Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
503 Service Temporarily Unavailable

503 Service Temporarily Unavailable


nginx

Ocon się broni

Esteban Ocon ostro skrytykował „nieprawdziwe oświadczenia i rażące przeinaczenia” jakie pojawiły się w sieci po jego kolizji z kolegą z zespołu Alpine, Pierrem Gaslym, podczas GP Monako.

Piotr Furman Benjamin Vinel
Opublikowano:
Esteban Ocon, Alpine A524

Ocon już podczas pierwszego okrążenia wyścigu próbował wyprzedzić znajdującego się na dziewiątym miejscu Pierre'a Gasly'ego. Niestety manewr okazał się zbyt optymistyczny i oba samochody Alpine zderzyły się. Bolidu Ocona nie udało się naprawić, natomiast Gasly miał więcej szczęścia i po szybkiej naprawie samochodu kontynuował wyścig i ukończył go na 10. miejscu.  

Gasly skrytykował swojego partnera za nieprzestrzeganie poleceń zespołu, wyjaśniając, że „samochód jadący z tyłu miał pomagać przez cały wyścig”, podczas gdy szef zespołu Bruno Famin zagroził wyciągnięciem konsekwencji, stwierdzając, że zamierza „podjąć drastyczne działania”. Ten komentarz wywołał plotki, które krążyły w Internecie, a niektóre media spekulowały, że podczas GP Kanady Ocon będzie rezerwowym kierowcą.

Choć wiadomo, że zespół Alpine rozważał różne opcje, Ocon w mediach społecznościowych potwierdził, że weźmie udział w wyścigu w Montrealu i będzie bronił się przed falami krytyki, która go spotyka.

Czytaj również:

- Wiele powiedziano po GP Monako – napisał Francuz. - Chociaż otrzymałam wiele wiadomości ze wsparciem, jestem głęboko zasmucony ilością zniewag i negatywnych komentarzy, jakie przeczytałem w Internecie na temat mojego charakteru, prowadzenia samochodu i kariery.

- Nieprawdziwe oświadczenia i rażące przeinaczenia, które widziałem w komentarzach w ostatnich dniach na temat mojej umiejętności pracy z zespołem, były bolesne i szkodliwe -dodał.

- Od pierwszych okrążeń jakie pokonywałem w zawodach,  podchodzę do tego sportu z pokorą, profesjonalizmem i szacunkiem. Te wartości wpajano mi od najmłodszych lat - zaznaczył.

W sytuacji, gdy na padoku jest teraz postrzegany jako kierowca, który nie potrafi pracować zespołowo, Ocon pochwalił byłych i obecnych partnerów, Daniela Ricciardo, Sergio Pereza, Fernando Alonso i Gasly’ego i przyznał: - Jako członkowie zespołu często rozpoczynaliśmy wyścigi bardzo blisko siebie, co w niektórych przypadkach oznaczało trudne pojedynki na torze, a czasem kontakt.

- Oczywiście popełniałem błędy. Nie jesteśmy robotami, jesteśmy sportowcami, którzy każdego dnia zbliżają się do granic możliwości, aby spełnić swoje marzenia o wygrywaniu wyścigów - przypomniał.

Ocon skorzystał z okazji, aby potwierdzić swój szacunek dla Gasly'ego jako kolegi z zespołu i konkurenta w kontekście ich dobrze udokumentowanej rywalizacji.

- Zawsze pracowaliśmy profesjonalnie w zespole i tak będzie nadal – zapewnił Ocon.

Czytaj również:
503 Service Temporarily Unavailable

503 Service Temporarily Unavailable


nginx
Poprzedni artykuł Kolejne zmiany kadrowe w Alpine
Następny artykuł Cardile kuszony przez Astona Martina

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry