Inwestycji w Haasie nie zabraknie
Szef Haas F1, Ayao Komatsu, mówi, że Gene Haas nadal chce inwestować w swój zespół, pod warunkiem, że te pieniądze nie zostaną zmarnowane.
Po czterech sezonach bez podium, podczas których Haas zdobył zaledwie 52 punkty, szef zespołu Gunther Steiner i dyrektor techniczny Simone Resta opuścili ekipę minionej zimy. Pierwszego zastąpił były dyrektor inżynierii torowej Ayao Komatsu, a drugiego Andrea de Zordo, który wcześniej był głównym inżynierem stajni.
Te decyzje zostały podjęte w momencie frustracji założyciela i właściciela zespołu Gene'a Haasa na tle słabych wyników, podczas gdy odchodzący szef Steiner wskazywał na brak inwestycji, w kontekście niezbyt konkurencyjnej formy.
Mimo że te wydarzenia wywołały liczne zapytania co do dalszego istnienia amerykańskiej formacji, Komatsu zdecydowanie wskazał, że Gene Haas potwierdził swoje dalsze zaangażowanie. Nadal chce inwestować w zespół i faktycznie już to robi. Szykowany jest nowy motorhome. Zespół zatrudnia kolejnych pracowników.
- Oficjalnie zostałem mianowany na to stanowisko dziesiątego stycznia. Natomiast Gene od tego czasu powtarzał, że ma pieniądze i jest gotów je zainwestować - powiedział Komatsu. - Aczkolwiek musimy mu udowodnić, że potrafimy efektywnie wykorzystać te środki.
- Nie chce widzieć niegospodarności. Z czegoś wynika, że jest miliarderem, prawda? Nie lubi marnować pieniędzy - zaznaczył. - Jest wiele obszarów, w których możemy się poprawić. Dlatego nie martwiłem się zbytnio jego początkową wiadomością: „pokażcie, że odpowiedzialnie korzystacie z moich pieniędzy, a gdy osiągniecie pewną pozycję, to wtedy pomyślę o inwestycjach”.
- Jestem pewien, że gdy dotrzemy do tego etapu, poczynienie zostaną dalsze nakłady. Już zamówił nowy motorhome na przyszły rok, a to niemała rzecz. Tak więc działamy dalej - kontynuował.
- Obecnie prowadzimy także rozsądną rekrutację. Biorąc pod uwagę rozmiar naszych struktur, przyjęto znaczącą liczbę nowych osób. Generalnie Gene już podejmuje kroki, które zapowiedział. Nie mam więc powodów do zmartwień. Będzie inwestował. Oczywiście na nas spoczywa odpowiedzialność właściwego wykorzystania tych pieniędzy - przekazał.
Komatsu dodał, że „po prostu próbuje odzyskać zaufanie Haasa”. Wyjaśnił również, że zakup nowego motorhome został uzgodniony jeszcze przed obiecującym początkiem sezonu 2024, co świadczy o niezachwianej determinacji właściciela.
Obecnie zajmują siódme miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Są jednakże świadomi, że ciężko będzie utrzymać im obecny poziom w walce z zespołami takimi jak RB, Williams, Sauber i Alpine.
Komatsu wskazał, że przy mniejszych możliwościach, koncentrują się na jak najszybszym wprowadzeniu wysokiej jakości aktualizacji, a nie na ich ilości, w czasie gdy oczekują na nowych pracowników.
- Zwiększymy zatrudnienie już teraz, ale tak naprawdę zanim dołączą nowi pracownicy minie kolejne sześć miesięcy. Skupiamy się więc na rzeczach nad którymi aktualnie mamy kontrolę - powiedział.
- Jak możemy to robić najbardziej efektywnie? Staramy się zdefiniować aktualizacje w taki sposób, żebyśmy mogli je wprowadzić wcześniej, niż później - podsumował.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.