Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Niełatwe życie debiutanta

Logan Sargeant - tegoroczny debiutant - nie ukrywa, że rywalizacja w Formule 1 jest niezwykle trudna, a on nie nabrał jeszcze odpowiedniej prędkości.

Logan Sargeant, Williams

Z racji odstającej nadal formy Williamsa, trudno wymagać od Sargeanta walki o czołowe pozycje. Jednak zwykle w takim przypadku stosuje się porównania z zespołowym partnerem. Te dla Amerykanina wypadają blado. Alex Albon prezentuje się dużo lepiej i zebrał dla ekipy z Grove siedem punktów.

- Posiadanie w zespole partnera takiego kalibru, jak Alex Albon jest dla mnie jako debiutanta wielką sprawą - powiedział Sargeant. - Stanowi bardzo dobry punkt odniesienia. Jest świetnym kierowcą, od którego można się uczyć. Poza F1 dobrze się dogadujemy i mamy sporo śmiechu.

- Szczerze mówiąc, naprawdę jest jednym z najlepszych w stawce. Dobrze mieć go jako punkt odniesienia i widzieć, co trzeba osiągnąć.

Czytaj również:

Sargeant ma za sobą dziewięć wyścigowych weekendów. Punktu jak dotąd nie zdobył. Amerykanin nie ukrywa, że rywalizacja w F1 jest niezwykle trudna i nie chodzi tylko o dorównanie Albonowi, ale o całą stawkę, który jest bardzo konkurencyjna.

- Jak możecie sobie wyobrazić, rywalizacja z dziewiętnastoma najlepszymi kierowcami świata nie należy do łatwych. Między ósmym i dwudziestym miejscem jest bardzo ciasno. Mały błąd decyduje o tym czy jesteś dziesiąty czy ostatni. To największe wyzwanie. Każdego weekendu trzeba być w najlepszej formie. Czuję jednak, że to nadchodzi.

- Czuję się tutaj coraz bardziej komfortowo. Celem jest dotarcie do takiej formy, w której będę mógł wyciągnąć z samochodu absolutnie wszystko i to przez cały weekend. Do takiego stanu dążę.

Czytaj również:

Obie sesje kwalifikacyjne Sargeant zakończył w Austrii z najgorszym czasem. Problemy rywali przesunęły go na gridzie do wyścigu głównego na osiemnaste pole. Niedzielną rywalizację Amerykanin ukończył na trzynastej pozycji, dwa oczka niżej niż Albon.

- Austria w większości była dla mnie dobrym weekendem. Nie udało mi się jednak pokazać prędkości w kwalifikacjach. Niedziela była w porządku. Bardziej odzwierciedlała nasze tempo.

- Generalnie rzecz ujmując, wyścig był dobry. Niezły krok naprzód. Czuję, że to był początek czegoś dobrego i postaram się to wykorzystać na Silverstone.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł 24 wyścigi na sezon 2024
Następny artykuł Williams przedstawił oklejenie

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry