również zachować układ tylnego zawieszenia typu pull-rod, pomimo odejścia byłego dyrektora technicznego, Enrico Cardile'a, w trakcie sezonu F1 2024.

Ferrari i Haas to jedyne dwa zespoły, które nadal rywalizują samochodami z tylnym zawieszeniem typu pull-rod, podczas gdy ich rywale wybierają układ push-rod.

Czytaj również:

Ferrari uważa tylne zawieszenie tego typu za kluczowy czynnik stojący za doskonałym zarządzaniem oponami w SF-24.

Cardile, który ogłosił w lipcu, że dołączy do Astona Martina, ujawnił, że zespół nie znalazł znaczących różnic w osiągach między układem tylnego zawieszenia typu pull-rod i push-rod, gdy media zapytały o to podczas premiery samochodu na rok 2024.

Rozwojem Ferrari kieruje teraz były inżynier Mercedesa, Loic Serra, który został mianowany na stanowisko dyrektora technicznego w maju.

Poprzedni artykuł Piastri wskazał cel
Następny artykuł Wyzwanie dla Red Bulla

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry