Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Marek Kisiel o Karkonoskim

Do Rajdu Karkonoskiego pozostały niespełna dwa miesiące, jednak niedawno w światku rajdowym zagrzmiało, gdy kibice usłyszeli, że impreza ta miałaby się nie odbyć.

O przygotowaniach do trzeciej rundy RSMP i RPP rozmawialiśmy z dyrektorem rajdu Markiem Kisielem.

Rajd Karkonoski rozpocznie się już za nieco ponad miesiąc. Jak przygotowania do tej imprezy?

Wszystko idzie zgodnie z harmonogramem prac. Zgody na trasy wydane były przez gminy już w marcu, ustalony został już dawno Komitet Organizacyjny. Czekaliśmy na perspektywę wsparcia finansowego z miasta Jeleniej Góry (udaną) i konkretne deklaracje od sponsorów, na których w dobie medialnego kryzysu ciężko było liczyć. To było jedynym powodem opóźnień z oficjalną decyzją. Natomiast prace szły cały czas swoim tokiem. Obecnie dopinany jest plan zabezpieczenia i opracowywana pozostała dokumentacja.

Staraliście się o wsparcie finansowe i dotację z programu Unii Europejskiej. Dlaczego się nie udało?

Wniosek przygotowywany był przez „firmę” zajmującą się projektami dofinansowania z Uni Europejskiej, konsultowaliśmy ten projekt z wieloma osobami związanymi z dotacjami, by nie popełnić błędu jak w zeszłym roku. Niestety okazało się, że aby otrzymać dofinansowanie, musimy mieć więcej tzw. transgraniczności, czyli zrobienia np. odcinka na terenie Czech. Rozważamy taką możliwość, ale w przyszłości. Wiąże się to z bardzo długim odcinkiem dojazdowym i musimy rozważyć, czy ma to sens. Czesi również złożyli taki wniosek, jednak mieli zachowaną w planach transgraniczność – decyzja w ich sprawie zapadnie w sierpniu. Jeśli dostaną zgodę i pieniądze, będzie to ważna wiadomość dla nas, że musimy coś zmienić. Rozmawiałem z panią, która pomagała czeskiej stronie przy wniosku i ustaliliśmy, że we wrześniu siadamy do wspólnego projektu polsko-czeskiego.

Zmieni się główna siedziba rajdu...

Bazą rajdu będzie hotel „Relaks” w Karpaczu, który zamieniliśmy z gościnnego hotelu „Jan” - ubiegłorocznej bazy, z powodów organizacyjnych. Park Serwisowy zlokalizowany zostanie na jeleniogórskim lotnisku. Start honorowy, podobnie jak w ubiegłym roku, odbędzie się na zabytkowym Placu Ratuszowym w Jeleniej Górze. Biuro prasowe natomiast w piątek działać będzie w Karpaczu, później w Parku Serwisowym, co powinno ułatwić pracę dziennikarzom.

Czy trasa rajdu będzie znacznie zmodyfikowana w porównaniu z zeszłym rokiem?

Zmiany nie są duże, bardziej kosmetyczne. Trasa odcinka w Karpaczu będzie miała zmieniony początek, oes w Dziwiszowie skróciliśmy od strony mety, najwięcej korekt nanieśliśmy na trasę odcinka w Bobrowie. Na koniec pierwszego dnia zawodnicy walczyć będą na Super Oesie na Zabobrzu – pokonywana będzie dwukrotnie pętla o długości około 2 kilometrów. W niedzielę czekają nas odcinki w Podgórzynie oraz we Wleniu, ze zmienionym końcowym fragmentem oesu, który będzie przebiegał (co jest chyba ewenementem na skale światową) po czynnej tamie na zalewie Pilichowice, co powinno przynieść niezapomniane wrażenia kibicom i zawodnikom.

Trasa na Zabobrzu jest już znana rajdowcom... Jednak czy przy kłopotach finansowych organizacja odcinka w mieście jest dobrym pomysłem?

Tak, ostatni raz pod koniec lat 90-tych wytyczono tam próbę. Zabobrze to taka jeleniogórska „sypialnia” pełna bloków, więc kibiców na pewno będzie wielu. Nie ponosimy większych kosztów w związku z Super Oesem – ekipa z odcinka w Karpaczu przenosi się na Zabobrze. Nie tworzymy więc dodatkowej grupy ludzi. 160 osób zabezpieczenia wystarczy, by przypilnować dwóch kilometrów. Dodatkowo także będą naturalne, zamknięte trybuny na ślimaku, co pozwoli nam na sprzedaż dodatkowych karnetów. Cały czas trwają rozmowy na temat nazwania odcinka nazwą potencjalnego sponsora, ponieważ jest to najbardziej medialna próba rajdu. Kto nie ryzykuje, ten siedzi w domu :) Uważam taki oes za świetną promocję rajdu, gratkę dla kibiców i ukłon dla kilku sponsorów...

Czego Wam można życzyć?

Aby 24 Rajd Karkonoski był bezpiecznym wydarzeniem sportowym, o którym zawodnicy, kibice i dziennikarze będą jeszcze długo mówić po jego zakończeniu. Dziękując chciałbym zaprosić w imieniu jednego z najbardziej rajdowych miast polski - Jeleniej Góry , do odwiedzenia naszego wspólnego rajdowego święta już 11-12 lipca 2009 roku.

Rozmawiała: Magda Geringer
 

Poprzedni artykuł Sołowow wygrał dzień
Następny artykuł Sukces Staniszewskiego

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry