Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Lewis Hamilton, Ferrari

Hamilton się nie podda

Lewis Hamilton zapewnia, że nie zamierza się poddać, pomimo trudnego początku sezonu F1 2025.

Po przeprowadzce do Maranello Brytyjczyk nie ma łatwego życia. W pięciu dotychczas rozegranych wyścigach, najlepszy rezultat jaki mu się udało uzyskać, to piąta pozycja w Grand Prix Bahrajnu.   

Były kierowca Mercedesa zdołał zamienić pole position na zwycięstwo w sprincie w Chinach, ale następnego dnia został zdyskwalifikowany z głównego wyścigu za nadmierne zużycie deski podłogi.

Po tym jak Hamilton ujawnił, że Ferrari było zmuszone „podnieść samochód wyżej, niż byśmy chcieli”, jego sytuacja w ostatnich tygodniach wydaje się być coraz gorsza.

W tej sytuacji były kierowca Formuły 1, Ralf Schumacher zasugerował, że siedmiokrotny mistrz świata może zdecydować się zakończyć karierę już pod koniec tego roku, jeśli jego sytuacja w nowym zespole nie zmieni się na lepsze.

Rozmawiając z mediami po GP Arabii Saudyjskiej, Hamilton stwierdził, że obawia się, że jego problemy mogą „ciągnąć” się przez cały sezon.

Czytaj również:

Stało się to 24 godziny po tym, jak przyznał, że zespół i jego szefowie „nie są zadowoleni” z jego obecnych występów.

Podczas spotkania w Londynie, w weekend przed Grand Prix Miami, Hamilton wezwał jednak swoich fanów do zachowania wiary i zasugerował, że nie odejdzie tak szybko z Ferrari.

- Proszę, trzymajcie kciuki. Nie zamierzam się poddawać – powiedział do zebranych.

- Będziemy się poprawiać i nadal będziemy się rozwijać, prawda?

Wypowiedzi Hamiltona pojawiły się zaledwie kilka dni po tym, jak były kierowca Jordana, Williamsa i Toyoty oraz brat Michaela Schumachera, Ralf stwierdził, że Hamilton może chcieć zakończyć swoją karierę już pod koniec tego roku.

Ferrari nie określiło na jak długo podpisało kontrakt z Hamiltonem, gdy w lutym 2024 roku ogłoszono jego odejście z Mercedesa.

Wydaje się jednak, że jego umowa z Włochami będzie obowiązywać co najmniej do końca sezonu 2026, czyli tuż przed jego 42. urodzinami.

W podcaście Backstage Pit Lane stacji Sky Germany Schumacher powiedział: - On po prostu nie radzi sobie z tym samochodem.

- Dużo mówimy o Lando Norrisie i jego braku wiary, ale Lewisem jest jeszcze gorzej. Widać, że naprawdę się martwi. Jeśli jesteś stale wolniejszy, to tracisz pewność siebie.

Lewis Hamilton, Ferrari

Lewis Hamilton, Ferrari

Autor zdjęcia: Clive Rose / Getty Images

- Wiem z własnego doświadczenia, że jeśli tak dalej pójdzie, to już nie będzie zabawy.

- Jeśli to się nie zmieni, istnieje ryzyko, że w pewnym momencie powie: - Słuchajcie, ja już tego mam dość. Chcę żyć swoim życiem, mam 40 lat, a jestem tak bogaty, że już nie muszę tego robić.

- Zarówno Ferrari, jak i Hamilton obiecali sobie dużo po rozpoczęciu współpracy, ale w tej chwili jest bardzo daleko za Charlesem Leclerkiem. Nie sądziłem, że będzie to aż tak ekstremalne.

- Z drugiej strony GP Chin pokazało, że jak tylko tor i samochód mu odpowiadają, to daje radę.

Uważa się, że Hamilton przeszedł do Ferrari za sprawą prezesa Ferrari, Johna Elkanna, który podobno postawił sobie za cel sprowadzenie siedmiokrotnego mistrza świata do Maranello w 2025 roku.

Fred Vasseur, szef zespołu Ferrari, również jest blisko z Hamiltonem, ponieważ nadzorował jego zwycięski sezon GP2 jako szef zespołu ART Grand Prix w 2006 roku.

W rozmowie z mediami w Dżuddzie w zeszły weekend, Vasseur przypomniał, że Hamilton może liczyć na jego pełne wsparcie, twierdząc, że „nie martwi się zbytnio” jego kiepskim początkiem sezonu.

- Będę go wspierał w 2000 procentach – powiedział Vasseur w Arabii Saudyjskiej.

- Udzielę mu wsparcia i spróbujemy znaleźć rozwiązanie problemów i szczerze mówiąc, nie martwię się zbytnio o przyszłość.

- Jeśli spojrzymy na to, co zrobił w Chinach i w Bahrajnie w zeszłym tygodniu, to na pewno jest ogromny potencjał.

- Musimy po prostu poprawić balans samochodu, bo z tym są największe problemy.

Czytaj również:

Vasseur odrzucił także sugestie, że ten sezon będzie przejściowy dla Hamiltona, ponieważ jego adaptacja do systemów i procesów w Ferrari po 12-letnim okresie w Mercedesie, będzie trwać jeszcze jakiś czas.

- To nie jest jego okres przejściowy. Oczywiście teraz jest z tyłu, szczególnie, kiedy kończy wyścig na szóstym miejscu, a Leclerc jest na podium.

- Ale jest kierowcą wyścigowym i kocha rywalizację. Chce wyciągnąć jak najwięcej z tego, co ma i na pewno jest rozczarowany.

- Dlatego teraz musimy jeszcze bardziej współpracować. To będzie jedyny sposób, aby pójść naprzód.

Ponieważ drugi wyścig sprinterski sezonu F1 2025 odbędzie się w przyszły weekend w Miami, jest nadzieja, że Hamilton powtórzy wynik z Chin i wróci jego pewność siebie.

Ponieważ sprint składa się z zaledwie 19 okrążeń – w porównaniu do 57 w niedzielnym wyścigu głównym – mniejsze zużycie paliwa może pozwolić Ferrari na jazdę bardziej optymalnie ustawionym samochodem.

Ferrari potwierdziło też, że już wkrótce na Florydzie zaprezentuje specjalne, jednorazowe malowanie swoich samochodów.

Oglądaj: Hamilton w Ferrari SF-23

Poprzedni artykuł Sainz uspokaja: “Nie martwcie się”
Następny artykuł Nowe wyzwanie Lawsona

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry