Rosberg się zbliża
Lewis Hamilton nie przegrał jeszcze sesji w ten weekend na Hungaroringu.
Ostatni wolny trening przed Grand Prix Węgier przyniósł różnicę 47 tysięcznych pomiędzy Lewisem i Nico Rosbergiem, przy czym lider mistrzostw uzyskał czas na trzecim szybkim kółku na miękkich oponach. Red Bull Racing umieścił w czwórce Sebastiana Vettela (+0,407) i Daniela Ricciardo (+0,630). Następny w wynikach, Valtteri Bottas (+0,637) wyprzedził Ferrari Alonso (+0,721) i Räikkönena (+0,770).
Pojawiły się chmury, wiał wiatr i temperatura asfaltu wynosiła już tylko 44 stopnie. Mercedes założył w obydwu samochodach hamulce Carbon Industrie. Hamilton i Rosberg rozpoczęli trening od długiego przejazdu na średnio twardych oponach. Lewis dwukrotnie szeroko pokonał zakręt 1 i poinformował przez radio, że nie może wyhamować samochodu. Nico prowadził po 1.26,374 na pierwszym szybkim kółku. Na dziewiątym zszedł do 1.26,292 - i wrócił do depo. Hamilton zaliczył 11 okrążeń, najlepsze w czasie 1.28,020.
W 20 minucie prowadził Valtteri Bottas (1.26,240), w 23 - Daniel Ricciardo (1.25,999). Fernando Alonso, który w pierwszej połowie treningu ograniczył się dwóch instalacyjnych okrążeń, uzyskał czas dopiero w 33 minucie - od razu najlepszy (1.25,954). Hamilton odpowiedział wynikiem 1.25,682. Jenson Button miał dłuższą przerwę. Ekipa McLarena zmieniała setup i zdemontowała przednie hamulce.
11 minut przed końcem Fernando Alonso wyjechał jako pierwszy na oponach z żółtą obwódką. Wykręcił 1.24,769. Kimi Räikkönen był wolniejszy od kolegi z zespołu o 49 tysięcznych. Nico Rosberg szeroko przejechał zakręt 12, ale zdobył się na 1.24,501. Valtteri Bottas przejął P2 (1.24,685).
Lewis Hamilton mijał Pereza na zakręcie 12, mimo tego schodząc do 1.24,048. Sebastian Vettel został wiceliderem (1.24,455). Rosberg stracił czas w drugim sektorze, jednak poprawił się na 1.24,277. Po fladze w szachownicę Nico uzyskał 1.24,095.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.