Kulig przed startem.
Wczorajszy odcinek testowy potwierdził doniesienia z Portugalii o fatalnym stanie dróg po obfitych opadach deszczu.
Postanowiliśmy to sprawdzić i skontaktowaliśmy się z Januszem Kuligiem, który specjalnie dla "Autoklubu" zgodził się opowiedzieć o tym co dzieje się w Portugalii:
„Rzeczywiście odcinek testowy był niezwykle dramatyczny. Dość powiedzieć, ze kłopoty mieli nawet ci najlepsi. Marcus Groenholm uszkodził przednie zawieszenie, Didier Auriol Był poza droga i trochę pogonił kibiców, a Skoda Armina Schwarza zapaliła się. My akurat na shakedown’ie nie mieliśmy zbytnich kłopotów. Jednak musze powiedzieć, że warunki są doprawdy dramatyczne. Zapoznanie z trasą przebiegło dość spokojnie, choć nie obyło się bez drobnych przygód. Odcinki są w złym stanie, niezwykle śliskie. Będziemy jechać po autach fabrycznych, które pozostawią koleiny. Jazda i hamowania w nich są jeszcze bezpieczne, ale jeśli wypadnie się w trakcie hamowania z koleiny to może być koniec jazdy.”
„Jesteśmy dobrze przygotowani. Opisaliśmy trasę i sprawdziliśmy, tak więc na oesach nie powinno być żadnych niespodzianek. Jedziemy na oponach Pirelli, do których powoli zaczynamy się przyzwyczajać i z powodu ogumienia także nie spodziewamy się niespodzianek.”
„Być może dzisiejszy dzień spędzimy w charakterze kibiców, bowiem z powodu złego stanu trasy w Baltar, gdzie ma być rozegrany pierwszy odcinek najprawdopodobniej pojadą go tylko teamy fabryczne. Rozważa się także odwołanie drugich przejazdów oesów rozgrywanych więcej niż raz. Przeniesiono również jedną ze stref serwisowych, która kompletnie podmokła. Zatem rajd jeszcze się nie rozpoczął, a już powstała spora dramaturgia.”
Tyle Janusz Kulig. Dowiedzieliśmy się także od mistrza Polski, że przed ostatnim przejazdem na oesie testowym na prawym fotelu zasiadł gość specjalny. Jego personaliów, Kulig nie chciał zdradzić. Jednak z innnego źródła niemal na sto procent wiemy, że był to Leszek Kuzaj!!! Do przejażdżki nie doszło, bowiem sędzia nie puścił załogi na trasę z powodu kolejnego wypadku (prawdopodobnie poważnie rozbił się Hamed Al Wahaibi). Tak więc nie doszło do debiutu mistrzowsko – wicemistrzowskiej załogi.
(cycu)
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.