Niezły wynik Alfy Romeo

Alfa Romeo Racing Orlen zaprezentowała solidne osiągi podczas pierwszej czasówki sezonu Formuły 1 2021, kwalifikując się do Grand Prix Bahrajnu tuż za pierwszą dziesiątką.

Niezły wynik Alfy Romeo

Przewidywania przed sezonem okazały się słuszne i faktycznie w tegorocznej stawce jest bardzo ciasno. Do tego potwierdziły się też pozytywne odczucia zespołu Alfa Romeo co do postępów z ich nowym samochodem C41.

Obydwaj kierowcy ekipy z Hinwil dotarli do Q2. Antonio Giovinazzi do GP Bahrajnu będzie startował z dwunastego pola, a Kimi Raikkonen z czternastego.

- Nie jest to zły wynik, jak na pierwsze kwalifikacje w tym roku. Oczywiście mogło być trochę lepiej, bowiem popełniłem kilka małych błędów w paru miejscach, ale mogło też pójść gorzej - powiedział Kimi Raikkonen. - Wprowadziliśmy kilka zmian w samochodzie przewidując warunki i chyba zadziałały tak dobrze, jak się tego spodziewaliśmy. Jesteśmy na dobrej pozycji przed wyścigiem. Zobaczymy, jaka będzie pogoda, ale i tak damy z siebie wszystko i zobaczymy, co uda się zdobyć w wyścigu. Jesteśmy pewni, że dysponujemy lepszym pakietem i jesteśmy w stanie powalczyć o dobry wynik.

- Możemy być naprawdę zadowoleni z tego wyniku. Do wyścigu ruszamy tuż za pierwszą dziesiątką i mamy dowolny wybór opon - powiedział Antonio Giovinazzi. - Przed nami niezła okazja do osiągnięcia dobrego wyniku, ponieważ widzieliśmy, że mamy zbliżone osiągi do samochodów będących przed nami.

- Sobota pomogła nam w potwierdzeniu pozytywnych odczuć, jakie mieliśmy po testach - dodał. - Poprawiliśmy się w porównaniu do zeszłego roku i czujemy, że w tym sezonie czeka nas więcej zabawy. Teraz skupiamy się na niedzieli, (w wyścigu) może być ciężko, szczególnie jeśli chodzi o wiatr. Musimy zgrać wszystko razem, strategię, start oraz pit stopy i wycisnąć maksimum z naszych samochodów. Zdecydowanie możemy celować w punktowane pozycje.

Czytaj również:

akcje
komentarze

Polecane video

Mercedes nie miał mocy

Poprzedni artykuł

Mercedes nie miał mocy

Następny artykuł

Sainz myślał, że to koniec

Sainz myślał, że to koniec
Załaduj komentarze