Tsunoda zastąpił w Red Bullu odsuniętego po Grand Prix Chin Liama Lawsona. Tym samym Japończyk doczekał się awansu do głównej ekipy i jako zespołowy kolega Maxa Verstappena wystartował w domowym wyścigu na torze Suzuka.
Przed wyścigiem dotychczasowy kierowca Racing Bulls nie ukrywał, że debiut przed własną publicznością go bardzo cieszy, ale też nakłada na jego barki dodatkowy ciężar oczekiwań.
Niestety ostatni weekend nie należał do najlepszych w wykonaniu japońskiego kierowcy, który podczas niedzielnego wyścigu nie zdołał przebić się do czołowej dziesiątki, kończąc rywalizację na dwunastej pozycji.
Jednak doradca Red Bulla, Helmut Marko, pochwalił debiut Tsunody w RB21 i stwierdził, że to był solidny występ.
W rozmowie z Motorsport.com, Marko nie krył zadowolenia z występu swojego kierowcy.
- Było dobrze. Po prostu miał pecha, popełniając błąd w kwalifikacjach, ale poza tym było ok - powiedział.
24-latek zakwalifikował się do głównego wyścigu na 15. miejscu po tym, jak po błędzie popełnionym w Q2 stracił czas. Po karze dla Carlosa Sainza z Williamsa awansował na 14. miejsce. Tsunoda finalnie zajął 12. lokatę za Fernando Alonso z Astona Martina.
Kierowca Red Bulla przyznał, że spodziewał się jednak czegoś więcej.
- Jestem zadowolony z wyścigu, jeśli chodzi o moje osiągi - powiedział. - Ale jeśli chodzi o wynik, to oczekiwałem czegoś więcej, szczególnie, że to moje domowe Grand Prix.
- Chciałem zdobyć jakieś punkty, a to się nie udało, więc mam mieszane uczucia.
Wyścig w Japonii był dla niego także nauką nowego samochodu, biorąc pod uwagę, że Tsunoda miał ograniczony czas na poznanie wymagającego RB21.
- 54 okrążenia, które przejechałem w tym wyścigu, to tak naprawdę jedyne doświadczenie w tym samochodzie. Uczyłem się go na każdym okrążeniu. Czułem, że pod koniec wyścigu mam większą kontrolę nad nim.
- Teraz muszę tylko zwiększyć tempo. Mam szczęście, że obok jest Max, od którego mogę się uczyć. Więc po prostu robię swoje. Tak naprawdę nie mogę się doczekać Bahrajnu.
Verstappen zapewnił w Japonii zespołowi Milton Keynes spektakularne zwycięstwo Marko skomentował szanse Holendra na piąte mistrzostwo świata kierowców.
- Na szczęście jego samochód miał bardzo dobre ustawienia. Max był niewiarygodny: 53 okrążenia bez żadnych błędów i absolutnie na granicy możliwości - powiedział.
- Pamiętajmy jednak, że pozostało jeszcze 21 wyścigów. Będzie ciasno i musimy ulepszyć nasz samochód, to jasne.
Oglądaj: Grand Prix Japonii 2025 - Podsumowanie
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy