Mirecki w symulatorze F1
W drugim dniu pobytu w Maranello, Bartek Mirecki wraz z pozostałymi dwoma kandydatami do Ferrari Driver Academy przeszedł testy w Mindroomie, pracował w symulatorze F1 i zaliczył przymiarkę do Tatuusa Formuły Abarth, którym dzisiaj będzie jeździć na Pista di Fiorano.
- Dzisiaj sporo się działo - mówi Bartek. - Już o 9 byłem w Mindroomie, czyli miejscu, gdzie przeprowadzane są testy psychologiczne badające sprawność umysłu oraz reakcję organizmu na dane bodźce. Do mojego ciała zostały podłączone sensory, które miały to wszystko zmierzyć. Podczas jednej z sesji został uruchomiony specjalny test, który najpierw wyciszył mój organizm, a następnie przy pomocy bodźców zmusił go do efektywnej pracy w stresie. W ten sposób badano reakcję organizmu na nagłe zmiany. Następnie zostałem zaproszony do sąsiedniego pomieszczenia, gdzie został uruchomiony komputerowy test na reakcje. Pierwszy z testów wykonałem ponad normę, a pozostałe trzy w normie (norma to 220-260 sekund, mój najlepszy wynik wyniósł 198 sekund). Tak zakończył się egzamin w Mindroomie. Razem z panem Christiano Caldato oraz panią Arianną Sittoni omówiłem szczegółowo moje wyniki. Trenerzy udzielili mi także rad, jak powinienem rozwijać swoją koncentrację i opanowanie.
Do końca dnia czekały na mnie jeszcze inne ekscytujące aktywności. Między innymi przymiarki do bolidów oraz testy w profesjonalnym symulatorze F1, który przerósł moje najodważniejsze oczekiwania. Bardzo chciałbym to dla Was rzetelnie i realnie opisać już teraz, jednak poziom mojej ekscytacji i radości nie pozwala mi na to w tej chwili.
Fot. BM Racing Team
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.