Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Witalij dziękuje Robertowi

Witalij Aleksandrowicz Pietrow, 25-latek z Wyborga został pierwszym rosyjskim kierowcą F1.

Wicemistrz GP2 Series uchodzi za specjalistę od jazdy po śliskiej nawierzchni. Pietrow rozpoczynał karierę od rallysprintów i wyścigów na lodzie.

Witalij, właśnie zostałeś ogłoszony kierowcą Renault F1 Teamu. Musisz być podekscytowany?
Zdecydowanie tak! Dla mnie była to bardzo długa zima i czułem się raczej zdenerwowany widząc, jak inni kierowcy jeden po drugim podpisują kontrakty. Zawsze jednak wierzyłem, że pewnego dnia przyjdzie moja kolej - i teraz, dzięki Renault F1 Team, to w końcu stało się rzeczywistością. Kiedy w 2003 po raz pierwszy jeździłem samochodem Formuły Renault, nie mogłem sobie wyobrazić, że pewnego dnia będę reprezentował Renault w Formule 1. Dla mnie to naprawdę spełnienie marzeń. Teraz nie mogę się doczekać, kiedy usiądę w kokpicie i zaliczę pierwsze okrążenie samochodem F1. Jestem pewny, że to fantastyczne uczucie.

Czy cieszysz się na współpracę z Robertem Kubicą? Poznałeś go już?
Od kilku lat śledziłem postępy Roberta w Formule 1. To naprawdę miły facet. Obydwaj jesteśmy ze Wschodniej Europy, obaj lubimy rajdy i wyścigi na lodzie - a zatem dla mnie, Robert jest niemal perfekcyjnym kolegą w zespole. On startuje już w F1 od czterech lat i wygrał wyścig, więc jestem pewny, że mogę się od niego wiele nauczyć. Wiem, że Robert chciał, bym dołączył do zespołu, a zatem muszę mu podziękować za wsparcie.

Jak przygotujesz się do nowego sezonu - fizycznie i mentalnie?
Strona fizyczna jest znacznie łatwiejsza, ponieważ taki trening stanowi część mojego życia i już teraz czuję się wystarczająco sprawny. Być może powinienem wykonać jeszcze trochę pracy z trenerem Renault nad wzmocnieniem mięśni karku, żeby nie było z tym problemów. Mentalna strona stanowi większe wyzwanie, bo nadal potrzebuję czasu, by zdać sobie sprawę z tego, że jestem kierowcą Formuły 1 i znajdę się na polach startowych w Bahrajnie. Będę również pierwszym Rosjaninem w Formule 1, a z tym wiąże się duże zainteresowanie i oczekiwania. Nie martwię się tym jednak, ponieważ mam wystarczająco dużo czasu, żeby przyzwyczaić się do zainteresowania moją osobą i przygotować do sezonu. Następne cztery tygodnie będą szczególnie ważne. Czekają nas sesje testowe i muszę poznać zespół, ściśle z wszystkimi współpracując i upewniając się, że jestem gotowy.

Na co szczególnie czekasz w tym roku?
Na deszczowe wyścigi i tory uliczne. A to dlatego, że rozpocząłem wyścigową karierę w Rosji, startując w rallysprintach i wyścigach na lodzie, a zatem czuję się pewnie na śliskiej nawierzchni. Wygrałem również mój pierwszy wyścig GP2 na mokrym torze w Walencji. Wystartowałem na slickach na mokrej nawierzchni. Najpierw jednak muszę sprawdzić, jak zachowuje się samochód F1 w deszczu.

Jakie masz cele na ten rok?
Nauczyć się od tego utytułowanego zespołu i od Roberta tak dużo, jak będzie to możliwe. Czuję się taki dumny, że tu jestem - i chcę wykonać moją pracę jak najlepiej. Kiedy rozpoczną się testy, będziemy mogli ocenić R30 w porównaniu z innymi samochodami. Na razie jest za wcześnie, by ustalać cele. Mogę tylko powiedzieć, że postaram się maksymalnie zbliżyć do Roberta i liczę na regularne zdobywanie punktów dla teamu.

Robert Kubica i Witalij Pietrow | Fot. LAT

Fot. LAT

Poprzedni artykuł Kubica, Pietrow i R30
Następny artykuł W lutym poprawią samochód

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry