Opinie przed Agapitem
MARCIN GŁADYSZ: - To już nasz czwarty rajd - jak na razie udało nam się ukończyć ciężki zimowy Rajd Magurski, szybki Warszawski oraz kręty Krakowski.
Prowadzimy w grupie N i klasie N3 ale po wczorajszym wstępnym zapoznaniu z trasą zdaję sobie sprawę z tego, iż będzie to ciężki i wymagający rajd, w którym czeka wiele nieprzewidywalnych pułapek. Teraz przyszedł czas na start w szutrowej eliminacji Pucharu PZM która odbywa się w Olsztynie. Jest to mój pierwszy rajd szutrowy ale razem z Pawłem Reisingiem jesteśmy jak zwykle bojowo nastawieni, aczkolwiek priorytetem jest dojechanie do mety. Po raz kolejny jedziemy znanym już nam Peugeotem 206. Zapraszamy wszystkich sponsorów i kibiców na malownicze trasy wokół Olsztyna. Więcej info na www.marcingladysz.pl
TOMASZ KUCHAR: - Wprawdzie nasz debiut w nowym samochodzie nie przebiegł tak, jak sobie to wymarzyliśmy, ale już udało nam się kilka istotnych czynników w N14 poprawić. Uważamy, że na asfaltach w dalszym ciągu mogą być pewne problemy, ale na szutrze powinno być dużo lepiej. Pierwsze kilometry podczas Rajdu Agapit, który traktujemy jako duży test, powinny odpowiedzieć na to pytanie. My jesteśmy optymistami i wierzymy, że po Agapicie wrócimy do domu w całkiem innych nastrojach, z szerokimi uśmiechami od ucha do ucha.
ZBIGNIEW STANISZEWSKI: - Rajd Agapit to nasz rodzinny rajd. Odcinki rozgrywane są wokół Olsztyna; jeden z nich startuje w Gutkowie, a więc praktycznie w Olsztynie. Nie moglibyśmy nie pojechać w tym rajdzie i nie być do niego przygotowani. Zapowiada się fantastyczne widowisko i jazda wśród szpaleru kibiców. Będą pozdrowienia, transparenty, flagi i tysiące widzów, nie tylko z Olsztyna, również z całej Polski. Rajd, choć drugoligowy, posiada swój prestiż, a bliski termin z Rajdem Polski powoduje, że zjeżdża się wielu kierowców z Mistrzostw Polski. Jadąc tu mówią tylko o treningu, ale już na oesach zaczyna się prawdziwa rywalizacja, bo każdy chce wygrać. Doskonale wiemy, że będzie to zacięta walka, a nie żaden trening. Jesteśmy dobrze przygotowani. Chcemy wygrać. Gdyby rajd ruszał za godzinę, z uśmiechem na twarzy przystępujemy do rywalizacji o pierwsze miejsce. Zwycięstwo sprawi nam wiele radości.
PIOTR ROGULA: - Rajd Agapit będzie moim pierwszym występem na luźnej nawierzchni i z tego względu jestem odrobinę stremowany przed startem. Zawsze czułem się dobrze na suchych i przyczepnych asfaltach, kiedy mam największą kontrolę nad rajdówką, a tymczasem muszę się mocno przestawić z techniką jazdy. Niemniej mam nadzieję, że ten rodzaj nawierzchni przypadnie mi do gustu i będę potrafił się na nim odnaleźć. Ponieważ krążą słuchy, że trasy tegorocznego rajdu są bardzo słabo przygotowane, dla bezpieczeństwa sprzętu podnieśliśmy zawieszenie maksymalnie wysoko. Nasza "krzyżówka" wygląda teraz dość komicznie, ale liczymy, że dzięki temu unikniemy defektów.
MAREK KWAŚNIK: - Mamy nadzieję, że przygotowania, jakim został poddany Bandzior w związku ze startem na innej nawierzchni, sprawdzą się a olsztyńskie drogi będą dla nas łaskawe. Wszystkich bardzo serdecznie zapraszamy na trasy rajdu, ponieważ jest to najlepszy z możliwych sposobów na fantastyczne spędzenie długiego weekendu! Im więcej będzie kibiców, tym więcej będzie kciuków do ściskania. Poza tym będzie na kogo popatrzeć, bo jak wiadomo, rajdowcy uwielbiają szutry, dlatego możecie spodziewać się nie tylko Pucharowiczów ale także Gości a wśród nich między innymi Zbyszka Staniszewskiego, Tomka Kuchara, Stefana Karnabala, Mariusza Małyszczyckiego, Radka Typę, braci Bębenków czy kuzynów Dytko. Dlatego nie ma się co zastanawiać, tylko już dziś pakować i... do zobaczenia w Olsztynie! Więcej informacji o naszym starcie na naszej stronie internetowej www.kwasnikm.pl
Z tego miejsca chcielibyśmy podziękować tym, którzy umożliwili nam ten start: Hulakula - Rodzinne Centrum Rozrywki, Automobilklub Rzemieślnik, firma Alwar oraz Radiu Kolor.
KRYSTIAN PACHUTA: - Poprzedni Rajd Krakowski nie był dla nas szczęśliwy. Celem priorytetowym było dojechanie do mety, niestety auto odmówiło posłuszeństwa już przed pierwszym oesem. Awarii uległ świeżo zbudowany silnik. OptoScan Team nie poddaje się jednak - nasz serwis zdołał przygotować auto ponownie. Remont silnika nie byłby możliwy bez porady oraz pomocy finansowej Pana Bogdana Mazura z firmy Mazur Trans, za co bardzo dziękujemy. W ostatnią niedzielę odbył się trening szutrowy, na którym po siedmiu miesiącach przerwy przejechałem kilkadziesiąt kilometrów testowych. Poczciwa Astra sprawowała się bardzo dobrze, mamy nadzieję, że będzie tak i na rajdzie. Bardzo dobrze czujemy się na nawierzchni szutrowej, o czym świadczyć mogą wyniki zeszłorocznego Rajdu Agapit. Mamy nadzieję, że i w tym roku powalczymy o najwyższe lokaty, tym razem bez awarii sprzętu.
Dziękujemy naszemu wieloletniemu sponsorowi - firmie OptoScan, producentowi i operatorowi systemów lokalizacji pojazdów SpaceGUARD za wiarę w nasz zespół. Dziękujemy również za współpracę i pomoc: firmie transportowej Mazur Trans, Agencji Reklamowej Perfect, ATMO-sfera oraz Polkar Centrum Motoryzacyjne Kłodzko. Podziękowania należą się naszemu serwisowi, który włożył dużo trudu w ponowne przygotowanie auta oraz organizację testów. Wielkie dzięki za pomoc dla naszych PRZYJACIÓŁ! Patronat medialny nad naszą załogą sprawuje toprally news www.toprally.pl
SZYMON PIĘKOŚ: - Przed nami kolejna runda Pucharu PZM - szutrowy Rajd Agapit. Start w tym rajdzie traktujemy treningowo ze względu na to, że w teamie zaszły dość znaczne zmiany. Nowy pilot - Grzegorz Dachowski, oraz nowy samochód - Peugeot 206. Będzie to okazja do zdobycia doświadczenia na luźnej, szutrowej nawierzchni, jako że nigdy wcześniej nie startowałem w szutrowym rajdzie. Generalnie do startu w tym rajdzie podchodzimy optymistycznie i mam nadzieję, że od pierwszego kilometra będziemy się z Grześkiem dogadywać.
Chciałbym podziękować moim sponsorom - firmom Inwest-Profil, Aluprof oraz Nice, bez których start w rajdzie nie doszedłby do skutku. Pozdrawiamy wszystkich kibiców i mamy nadzieję, że w nowym samochodzie pokażemy na co nas stać. Do zobaczenia na OS-ach!
MICHAŁ CAŁEK: - Już nie mogę się doczekać szutrów - auto budowałem głównie z myślą o rajdach szutrowych i to ma być kwintesencja RWD. Tak jak w Rajdzie Warszawskim, moim pilotem jest Kacper Puszkiel, tak więc będzie
to jego trzeci rajd w ciągu trzech tygodni w BMW 318is. Żyć nie umierać. Ten to ma dobrze!
Auto zostało poskładane po przygodzie na Warszawskim i przejedzie pierwsze kilometry dopiero na stadionie w Olsztynie. W trosce o miłośników BMW i RWD informuję, iż powstają trzy strony poświęcone naszej chorobie. Będziemy zamieszczać na niej mnóstwo materiałów multimedialnych. Oto adresy: www.rwd.com.pl, www.bmw4fun.pl, www.calek.pl
Mam nadzieję, iż uda nam się jeszcze bardziej zachęcić do startów tylnym napędem większą ilość kierowców. Nasze hasło: NIECH BOK BĘDZIE Z WAMI!!!
PIOTR LEWANDOWSKI: - Jesteśmy bardzo pozytywnie nastawieni do tej imprezy, ponieważ jest to mój domowy rajd i wiążę z tym startem wiele nadziei. Jedziemy po raz kolejny dobrze znanym Daewoo Lanosem. Apetyty po zeszłorocznym sukcesie są duże, ale zdaję sobie sprawę, jak trudno będzie powtórzyć 8 miejsce w klasyfikacji generalnej. Konkurencja jest bardzo mocna, a my niestety nie mieliśmy okazji do treningu przed rajdem, ponieważ bardzo dużo czasu, wysiłku i pieniędzy pochłonęły przygotowania samochodu. Będziemy się rozkręcać na oesach, a naszym celem jest podium w klasie i jeśli się uda to wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej.
W tym roku udało nam się zdobyć wsparcie firmy Jasam i dzięki tej inicjatywie powstał Jasam Rally Team. Mamy nadzieję, że dobry wynik przyczyni się do naszej dalszej owocnej współpracy. Chciałbym także serdecznie podziękować firmie Studio Off, która w ostatniej chwili okleiła nam auto, a także dzięki dla Chwieja, który wykonał projekt oklejenia. Szczególne podziękowania z mojej strony dla Tita, Makucha, Giedrysia, Fotka i mojego Taty. Gdybym miał podziękować każdemu z osobna, to pewnie nie starczyłoby miejsca, bo jak zawsze w przygotowaniach uczestniczyło wiele osób i z tego miejsca składam wszystkim wyrazy wdzięczności i doceniam Waszą bezinteresowną pomoc.
ROBERT WOJCIECHOWSKI: - Pierwsze oesowe kilometry, jak również pierwsze lądowanie w rowie, ba, nawet pierwsze oesowe zwycięstwo - już za mną. Ale przede mną Agapit i szutrowe odcinki, których jeszcze jako licencjonowany zawodnik nie jechałem. Patrząc na listę zgłoszeń oraz relacje filmowe z ubiegłego roku rozumiem, że w naszym samochodzie łatwo nam nie będzie. Cel? Znaleźć się na mecie rajdu i próbować gonić mocniejsze auta, a przede wszystkim uczyć się - zrobić jak najwięcej kilometrów po szutrze. Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców na Rajd Agapit. Trzymajcie za nas kciuki!
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.