Andrea Stella nie zgodził się z werdyktem sędziów, którzy nałożyli aż 10 sekund kary na Australijczyka.
Po tym jak Piastri wyprzedził ruszającego z pole position Maxa Verstappena w początkowej fazie wyścigu rozgrywanej na mokrej nawierzchni, otrzymał karę za naruszenie zasad przy restarcie wyścigu.
Według sędziów Australijczyk przyspieszył przedwcześnie, a potem gwałtownie zwolnił, co jest przeciw zasadom międzynarodowego kodeksu sportowego FIA.
Z tego powodu Verstappen musiał wykonać gwałtowny manewr, wyprzedzając Piastriego po prawej stronie. W efekcie kierowca McLarena otrzymał 10-sekundową karę, którą odbył podczas ostatniego pit stopu, oddając prowadzenie Lando Norrisowi.
- Samochód #81 nagle gwałtownie zahamował i zmniejszył prędkość na środku prostej między T14 i T15, z 218 km/h do 52 km/h, co spowodowało, że samochód #1 musiał wykonać manewr wyprzedzania, aby uniknąć zderzenia - napisali sędziowie FIA.
- Artykuł 55.15 Regulaminu Sportowego FIA wymaga, aby samochód poruszał się w takim tempie, które nie wymusi nagłego hamowania ani żadnego innego gwałtownego manewru na kierowcach innych samochodów. To, co zrobił kierowca samochodu #81, było ewidentnym złamaniem tego artykułu.
Szef zespołu McLarena, Stella, który przejrzał materiał filmowy, uznał karę za „bardzo surową” i stwierdził, że sędziowie nie wzięli pod uwagę okoliczności łagodzących.
- Kara jest stanowczo za surowa - powiedział. - Jest kilka czynników, które chcielibyśmy, aby sędziowie wzięli pod uwagę. Przede wszystkim samochód bezpieczeństwa został wezwany bardzo późno, nie pozostawiając liderowi zbyt wiele czasu na rzeczywisty restart, przez co stracił temperaturę opon i hamulców.
Odnosząc się do komentarzy radiowych Verstappena, dodał: - Chcielibyśmy również sprawdzić, czy reakcje konkurentów nie spowodowały, że sytuacja została przedstawiona gorzej, niż wyglądała w rzeczywistości. Tak więc, jest kilka rzeczy do omówienia.
Verstappen przyznał później, że 10-sekundową kara dla Piastriego jest ekstremalnie wysoka.
Stella potwierdził po wyścigu, że McLaren, który zajął na Silverstone pierwsze dwa miejsca nie podejmie żadnych dalszych kroków.
- Kara została odbyta i idziemy dalej - powiedział. – To z pewnością czegoś nas nauczy i jestem pewien, że zmotywuje Oscara, który będzie jeszcze bardziej zdeterminowanym w nadchodzących wyścigach.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy