Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Massa leci do Stanów

Felipe Massa odlatuje w piątek do USA i zostanie zbadany przez dra Steve'a Olveya, byłego dyrektora medycznego CART.

- Zabieram ze sobą moje wyniki i prawdopodobnie przejdę dalsze badania w szpitalu w Miami - powiedział Felipe.

Kontuzjowany kierowca Ferrari telefonował wczoraj do swojego kumpla Rubensa Barrichello - zaraz po jego 10 zwycięstwie, setnym Brazylijczyka w F1. - Za pierwszym razem nie udało się połączyć, bo Rubens był na odprawie zespołu, ale później mogłem z nim pogadać i złożyć gratulacje po fantastycznym zwycięstwie - mówił Felipe. - Oczywiście, podziękowałem mu również za wszystko, co dla mnie zrobił i co powiedział na mój temat przez cały weekend. Bardzo się wzruszyłem, widząc napis na kasku Rubensa.

Massa oglądał wyścig, leżąc w łóżku w domu w Sao Paulo. - Śledziłem również live timing na moim notebooku i wysyłałem SMSem komentarze dla TV Globo. Ostatnim wyścigiem F1, który oglądałem w telewizji, było Grand Prix Japonii 2003. To była końcowa runda w kalendarzu i nie poleciałem do Japonii, bo pełniłem  wówczas rolę testera Ferrari.

Przez cały wyścig trzymałem zaciśnięte kciuki, oczekując zwycięstwa, które pozwoliłoby utrzymać brazylijską dominację w Walencji. Nie zapominajcie, że w ubiegłym roku ja wygrałem, startując z pole position i ustanawiając najlepszy czas okrążenia. Rubens wykonał fantastyczną robotę. Sprawdzałem jego czasy i jestem pewny, że wygrałby nawet bez problemów Hamiltona. Był zdumiewająco szybki w drugiej części wyścigu i nie popełnił żadnych błędów.

Rozmawiałem również telefonicznie po wyścigu ze Stefano Domenicalim i Lucą di Montezemolo. W kwalifikacjach nadal trochę nam brakuje, ale w wyścigu tempo było znacznie lepsze. Kimi zaliczył dobry wyścig. Z pewnością nie jechał na tyle szybko, żeby dogonić Hamiltona i Rubensa, ale przynajmniej zdołał utrzymać się przed Kovalainenem w drugim McLarenie.

Poprzedni artykuł Mówią po Walencji
Następny artykuł Ekscytujące Spa

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry