Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Konferencja z Kubicą

Drugi w Grand Prix Monako, Robert Kubica wystąpił na konferencji prasowej FIA po wyścigu.

- Robert, wspaniała jazda z twojej strony - długo prowadziłeś. Ale w zasadzie przy taktyce dwóch postojów trudno było jak sądzę, rywalizować z Lewisem, który praktycznie zmienił taktykę na jeden stop.

- No cóż, rozpoczęliśmy wyścig ze zbyt niskim ciśnieniem w oponach i miałem duże kłopoty na pierwszych 3-4 okrążeniach. Byłem potem znacznie szybszy od Kimiego, nie mogłem go jednak wyprzedzić. Gdy jedziesz za innym samochodem, nic nie widzisz. Następnie Felipe popełnił drobny błąd na pierwszym zakręcie, no i prowadziłem. W drugiej części wyścigu pojawiło się duże ziarnienie na tylnych oponach i Felipe wyjechał tuż przede mną po swoim postoju. Był znacznie cięższy, ale mi odjeżdżał, a potem sytuacja z ziarnieniem uległa poprawie i jechałem 2-3 sekundy szybciej od niego, jednak nie mogłem do wyprzedzić. Miałem szczęście, że Timo Glock jechał przed nami na rowkowanych oponach. Kiedy zobaczyłem, że jest znacznie szybszy, po prostu powiedziałem teamowi, żebyśmy zmienili opony. Na szczęście zrobiliśmy to szybciej niż Felipe i zdołałem go wyprzedzić. Myślę, że dzięki wielu cudom ukończyłem ten wyścig. Był on dla mnie bardzo ciężki i drugie miejsce stanowiło nasze maksimum w ten weekend. Jestem bardzo szczęśliwy.

- Podczas wyścigu miałeś kilka pojedynków z Felipe.

- Tak, zaczęliśmy z trzeciego rzędu i samochód był OK, ale nic fantastycznego. Na pierwszych okrążeniach miałem duże problemy, bo nie spodziewaliśmy się, że będzie aż tak mocno padać. Znajdowałem się pod presją, bo Fernando Alonso próbował mnie wyprzedzić. Kiedy opony zaczęły właściwie pracować, zdołałem zbliżyć się do Kimiego i byłem od niego szybszy o jakieś 1,5 sekundy, jednak wyprzedzenie go było niemożliwe. Niestety dla Kimiego, otrzymał on karę drive through, więc miałem przed sobą wolny tor. Jechałem trochę szybciej od Felipe i gdy popełnił błąd, prowadziłem w wyścigu. Było naprawdę bardzo, bardzo trudno, ponieważ samochód wszędzie się ślizgał, ale myślę, że każdy miał te same problemy. Po prostu starałem się popełnić jak najmniej błędów.

- W czasie, kiedy każdy zmieniał opony na suche, ukazało się ostrzeżenie o możliwości deszczu w ciągu 6 minut. Jak duże zamieszanie spowodowała ta informacja?

- Tak, nie wiedziałem o tym i byłem wtedy zdenerwowany na zespół. Niemal krzyczałem przez radio, bo chciałem się zatrzymać nawet wcześniej, ponieważ widziałem, że Glock jest szybszy o niemal 2 sekundy, a ja ścigałem się z Felipe. W tym czasie nie wiedziałem nawet, czy Lewis jest nadal z przodu. A zatem dla mnie, walczyliśmy o pierwsze miejsce. Po prostu chciałem się zatrzymać i w końcu to zrobiliśmy - wykonaliśmy pit stop wcześniej od niego, myślę, że kilka okrążeń wcześniej. Dlatego go wyprzedziłem. Potem zobaczyłem na tablicy, że Lewis prowadzi, ale on był daleko z przodu. W tym momencie byłem zadowolony z drugiego miejsca. To był wielki wyścig!

Luis Fernando Ramos (Racing Magazine): - Robert, masz teoretyczne szanse, żeby w Kanadzie objąć prowadzenie w mistrzostwach. Czy widzisz siebie w rywalizacji o tytuł i czy do końca sezonu będziesz mógł utrzymać się tak blisko liderów?

- No cóż, zrobię co będę mógł. Trzeba też zauważyć, że gdybym ukończył wyścig w Australii, miałbym co najmniej 5 punktów więcej, bo najgorszym możliwym wynikiem było tam czwarte miejsce. A zatem jak sądzę, nie jest tak źle. Ale mówiąc szczerze, mamy tyle punktów, bo jako team i kierowca, jeździmy najbardziej równo w mistrzostwach. Myślę, że wyciągnąłem maksimum z samochodu w każdym wyścigu. Być może parę okrążeń w kwalifikacjach, jak drugie tutaj, nie było najlepszych, zdołałem jednak utrzymać się bardzo blisko McLarena i Ferrari, co nie było łatwe. Myślę, że nasz samochód nie był tu tak dobry, jak tego oczekiwaliśmy, przynajmniej jak ja tego oczekiwałem, patrząc na wyniki w ubiegłym roku i poprzednie doświadczenia. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że w ubiegłym roku mieliśmy tu lepszy samochód niż obecnie. Okoliczności były jednak dla nas sprzyjające. Zdarzyło się wiele cudów, ukończyłem wyścig na drugim miejscu i jest to wielki wynik dla mnie i dla teamu.

Poprzedni artykuł Kubica: To był wielki wyścig!
Następny artykuł Kubica: Musimy urwać parę dziesiątych

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry