Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Byliśmy pewni, że okażemy się szybcy na Silverstone. Nie było to dla nas łatwe Grand Prix. Charakterystyka zakrętów, układ toru nigdy nam nie odpowiadały. Wiedzieliśmy, że Silverstone podobnie jak Barcelona, będzie dla nas trudny, a zatem wygranie tego wyścigu stanowi dużą motywację dla każdego w zespole i dodaje nam pewności przed następnymi wyścigami. Będziemy się cieszyć chwilą - i efektami ciężkiej pracy. Mieliśmy takie samo podejście, jak w Malezji czy w Kanadzie. Staraliśmy się wygrać. W tej chwili nie myślę o mistrzostwie, bo strata do Seba jest ogromna. Zamierzam cieszyć się każdym weekendem. Nie ma czasu na myślenie o innych rzeczach.

Sebastian Vettel | Fot. Getty Images

SEBASTIAN VETTEL: - Trudno powiedzieć, ile czasu uciekło w depo, ale straciłem prowadzenie i miałem wtedy dosyć dużo do nadrobienia, więc ten pit stop nie pomógł. Wyjechałem za Fernando i Lewisem. Miałem kłopoty z wyprzedzeniem Lewisa. W niektórych miejscach jechałem całkiem blisko, ale ataki nie do końca się udawały. Dosyć długo jechałem na ostatnim komplecie opon. Ogólnie był to bardzo dobry wyścig. Czasem zdarzają się błędy - nie można być stale perfekcyjnym. Akceptuję to, że Ferrari nas dzisiaj uczciwie pokonało. Oni byli szybcy w wyścigu i poprawili samochód. To pokazuje, że musimy nadal pracować i bardzo mocno cisnąć. Mam nadzieję, że wkrótce im dorównamy.

Mark Webber i Fatima Whitbread | Fot. Getty Images

MARK WEBBER: - Otrzymałem chyba cztery lub pięć wiadomości od teamu, który prosił mnie, żebym nie atakował Vettela, ale się do nich nie zastosowałem. Nie czuję się dobrze z powodu tych instrukcji. Taka jest odpowiedź. Gdyby Fernando odpadł na ostatnim okrążeniu, walczylibyśmy o zwycięstwo. Oczywiście zignorowałem team, bo chciałem spróbować zyskać miejsce. Seb robił co mógł, ja również. Nie zamierzałem się z nimi zderzyć. Starałem się jechać jak najlepiej przy tej ilości jednostronnej konwersacji. Starałem się wyprzedzić faceta z przodu. Chciałem ścigać się aż do końca. Na cztery czy pięć okrążeń przed metą zaczęli ze mną rozmawiać na temat utrzymania miejsca. Chciałem zdobyć punkty, ale również chciałem ich więcej.

Lewis Hamilton | Fot. McLaren

LEWIS HAMILTON: - Na ostatnim zakręcie nie mogliśmy się bardziej zbliżyć z Felipe. To było szalone! Przede wszystkim team wykonał fantastyczną pracę przy wszystkich pit stopach. Mieliśmy tu wielkie wsparcie - nigdy nie widziałem tylu ludzi na Silverstone. Jestem bardzo wdzięczny za doping. Zaliczyłem dobry start, zyskałem parę miejsc. Niestety, na 21 okrążeń przed końcem musiałem zacząć oszczędzać paliwo i to bardzo. Oddałem miejsce Webberowi. Na ostatnim okrążeniu powiedzieli - OK, teraz możesz cisnąć. Pozwoliłem, żeby Massa mnie dogonił, ale nie zamierzałem oddać mu miejsca. Nie wyglądało na to, żeby Ferrari i Red Bulle musiały oszczędzać paliwo, więc z naszej strony to nie było pozytywne. Spodziewam się, że teraz wezwą mnie sędziowie. Chyba mam platynową kartę na posiedzenia ZSS. Idę do nich - będę tam siedział i czekał, żebym nie musiał wracać po wyjeździe z toru.

Nick Heidfeld | Fot. LAT

NICK HEIDFELD: - Widzieliśmy w sobotę, że to będzie ciężki weekend, ale jak zwykle, nie zamierzałem się poddawać. Miałem dobry start, jednak pierwsze zakręty są niezwykle ciasne i cieszę się, że przejechałem je bez uszkodzenia samochodu. Istotne pytanie brzmiało, kiedy zmienić intermediate na slicki. Zrobiliśmy to jako jedni z pierwszych. To był dobry pomysł, jednak nie wykorzystaliśmy tego w pełni. Potem miałem ciekawy wyścig. Musiałem dbać o opony i jednocześnie atakować i bronić się, szczególnie przed Michaelem i Adrianem. Znalezienie równowagi pomiędzy atakowaniem, walką i szanowaniem opon było nie tylko bardzo satysfakcjonujące, ale również zapewniło nam cztery cenne punkty.

Witalij Pietrow | Fot. LAT

WITALIJ PIETROW: - Jazda nie była dzisiaj trudna, jednak miałem kłopoty na oponach intermediate. Straciłem kilka miejsc i nie mogłem się bronić, bo brakowało trakcji. Inne samochody wyprzedzały tak, jak gdyby mnie tam nie było. Sekcja DRS wcale nie pomagała. Powinni zmienić jej położenie na torze. Ja nie mogłem dzisiaj wyprzedzać. Jechałem bardzo blisko Adriana, ale po prostu nie dało się go minąć i było to trochę frustrujące. Nawet na przeciwległej prostej KERS nie wystarczał, żeby wyprzedzić - i lepiej było tam umieścić strefę DRS. Moja prędkość nie była taka zła. Jechałem dosyć szybko, lecz czułem się bezsilny.

Poprzedni artykuł 60 lat później
Następny artykuł McLaren nie poddaje się

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry