Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Charles Leclerc, Ferrari

Leclerc: Strata jest ogromna

Charles Leclerc był rozczarowany swoją stratą do McLarena w kwalifikacjach do sprintu poprzedzającego Grand Prix Belgii.

Leclerc uważa, że poprawione tylne zawieszenia Ferrari przygotowane na Grand Prix Belgii „sprawia wrażenie lepszego”, ale był rozczarowany „ogromną” stratą do McLarena w piątkowych kwalifikacjach.

Lider klasyfikacji generalnej, Oscar Piastri, zdobył pole position z przewagą prawie pół sekundy nad Maxem Verstappenem.

Zdawało się, że Ferrari miało mniejszy docisk aerodynamiczny w porównaniu z McLarenem, o czym świadczyła zmniejszająca się strata na prostej Kemmel. Różnica między Leclercem a Piastrim wzrosła z 0,05 sekundy na początku drugiego sektora do 0,561 sekundy pod koniec środkowego odcinka. Leclerc ostatecznie stracił 0,768 sekundy do Piastriego.

Chociaż Leclerc stwierdził, że długo oczekiwany pakiet poprawek tylnego zawieszenia zapewnił nieco lepsze wrażenia z jazdy, to przewaga McLarena nad resztą stawki nieco przyćmiła jego atuty.

Czytaj również:

- Oczywiście, czułem poprawę, ale problem w tym, że dzisiaj strata jest ogromna - powiedział Leclerc.

- Jestem pewien, że zrobiliśmy krok naprzód, ale z jakiegoś powodu McLaren wydaje się być na tym torze jeszcze szybszy niż zwykle.

Leclerc dodał, że po zmianach zastosowanych w tylnym zawieszeniu głównym problemem stała się teraz przyczepność.

Monakijczyk wystartuje do sobotniego sprintu z czwartego miejsca. Bezpośrednio przed nim znalazł się Lando Norris, a za kierowcą Ferrari kwalifikacje ukończył Esteban Ocon, który wykorzystał w pełni możliwości aerodynamiczne swojego samochodu.

- Odczucia są ambiwalentne. Z jednej strony cieszę się, że samochód prowadzi się lepiej, a z drugiej, nawet jeśli samochód prowadzi się całkiem dobrze, wciąż tracimy siedem dziesiątych sekundy, co jest ogromną stratą.

- Tak, tor jest długi, ale to i tak sporo czasu. Z pewnością czeka nas dużo pracy.

- Musimy po prostu poprawić przyczepność tego samochodu. Nie sądzę, żebyśmy robili coś szczególnie źle, ale po prostu potrzebujemy więcej przyczepności, której na razie najwyraźniej nie mamy.

Czytaj również:

Lewis Hamilton odpadł na wczesnym etapie kwalifikacji ze względu na błąd, który popełnił w ostatniej szykanie toru Spa. Siedmiokrotny mistrz świata nie radził sobie od początku weekendu z bolidem Ferrari, a na bardzo mocnym dohamowaniu prawdopodobnie dobrał zły balans hamulców i zaliczył obrót, odpadając już z rywalizacji w pierwszej części kwalifikacji.

- Jutro nowy dzień. Oczywiście, jestem strasznie sfrustrowany, bo włożyłem w to dużo pracy i nie czuję się najlepiej, więc mam nadzieję, że jutro będzie lepiej – powiedział Hamilton.

Poprzedni artykuł Najgorsze kwalifikacje Mercedesa
Następny artykuł Hamilton: Przydarzyło mi się to pierwszy raz w karierze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry