Głosy przed Magurskim
MACIEJ OLEKSOWICZ: - Przed nami chyba najtrudniejszy sezon w naszej dotychczasowej karierze, czeka nas więcej rajdów i sporo pracy.
Przede wszystkim przybyło nam sporo konkurentów - stawka N-grupowych samochodów jest na dzień dzisiejszy najliczniejszą klasą w całym cyklu. Warto podkreślić, iż te właśnie samochody w ostatnich latach zdominowały rajdy w Polsce i praktycznie mają one największą szansę na powodzenie w walce o tytuł w generalce. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że ich liczba wynosi około 18, to budzi to naprawdę respekt. Dla nas nie jest to jednak powód do zmartwień. Wręcz przeciwnie, bo każda konkurencja mobilizuje do jeszcze bardziej wytężonej pracy. W tym sezonie będziemy starali się zdobywać jak najwięcej cennych dla nas punktów. Jesteśmy realistami i nie mierzymy zbyt wysoko, bo po prostu nas na to jeszcze nie stać. Będziemy chcieli się trochę zrehabilitować za ubiegłoroczny sezon, którego niezwykle dramatyczna i pechowa druga połowa pozbawiła nas bardzo dobrego wyniku.
Jeśli chodzi o sam Rajd Magurski to wystartujemy w nim jeszcze naszą treningową Imprezą N11, bo najnowsza specyfikacja N12 będzie dopiero gotowa na Rajd Mazowiecki. Trasy rajdu są wspaniałe, miejscami niezwykle wąskie i malownicze. Jest bardzo dużo śniegu i momentami jedzie się w olbrzymich wąwozach śnieżnych z kilkumetrowymi bandami. Odcinki z reguły są bardzo szybkie, z dużą ilością długich i stromych zjazdów, na których trzeba będzie wykazać się spora odwagą. Mamy nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z naszym planem i pojawimy się na punktowanej pozycji w klasyfikacji końcowej rajdu.
MICHAŁ BĘBENEK: - Po blisko dwumiesięcznej zimowej przerwie powracamy na polskie oesy - ten sezon zapowiada się bardzo ciekawie, chyba jeszcze ciekawiej niż rok poprzedni. Dla nas Rajd Magurski będzie bardzo ważną imprezą. Przyjeżdżamy do Gorlic jako wicemistrzowie Polski i plany na ten rajd jak i na cały sezon zakładają przynajmniej obronę tego tytułu. W ciągu ostatnich dwóch sezonów osiągnęliśmy dobry, wysoki poziom, który zamierzamy utrzymać i w tym roku. Konkurencja z roku na rok powiększa nam się w szybkim tempie. Ponad 20 samochodów w naszej klasie mówi samo za siebie. Dla nas jest to dobra wiadomość, ponieważ zmobilizuje mnie i Grzegorza do jeszcze większej pracy i co za tym idzie, mamy nadzieję, do osiągania jeszcze lepszych wyników. Z naszej strony możemy obiecać walkę od początku do samego końca. Bardzo lubimy warunki, w jakich przyjdzie nam walczyć na trasie Rajdu Magurskiego. Śnieg, lód, wysokie bandy to warunki, w których będziemy rywalizować, a w których zawsze osiągaliśmy dobre wyniki. Wierzymy, że i tym razem nie zawiedziemy naszych sponsorów oraz kibiców i osiągniemy metę na wysokiej pozycji. Sezon zaczynamy w dobrze nam znanej Evo VIII. Liczymy na Evo IX, jednak najprawdopodobniej wsiądziemy do niego dopiero w połowie sezonu.
STEFAN KARNABAL: - Za nami bardzo trudny Rajd Szwecji, a przed nami Rajd Magurski - na pewno kilometry przejechane po szwedzkich oesach są doskonałym przygotowaniem do eliminacji mistrzostw Polski. U nas można używać tylko krótkiego kolca, styl jazdy jest więc zupełnie inny. Musimy nieco zwolnić, szybciej hamować, inaczej pokonywać zakręty. Nie stawiamy sobie konkretnego celu. Chcemy pojechać szybko i walczyć o jak najwyższe pozycje.
ANDRZEJ MANCIN: - Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w Rajdzie Magurskim startujemy w Subaru Impreza N11. Wcześniej już dwukrotnie miałem okazję jeździć tym samochodem, mam więc nadzieję, że nie będę musiał poświęcać wiele czasu na jego naukę. Zwłaszcza, że na odcinku testowym, który w sumie pokonałem siedmiokrotnie, jazda Subaru nie sprawiała mi problemów. Z pewnością o wiele trudniej będzie się przyzwyczaić do tutejszych odcinków specjalnych. Większość prób jest bowiem szybsza niż w Szwecji, a szerokość drogi niemal zawsze dwukrotnie mniejsza. Inna sprawa, że podczas Rajdu Magurskiego będziemy mogli wyłącznie korzystać z opon z krótszymi kolcami niż w Szwecji. To powoduje, że przyczepność samochodu będzie gorsza. Mimo tych niedogodności bardzo optymistycznie podchodzę do swojego debiutu w mistrzostwach Polski. Priorytetem jest oczywiście zameldowanie się na mecie zawodów.
GRZEGORZ DUDA: - Obok Evo VI przygotowujemy u siebie w warsztacie Evo VIII - mam nadzieję, że od połowy sezonu auto będzie gotowe i wtedy nowy samochód posłuży do wyścigów górskich, a stary od rajdów. Nie dopiąłem jeszcze budżetu na cały sezon. Od jakiegoś czasu mam swoich sprawdzonych sponsorów. Przede wszystkim są to firmy Czakram i Armet. Są też podpisane umowy przedwstępne z dużymi sponsorami, które będziemy finalizować w najbliższym czasie. Wtedy będzie wiadomo na co nas stać. Na pewno tradycyjnie jeździć będziemy tak jak od lat, w wyścigach górskich, w eliminacjach mistrzostw Polski i Europy Środkowej. Zaczynamy od Rajdu Magurskiego. Trasy kojarzą wszyscy kierowcy, którzy na co dzień korzystają z dróg w rejonie Gorlic. Po pierwsze drogi są pokryte śniegiem. Po drugie jest mnóstwo zakrętów, na których trzeba się wykazać dużymi umiejętnościami. Pojedziemy m.in. odcinkiem drogi prowadzącej do przejścia granicznego w Koniecznej. Na gumach z kolcami i na śniegu jesteśmy w stanie jechać tak szybko jak na asfalcie. Kolec daje ten komfort że auto wspaniale się prowadzi, świetnie trzyma się nawierzchni. Jeżdżąc w takich warunkach musimy użyć nieco fantazji i siły odśrodkowej auta. Jesteśmy przygotowani niemal w 100 % do rajdu. Chcemy jeszcze przez kilka godzin pojeździć samochodem, dopasować zawieszenie i w piątek stawiamy się na starcie.
MARCIN PASECKI: - Ten sezon rozpoczyna się od rajdu zimowego i jednocześnie od moich ulubionych nawierzchni jak śnieg i lód. Mam nadzieję, że w tym sezonie uda się nam obronić tytuł Mistrza Polski w klasie A7. Podczas tego rajdu pojadę ze Zbyszkiem Cieślarem. Zbyszek jest doświadczonym pilotem i myślę, że razem pojedziemy bardzo szybko do celu. Na pewno chętnie skorzystam z uwag i rad Zbyszka. Samochód, którym jedziemy (Peugeot 206 RC), jest bardzo dobrze przygotowany przez naszych mechaników i na pewno będzie dobrze znosił trudy Rajdu Magurskiego. Myślę, że czeka nas ciekawa i sportowa walka na zimowych trasach.
BARTŁOMIEJ BORUTA: - No więc ruszamy po krótkiej przerwie na przełomie sezonów - ruszamy i to grubo, bo po śniegu. Na całe szczęście organizator zezwolił na użycie opon kolcowanych, zdecydowanie poprawi to bezpieczeństwo. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że śniegu nie brakuje, więc będzie zabawa. Oczywiście priorytetem jest meta. Chcemy jednak od pierwszej eliminacji walczyć o jak najwyższą lokatę w A7. Rajd nie będzie łatwy, szczególnie ze względu na warunki atmosferyczne. Taka jest jednak rajdowa karuzela. Damy z siebie wszystko. Mamy nadzieję, że konkurencja dopisze bo to motywuje do walki i mobilizuje do wysiłku. Na tym nam zależy. Chcemy zdobywać punkty w mocnej klasie.
TOMASZ GRYC: - Niezbyt miło wspominam nasze zeszłoroczne zmagania na trasach Mistrzostw Polski, gdyż na każdej eliminacji nasz leciwy Opel Astra odmawiał posłuszeństwa. Cóż, nie udało się wprawdzie zdobyć punktów, jednak cenne kilometry zostały przejechane. W tym roku postanowiłem skorzystać z usług wypożyczalni Piotrka Meresińskiego. Żywię nadzieję, że kłopoty techniczne nie będą nas już nękać i będziemy mogli się skupić tylko i wyłącznie na szybkiej jeździe. Naszą rajdowa bronią będzie Renault Clio Sport w specyfikacji A7. Tym samochodem przejechałem kilka kilometrów na Rajdzie Zamkowym. W zeszłym tygodniu odbyliśmy także testy w Bieszczadach, gdzie mogłem poćwiczyć jazdę na śliskiej nawierzchni. Clio to całkiem inny samochód niż Opel Astra. Jest bardziej zaawansowany technicznie. Posiada kłową skrzynię biegów, bardziej skuteczne hamulce i w moim przekonaniu lepiej też przyspiesza. Renault jest bardziej nerwowym samochodem, wymagającym łagodnego prowadzenia. Myślę że się „dogadamy”. Obowiązki „umysłowego” w naszym zespole pełnić będzie Daria Dziwisz. Sezon 2006 poświęcimy głównie na naukę i o naszych szansach trudno mi teraz mówić, mogę jednak zapewnić, że będziemy się starać walczyć o jak najwyższe lokaty w naszej klasie. Co do Rajdu Magurskiego to plan jest pozornie prosty – ogarnąć samochód na śliskim, jechać i dojechać. Wprawdzie od teorii do praktyki droga daleka, ale cały zespół jest dobrej myśli. Czy nam się to uda i z jakim skutkiem, dowiemy się już za kilka dni.
JAKUB MARCINKIEWICZ: - Mistrzostwa Polski, nasz debiut i jeszcze Rajd Magurski! W zeszłym roku start był dla mnie bardzo udany - malownicze trasy, dużo śniegu, na takich nawierzchniach jest zawsze dużo zabawy, ale i też trzeba utrzymać stałe tempo, bo wycieczki poza drogę, a dokładniej w głęboki śnieg, kończą się ogromną stratą czasową. Zaliczyliśmy kilka kilometrów testowych po śniegu i myślę, że poznałem zachowanie auta w tych warunkach. Moim założeniem jest dojechać do mety, bo wtedy dopiero będzie prawdziwy debiut w RSMP 2006. Wraz z Piotrem Kowalem zasiądziemy w Renault Clio Sport przygotowanym przez zespół ProRally. Elektrosystem Motorsport w tym sezonie ma zaplanowane starty w całym cyklu RSMP oraz kilka okazjonalnych startów poza mistrzostwami Polski.
JAN CHMIELEWSKI: - To będzie mój czwarty start w RSP PZM, ale dopiero pierwszy prawdziwie zimowy rajd. Pierwszy raz pojadę Oplem Astrą w specyfikacji A-grupowej, po raz pierwszy z Krzysztofem Janikiem jako pilotem i po raz pierwszy na kolcach. Za dużo nowości, by przed startem pokusić się o realną ocenę szans. Będę zbierać doświadczenia nie rezygnując przy tym z walki o dobry wynik. Więcej wiadomo będzie po pierwszej pętli, w szczególności po trzecim odcinku, który ma ponad 22 kilometry. Ale przy takiej dozie nowości najważniejsze jest, by nie popełniać błędów i w sobotę wieczorem zameldować się w Gorlicach na mecie. Nasz start wspiera producent reflektorów WESEM Wieliczka, Classcom - dostawca internetu, studio reklamy Acus, redakcje magazynów „Eurostudent” i „Motyw” oraz Auto Klub Dziennikarzy Polskich.
TOMASZ TREMBICKI: - Swoją przygodę z rajdami rozpocząłem w połowie 2004 roku startując w KJS. Rok 2005 był dla mnie bardzo pracowity. Po zdobyciu licencji RII startowałem w wyścigach górskich (Subaru Impreza), w których udało mi się wywalczyć tytuł Mistrza Okręgu Olsztyńskiego. W tym samym okresie zdobyłem także tytuł Wicemistrza Okręgu Olsztyńskiego w rajdach szutrowych. Zaliczyłem także kilka rund Pucharu PZM startując Peugeotem 106. W tym sezonie planuję starty w Pucharze Polskiego Związku Motorowego. Samochód jakim będę podróżował, to Renault Clio (A7). Moje założenia na ten sezon to regularne dojeżdżanie do mety, a jeśli przy okazji uda osiągnąć jakiś dobry rezultat to będzie mi bardzo miło. Wszystko to ma mnie doprowadzić do zdobycia licencji międzynarodowej. Na Rajdzie Magurskim pojadę Oplem Astrą z wypożyczalni Pawła Serafina. Jednak na następną eliminację przesiadam się już na dobre do Cliówki. Liczę na dobry występ, bo bardzo lubię jeździć na luźnych nawierzchniach.
