Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Warunki rozdały karty

Deszczowy superoes na ulicach Barcelony nie okazał się szczęśliwy dla posiadaczy opon Michelin i pierwszym liderem Rajdu Katalonii został Ott Tanak korzystający z DMACK-ów.Estończyk na ponad 3-kilometrowej próbie i po pokonaniu ponad 100 kilometrów dojazdówki za swoimi plecami zostawił Lorenzo Bertelliego (+2,7).

Włoch wyposażył swoją Fiestę w opony Pirelli. Obaj kierowcy zdołali przejechać próbę przed nadejściem kolejnej fali opadów.- To podstępny oes. Coś nie tak mamy z tylnym dyferencjałem. Jazda była dziwna. Zobaczymy jak będzie jutro. Staram się dawać z siebie wszystko, ale tu było ciężko - podsumował Tanak.- Było gorzej niż się spodziewałem. Gdy wjeżdżaliśmy na linie było bardzo ślisko. Uderzyłem przodem w betonową barierę. Było podstępnie i trzeba było pojechać ostrożnie - mówił Bertelli.Trzecim czasem popisał się Mistrz Świata: Sebastien Ogier (+3,5), za plecami którego sklasyfikowano najszybszego w WRC2: Jana Kopecky'ego (+5,0) i dwójkę Citroena: Krisa Meeke'a (+5,2) oraz Craiga Breena (+5,2).- To dobry czas. Ciężko było rozpocząć rajd w tych warunkach. Było mniej przyczepnie, ale nie było ekstremalnie trudno. Wiedziałem, że ciężko będzie poprawić czas tych, którzy pierwsi byli na trasie - oceniał Ogier.- Z tyłu, z lewej strony mam twardą oponę. Chcieliśmy tylko pokonać ten oes. Inni mają komplet miękkich. Jechałem spokojnie. Tutaj można było przegrać rajd - tłumaczył Meeke.- Panują ciężkie warunki. Mamy trzy miękkie opony i jedną twardą. Było trudno. W niektórych miejscach ciężko utrzymać auto na drodze - informował Breen.- Jest jak w piekle. Coraz mocniej pada. Na początku pojawił się aquaplaning, ale miałem czysty przejazd. Nie mogłem zrobić nic więcej - mówił Neuville (+5,7), najszybszy z obozu Hyundaia.- Jest ciężko. W kilku miejscach pojawił się aquaplaning. Byłem po bezpiecznej stronie i jestem zadowolony z przejazdu - podsumował Mikkelsen (+5,8).- Deszcz nie pomagał, ale było OK. Miałem problemy z silnikiem. Na nawrotach wokół beczek silnik gasł i musiałem używać sprzęgła. Musimy to sprawdzić. To był dobry oes, a jutro będzie szybciej i lepiej - mówił Ostberg (+6,1).- Było ciężko i pada coraz mocniej. Jechałem czysto i spokojnie. Było wolno jak na zapoznaniu. To dobry początek rajdu - donosił Paddon (+6,4).- Jest bardzo ślisko i łatwo o błąd. Jechałem czysto i to był dobry przejazd. Jutro czeka nas długi dzień - komentował Sordo (+7,1).- To nie jest ładny powrót, ponieważ warunki są bardzo podstępne. Czekam na lepszą pogodę i lepsze odcinki jutro - podsumował Prokop (+10,8).- Czas jest fatalny. Myślałem, że będzie dobrze. Nie rozumiem tego, coś poszło nie tak - relacjonował Latvala (+12,0).- Nic specjalnego. Najważniejszą rzeczą było nie popełnienie błędu. Jechałem prawie jak na dojazdówce. Jutro będzie inaczej - zapowiadał Camilli (+13,2).W stawce WRC2 Jan Kopecky o cztery sekundy pokonał Pontusa Tidemanda. Trzeci był Armin Kremer (+7,0), a czwarty Teemu Suninen (+9,3). Hubert Ptaszek stracił blisko cztery minuty.Jakub Brzeziński i Jakub Gerber znaleźli się na czwartym miejscu w DDFT. Do najszybszego Nicolasa Ciamina Polacy stracił 11,9 sekundy.fot. M-Sport

Poprzedni artykuł Kajetanowicz odebrał tytuł
Następny artykuł Meeke rolował

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry