Prezydent FIA broni wysokości kar
Mohammed Ben Sulayem uważa, że FIA właściwie zaktualizowała taryfikator kar, w którym maksymalna grzywna dla zawodnika to milion euro.
Tuż przed Grand Prix Stanów Zjednoczonych Światowa Rada Sportów Motorowych zatwierdziła zmiany w taryfikatorze kar. W przypadku Formuły 1 maksymalną wysokość kary dla kierowcy podwyższono czterokrotnie - z 250 tysięcy do miliona euro.
Wielu kierowców było zszokowanych decyzją federacji, argumentując, że część z ich nawet tyle nie zarabia. Obiekcje zgłaszał m.in. George Russell, dyrektor Stowarzyszenia Kierowców Grand Prix, stawiający pytania o wykorzystanie pieniędzy pochodzących z kar.
Ben Sulayem postanowił wyjaśnić motywy FIA: - Ceny wszystkiego wzrosły. Zespoły są teraz warte miliardy, a nasze regulacje datowane były na czasy Parku Jurajskiego - stwierdził prezydent federacji.
- Nie mówimy „zapłać”. Mówimy: „nie łap niepotrzebnych kar”. Jeśli nie przewinisz, nie zostaniesz ukarany. Jeśli przestrzegasz reguł, nikt nie nałoży na ciebie żadnej kary. Przepisy są po to, aby je przestrzegać.
Były kierowca rajdowy nie chciał jednak za bardzo omawiać, za co rywalizujący w F1 mogliby otrzymać karę w wysokości miliona euro.
- Ludzie za bardzo to rozdmuchują. Gdzie idą pieniądze, jeśli ktoś zostanie ukarany? Na młodzież. Są ponownie inwestowane w sport.
- Mam też nadzieję, że taryfikator ułatwi życie sędziom. Oczywiście nie chcemy, aby ktoś otrzymał milionową karę. Przepisy są ustalone i są jasne. Niczego nie ukrywamy. Nie powiem wam jednak, za co ktoś mógłby otrzymać milion euro kary. Od tego są sędziowie, a nie prezydent.
- Mamy doświadczonych sędziów i wiedzą, co robić. A kierowcy są inteligentni. Znają zasady zanim wskoczą do kokpitu.
Polecane video:
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.