Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Loeb bez problemów

Z kompletem oesowych zwycięstw na koncie, Sebastien Loeb prowadzi po pierwszej pętli Rajdu Katalonii, posiadając przewagę 7,5 sekundy nad Danim Sordo.

- Nie mieliśmy absolutnie żadnych problemów - informował lider. - Jestem zadowolony z samochodu, zadowolony z opon. Pojechałem pełnym gazem. Opony dobrze pracują, choć są inne niż w ubiegłym roku.

- Jest bardzo ciasno - przyznał Dani Sordo, na El Montmell wolniejszy od Loeba o 0,1 sekund. - Na tych oponach jedzie się totalnie inaczej, niż w zeszłym roku i trudno wyczuć ich limit. Tym razem samochód bardziej pływa. Jest naprawdę trudno, ale czuję się coraz pewniej.

Francois Duval wrócił do trójki po OS 3. - Nie jest źle. W środkowej części odcinka pojechałem bardziej agresywnie. Rano było naprawdę szybko.

Mikko Hirvonen traci 2,2 sekundy do Duvala. - Sebastien to jest gość! - oświadczył Mikko. - Uzyskuje naprawdę dobre czasy. My nie możemy jechać tak szybko. Spróbujemy znaleźć trochę więcej przyczepności z przodu, bo samochód jest podsterowny.

Petter Solberg, piąty na El Montmell, wyprzedził Mikkelsena i Aavę. - Zmieniliśmy ustawienia i samochód pracował lepiej na tym odcinku - wytłumaczył Petter. - Liczę, że po południu zdecydowanie pomogą nam twarde opony.

Urmo Aava uszkodził obręcz z przodu i miał szczęście, że z opony nie uszło powietrze. - To się stało 3-4 kilometry od końca. Za bardzo się ślizgałem.

- Na tym odcinku nie mieliśmy tak dobrego rytmu - wyjaśnił Andreas Mikkelsen. - Nie wiem co się stało, ale nie jest źle. Pierwszy oes był nowy dla wszystkich i tam były równe szanse.

Czołową ósemkę zamyka Jari-Matti Latvala. - Nie było perfekcyjnie, ale trochę lepiej. Przynajmniej nieco się poprawiliśmy. Mam za sobą czarny sierpień z trzema wypadkami i kiedy tu przyjechałem, co do pewności w jeździe znajdowałem się na dnie.

Peter van Merksteijn junior uderzył w skarpę i rozbił Focusa. Załodze nic się nie stało.

Fot. rallyracc.com

Poprzedni artykuł Hirvonen minął Duvala
Następny artykuł Celem drugie miejsce

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry