Paul Ricard wymagający dla opon

Miękkie opony, które zawodnicy Formuły 1 mają do dyspozycji podczas Grand Prix Francji łatwo się przegrzewają i ulegają szybkiej degradacji. Powodem są wysokie temperatury i zróżnicowana nawierzchnia toru Paul Ricard.

Paul Ricard wymagający dla opon

Pirelli zdecydowało się przywieźć na południe Francji trzy środkowe, spośród pięciu dostępnych na ten sezon mieszanek. Podczas ósmej rundy tegorocznego sezonu, zespoły mogą skorzystać z opon: C2 (twarde), C3 (pośrednie) i C4 (miękkie).

Temperatura powietrza sięgająca około 30 stopni Celsjusza i nawierzchnia toru rozgrzana do niemal dwukrotnie wyższej wartości, spowodowały, że wielu kierowców miało trudności na najbardziej miękkiej mieszance.

Kierowca Renault - Daniel Ricciardo stwierdził: - Według mnie twarda [mieszanka] cały czas spisywała się lepiej. Miękka z kolei wszędzie się "lepiła".

- Tak dzieje się gdy jest bardzo gorąco. Opona wtapia się w tor i uniemożliwia szybką jazdę.

Australijczyk zażartował również, że prawdopodobnie użyje podczas kwalifikacji twardych opon, gdyż nie zauważył wyraźnej zwyżki tempa podczas przejazdów na C4 [miękkich].

Urzędujący mistrz świata, Lewis Hamilton wyjaśnił, że takie zachowanie miękkich opon może w sposób zdecydowany wpłynąć na zastosowane w trakcie wyścigu strategie. Trwałość twardej mieszanki i relatywnie długi czas trwania pit stopu [niższy niż zwykle limit prędkości w alei serwisowej, wynoszący 60 km/h] mogą faworyzować bardziej „konserwatywne” podejście.

- Podczas długich przejazdów te opony [miękkie] nie lubią gdy samochód jest ciężki. Degradacja następuje szybko i dość łatwo. Nie sądzę, by udało się ujechać daleko na tych oponach. Temperatura toru sięgała 55-60 stopni Celsjusza. To najwięcej w tym roku i można by sądzić, że to spowoduje więcej wizyt w boksach.

- Jednak pośrednie i twarde, są tak wytrzymałe, że zapewne skończy się na jednym postoju. Dodatkowo przejazd przez aleję będzie wolny i nikt nie chce stracić 27-28 sekund. Nie spodziewam się jakiś ekscytujących pojedynków, bo wszyscy będą chcieli jechać na tych [twardych] oponach tak długo, jak to możliwe.

Wielu kierowców zmagało się z brakiem przyczepności, głównie w środkowych fazach zakrętów. Kierowca Red Bull Racing, Pierre Gasly wyjaśnił, że przyczyna tkwi w wysokich temperaturach i zmianie nawierzchni w niektórych miejscach toru Paul Ricard. Francuz dodał, że „wszyscy będą mieli trudności z przyczepnością i zadbaniem o opony”.

Szef Pirelli F1, Mario Isola przyznał, że było to [zachowanie opon] do przewidzenia, głównie dlatego, że tor Paul Ricard posiada trzy różne rodzaje nawierzchni, każdą wymienioną w innym czasie.

- Położyli fragmenty asfaltu, głównie w środkach zakrętów i jest to inna nawierzchnia. Jest dużo bardziej gładka, ma więcej bitumin i przez to poziom przyczepności na niej jest niższy - wyjaśnił Mario Isola.

akcje
komentarze
Treningi Williamsa bez niespodzianek
Poprzedni artykuł

Treningi Williamsa bez niespodzianek

Następny artykuł

Räikkönen: Tempo rozwoju wolniejsze niż w Ferrari

Räikkönen: Tempo rozwoju wolniejsze niż w Ferrari
Załaduj komentarze