Formuła 1
25 lip
-
28 lip
Wydarzenie zakończone
01 sie
-
04 sie
Wydarzenie zakończone
29 sie
-
01 wrz
Wydarzenie zakończone
05 wrz
-
08 wrz
Wydarzenie zakończone
26 wrz
-
29 wrz
FP1 za
11 dni
10 paź
-
13 paź
FP1 za
24 dni
24 paź
-
27 paź
FP1 za
39 dni
W
GP Stanów Zjednoczonyc
31 paź
-
03 lis
FP1 za
46 dni
14 lis
-
17 lis
FP1 za
60 dni
28 lis
-
01 gru
FP1 za
74 dni
Zobacz pełną wersję:

Vettel potrzebuje wsparcia Ferrari

akcje
komentarze
Vettel potrzebuje wsparcia Ferrari
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Marcin Wyrzykowski
11 wrz 2019, 12:32

Ross Brawn uważa, że odzyskanie pewności przez Sebastiana Vettela powinno być teraz ważnym zadaniem dla Ferrari przed kolejnym sezonem.

Niemiec zaliczył bardzo słaby występ w Grand Prix Włoch. Obrócił się w zakręcie Ascari. Następnie niebezpiecznie powrócił na tor, wyjeżdżając tuż przed Lance'a Strolla.

Za swój manewr otrzymał karę stop&go oraz trzy punkty karne do licencji. Jeszcze jeden poważny incydent i nie zostanie dopuszczony do startu w wyścigu.

W tym samym czasie, drugi z kierowców ekipy z Maranello - Charles Leclerc wygrał domowy wyścig zespołu. To wszystko sprawia, że czterokrotny mistrz świata jest pod coraz większą presją.

- Vettel bez wątpienia jest jednym z najlepszych kierowców w naszym sporcie, ale w tym trudnym okresie potrzebuje wsparcia ze strony zespołu, aby odzyskał pewność siebie, której w tej chwili mu brakuje - powiedział dyrektor sportowy F1, były szef ekipy Ferrari - Ross Brawn.

- To wraz z naciskiem na rozwój samochodu musi być priorytetem dla Mattii Binotto w nadchodzących tygodniach - kontynuował.

Brawn sądzi, że Vettel zawiódł się na Leclercu po farsie w sobotnich kwalifikacjach na Monzy. Pomimo ustaleń i polecenia zespołu, aby umożliwić jazdę Niemcowi w cieniu aerodynamicznym podczas Q3, celowo opóźniał wyjechanie przed samochód kolegi zespołowego.

- Jednak to, co wydarzyło się w wyścigu, zależało już całkiem do niego - dodał. - Sebastian popełnił dwa błędy na siódmym okrążeniu. Obrócił się, a następnie uderzył w Strolla. To wygląda jeszcze gorzej w świetle podwójnego zwycięstwa Leclerca na Spa i Monzy.

- Nieuniknionym faktem jest, że bez względu na to, kto jest kierowcą i jak dobre nastroje są w zespole, twoim pierwszym rywalem zawsze jest kolega z ekipy - uznał Brawn. - Do pewnego stopnia Sebastian doświadcza teraz tego, z czym spotkał się w swoim ostatnim sezonie w Red Bullu w 2014 roku. Wtedy miał do czynienia z Danielem Ricciardo, młodym zawodnikiem, który miał niesamowite tempo.

Niedzielna jazda Leclerca wywołała trochę kontrowersji, szczególnie nieprzepisowa obrona przed Lewisem Hamiltonem, za co otrzymał jedynie ostrzeżenie.

Brawn pozostaje pełen uznania dla 21-latka. Przypomniało mu to sytuację z 2003 roku, kiedy o zwycięstwo walczyli Michael Schumacher i Juan-Pablo Montoya.

O Leclercu powiedział: - Zawodnik Ferrari nie odpuścił i był na granicy dozwolonych zasad. Tak zawsze robią wspaniali mistrzowie.

- W dziwnej sesji kwalifikacyjnej w Q3, w rzeczywistości poradził sobie bardzo sprytnie - stwierdził.

- Po zwycięstwie na Spa poprzedniej niedzieli, miał niesamowity weekend. Najbardziej imponuje mi to, jak szybko uczy się wszystkiego. Cały czas staje się coraz lepszy, jako kierowca i mężczyzna.

Zasugerował też, że zwycięstwa Leclerca na Spa i Monzy są bardzo podobne do osiągnięć Michaela Schumachera.

- Ostatnim zawodnikiem, który wygrał te dwa wyścigi z rzędu był Michael Schumacher w 1996 roku. Być może historia zaczyna się powtarzać - dodał.

 

Następny artykuł
Vettel stracił "instynkt zabójcy"

Poprzedni artykuł

Vettel stracił "instynkt zabójcy"

Następny artykuł

Zespoły omówią kwestie pomocy w Q3

Zespoły omówią kwestie pomocy w Q3
Załaduj komentarze