Vinales nie chce kolejnej zmiany ramy
Maverick Vinales jest zdania, że kolejna zmiana podwozia nie pomoże ekipie Yamahy w pokonaniu problemów, z którymi zmagali się podczas minionego Grand Prix Austrii.Zarówno Vinales, jak również jego kolega zespołowy Rossi, mieli kłopoty z przyczepnością tylnej opony na Red Bull Ringu.
Zajęli kolejno szóste i siódme miejsce. Pokonał ich Johann Zarco z satelickiej ekipy Tech 3.Po dominacji w początkowej części sezonu, Vinales nie wygrał wyścigu od czasu przejścia na najnowszą specyfikację ramy Yamahy, wprowadzoną na Assen. Zdobył jedynie podium w Brnie, w wyścigu rozegranym w zmiennych warunkach pogodowych.Pomimo braku sukcesów z nowym podwoziem uważa, że kolejna zmiana ramy nie będzie mądrym rozwiązaniem. Zespół powinien skoncentrować się na optymalizacji obecnego pakietu.- Problem jest zdecydowanie poważniejszy i nie rozwiąże się tego kolejną zmianą podwozia - powiedział Vinales. - Może powinniśmy skupić się na motocyklu i sprawić, że będzie dobrze pracował.- Przy ustawieniach, które mamy obecnie, musimy wprowadzić kolejną dużą zmianę i zobaczymy czy to działa. Nie chcę zmiany podwozia. Chcę naprawdę ciężkiej pracy na Misano i przygotować się na Silverstone - kontynuował.Zapytany, czy przesiadka na ramę w specyfikacji 2016, z której korzystają zawodnicy Tech 3, Zarco i Folger, byłaby rozwiązaniem, odparł: - Naprawdę nie wiem.- Zespół wie o wiele więcej o potencjale ramy 2016 i tej, z której korzystamy obecnie. Ja staram się jeździć na motocyklu możliwie jak najlepiej - dodał. - Zmieniłem trochę styl jazdy, ponieważ na początku mocno hamowałem i przyśpieszałem zbyt agresywnie. Teraz muszę być płynny we wszystkich obszarach chcąc uzyskać dobry czas okrążenia.- Normalnie hamuję naprawdę mocno i głęboko wjeżdżam w zakręty, zawsze. Tak jest od Moto 3. Teraz muszę zaadaptować się do motocykla. Jak już powiedziałem, staramy się, aby pracował, a ja nieco zmieniłem styl jazdy.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.