TOMEK KRAMARCZYK: - Bardzo się cieszymy, iż udało nam się wystartować w tym rajdzie - nadal w barwach PALUSZKÓW BESKIDZKICH lecz tym razem w nowym samochodzie. Nasza Astra to świeżo zbudowana rajdówka i wiele jeszcze pracy trzeba włożyć w przygotowanie jej do reszty sezonu. Wyposażona jest w seryjną skrzynie biegów i seryjne oprogramowanie silnika. Jednak moc auta w warunkach zimowych nie będzie miała dużego znaczenia, a sami nie wiemy czy od początku będziemy ją umieli w pełni wykorzystać. Nie posiadamy wielkiego doświadczenia w jeździe tym samochodem. Na pewno pierwsze kilometry oesowe będą nauką prowadzenia się i zachowania na drodze, tym bardziej jesteśmy zadowoleni z faktu, iż będzie się to odbywać w wymagających zimowych warunkach. W miarę możliwości będziemy starać się jechać maksymalnie szybko lecz bez podejmowania zbędnego ryzyka aby nie popełniać zbyt wielu błędów. Będzie to z pewnością utrudnione faktem, iż odcinki specjalne jak na warunki Pucharu PZM, są stosunkowo długie i w związku z tym zachowanie maksymalnej koncentracji i skupienia na całej ich długości będzie trudne. Jednak mamy nadzieje, iż będzie nam dane stanąć na mecie w Gorlicach, a wyniku nie trzeba się będzie wstydzić. Pragniemy serdecznie podziękować firmie AKSAM www.aksam.pl, producentowi PALUSZKÓW BESKIDZKICH za udzieloną nam pomoc.
PAWEŁ BRZYKCY: - Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, abyśmy mogli stanąć na starcie - decyzja o udziale w 2 Rajdzie Magurskim zapadła na tydzień przed zamknięciem listy zgłoszeń. Udało nam się pozyskać sponsorów, dzięki którym będziemy mogli walczyć na podgorlickich odcinkach specjalnych. Zrobimy wszystko, aby pokazać się z jak najlepszej strony i będziemy chcieli sprawić radość kibicom naszą jazdą. Jedziemy Citroenem Saxo VTS przygotowanym w klasie N-2. Dla mnie to drugi start w Pucharze PZM po kończącej sezon 2005, Cieszyńskiej Barbórce. Mój pilot Grzegorz Borowiczka debiutuje w roli zawodnika. Serdecznie dziękujemy firmom, bez których ten start nie byłby możliwy: Auto Serwisowi WAMAT i zakładowi blacharsko-lakierniczemu MATEO za przygotowanie samochodu, oraz firmie SCOTT dystrybutorowi mrożonej żywności, firmie FROSTA, agencji reklamowej EMPE Graphics i firmie POWER STAR, producentowi odzieży jeansowej.
PAWEŁ PIASECKI: - Sezon zaczynamy od Rajdu Magurskiego - to mój drugi start w tej imprezie, ale zeszłoroczny wynik świadczy o tym, że na śniegu czuję się dobrze. W ubiegłym roku zajęliśmy drugie miejsce w klasie N1 i dziewiąte w klasyfikacji generalnej, a był to mój pierwszy rajd w karierze. Nasze starty w całym cyklu RSP PZM 2006 stały się możliwe dzięki firmom Europa Park, Thomson Car Performance oraz AW Serwis-Okęcie. Wraz z Martyną Zarębską zostajemy w Peugeocie 106 XSi.
SZYMON GOSPODARCZYK: - To mój pierwszy start za kierownicą. Bardzo się cieszę, że mogę wziąć udział w rajdzie, w którym startują moi idole – bracia Mikołajczykowie. Uważam, że to chyba najlepsi zawodnicy w całym PPZM. To naprawdę niesamowite, że będę mógł się z nimi pościgać.
KRYSTIAN PACHUTA: - Chciałbym podziękować mojemu sponsorowi - OptoScan - bez którego pomocy nie mógłbym wystartować w tej imprezie. To dla mnie duże przeżycie - do rajdu zostało jeszcze kilka dni ale już jestem podekscytowany całym tym wydarzeniem. Za cel stawiam sobie dojechanie do mety, ponieważ rajd ten traktuję treningowo.
MARCIN MIKOŁAJEK: - 2 Rajd Magurski to nasz debiut w PPZM, w związku z tym bardzo zależy nam na dojechaniu do mety. Zapowiadają się wyśmienite, prawdziwie zimowe warunki - jazda na kolcu po śniegu daje dużo frajdy. Nad organizacją naszego startu pracuje niemały sztab naszych przyjaciół, którym serdecznie dziękujemy! Nasz start nie byłby możliwy bez sponsorów : MEBLEWOSKOWANE.PL, EKOFARB, ZAWOJSKI.PL, RALLYELECTRONICS.COM, RAJDOWAGIELDA.PL. Pozdrawiamy wszystkich fanów sportów samochodowych i liczymy na doping na trasie!
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.