Wypowiedzi przed Elmotem
MARCIN BEŁTOWSKI: - Rajd Elmot, jak przystało na typowego klasyka, nie zaskakuje trasą - odcinki są dobrze znane i może właśnie w tym tkwi urok tych zawodów.
Trasa rajdu wydaje się być dość szybka i niestety miejscami dziurawa. Ale tego spodziewa się każdy, kto przyjeżdża w te rejony. Dolnośląskie drogi już chyba mają taką dziurawą charakterystykę. Mamy tylko nadzieję, że przejazd przez te wyraźne ubytki w asfalcie, nie będzie owocował łapaniem kapci. Będziemy się starali jechać jak najbardziej dynamicznie i wierzymy, że z pomyślnym wynikiem zameldujemy się na mecie. Ostatnie tygodnie spędziliśmy na intensywnej pracy nad rajdówką i chyba możemy powiedzieć, że jesteśmy świetnie przygotowani do udziału w Platinum 36. Rajdzie Elmot – Remy.
KAJETAN KAJETANOWICZ: - Jestem dobrze przygotowany do tego rajdu. Jeśli chodzi o pogodę to nie ma dla mnie znaczenia czy będzie padało, czy będzie sucho. Nie ukrywam, że już nie mogę się doczekać, kiedy wsiądę do rajdówki. Włączę program do dryfów, podtrzymanie i… wystartuję. Do zobaczenia na OS-ach!
Co do nieszczęśliwego wypadku samochodowego Maćka Wisławskiego, mam wielką nadzieję, że osoba bliska sercu Maćka jak najszybciej wróci do zdrowia.
BRYAN BOUFFIER: - Celem w tym rajdzie jest jak zwykle, próba odniesienia zwycięstwa, ale jednocześnie musimy zachować ostrożność, bo mistrzostwa Polski są długie i trzeba zdobyć jak najwięcej punktów, które będą potrzebne na koniec sezonu. Ten rajd jest dla nas nowy i ponownie musimy odkrywać trasę. Co więcej, konkurencja będzie mocniejsza, bo startuje pięć S2000, w tym cztery Peugeoty 207 i nowy, groźny rywal - Grzegorz Grzyb, który w ubiegłym roku uzyskiwał dobre czasy samochodem A6. Jak dotąd nasz samochód zawsze dobrze funkcjonował. Postaramy się go jeszcze poprawić, aby w optymalnych warunkach przejechać trasę.
SEBASTIAN FRYCZ: - Dla załogi PSO-BF Goodrich to będzie bardzo ważny rajd. Nie ukrywam, że stawiamy na atak i chcemy ten rajd wygrać, choć na pewno nie jest łatwo pokonać Peugeoty S2000. Po zapoznaniu mogę tylko powiedzieć, że trasa jest nam dobrze znana i dobrze się tu czuję. Na pewno ważna będzie pogoda bo straszą deszczem. Wtedy odpowiedni dobór opon jest szalenie istotny, ale jeździmy w końcu w zespole oponiarskim i tu mamy zapewnione wszystko na najwyższym poziomie. Jestem przekonany, że tym razem będzie dobrze. O samochodzie powiem więcej po jutrzejszym odcinku testowym.
PIOTR MACIEJEWSKI: - Jesteśmy już dość dobrze wjeżdżeni w Swifta, bowiem po Rajdzie Krakowskim treningowo wystartowaliśmy w eliminacji mistrzostw Słowacji. Mimo urwanego tam koła i tak przejechaliśmy sporo cennych kilometrów oesowych, testując różne nastawy samochodu. W zeszłym roku wygraliśmy klasę w Elmocie oraz byliśmy najszybszą załogą wśród samochodów z napędem na jedna oś. Myślę, że mamy już sporą wiedzę o Swifcie, więc nie ukrywam, że naszym celem na ten rajd jest zwycięstwo w klasie A6.
MACIEJ LUBIAK: - Uwielbiam odcinki specjalne na Dolnym Śląsku i bardzo dobrze się na nich czuję. Są jednak mocno zdradliwe - trzeba bardzo uważać na dziury, ponieważ bardzo łatwo można przebić oponę. Jesteśmy dobrze przygotowani do tej eliminacji. Pierwszego dnia ostatnie odcinki będziemy pokonywali już po zmroku - z pewnością podsyci to rywalizację i spodoba się kibicom. Cieszę się, że konkurencja dopisała i startuje wiele ciekawych samochodów. Po raz drugi w tym sezonie na moim prawym fotelu usiądzie Karina Szarama, z którą doskonale układa się współpraca.
BARTŁOMIEJ GRZYBEK: - Tegoroczna edycja Rajdu Elmot–Remy będzie trzecim występem naszej załogi w tej imprezie. Mam nadzieję, iż zgodnie z tradycją z roku na rok będzie coraz lepiej. W zeszłym roku pomimo awarii samochodu i małego pożaru byłem tu dziewiąty. Każdy chce się poprawić – ja też, ale patrząc na listę zgłoszeń nie będzie to łatwe zadanie. Myślę, że przy odrobinie szczęścia jesteśmy w stanie wjechać w punktowaną ósemkę. Bardzo chcę, żeby to był miły i przede wszystkim słoneczny majowy weekend. Część odcinków powtarza się z zeszłoroczną edycją, tak że Michała czeka trochę mniej pracy. Mimo to na pewno będzie się starał aby nasze notatki były jeszcze lepsze. Żartuje, że na ten rajd będzie trochę jak XIX-wieczny pilot. Jego specjalny zegarek jest w serwisie w Anglii, a telefonu komórkowego nie zabiera, gdyż na ostatnim rajdzie zgubił już trzeci aparat.
Dziękujemy wszystkim sponsorom za pomoc w tym rajdzie - w szczególności firmie tunningowej Heron (www.followyourpassion.de) oraz Tedex.
ANDI MANCIN: - Mam nadzieję, że wykorzystaliśmy w tym sezonie limit pecha. Po awarii na Rajdzie Krakowskim nie ma już śladu - nasi chłopcy ciężko pracowali, aby samochód był w pełni sprawny i przygotowany na ten rajd. Podczas testów przejechaliśmy razem z Kubą ponad 150 km, aby nadrobić zaległości. Pragnę podziękować naszym sponsorom, którymi są: KAM Kopalnia Kraszowice i Autoglass Łukaszewski.
BARTEK BORUTA: - Najbardziej cieszy rosnąca frekwencja w klasie - to mobilizuje i daje tak zwanego kopa. Super, że mamy kolejny samochód R3 na polskich odcinkach specjalnych. Mam nadzieję, że ta wzrostowa tendencja się utrzyma i jakaś klasa znów przybędzie poza N4 i A6. Niestety z przyczyn technicznych nie jedzie Jurek Para, ale już na Rajdzie Polski znów dołączy do stawki.
DARIUSZ KUC: - Startujemy dopiero w trzeciej rundzie RSMP, ponieważ niesolidny dostawca opóźnił nam montaż klatki bezpieczeństwa w naszym nowym samochodzie i w związku z tym zespół nie zdążył przygotować się do poprzednich zawodów. Na szczęście zbudowaliśmy do końca rajdówkę i Rajd Elmot będzie naszym pierwszym startem Hondą Civic Type R zgłoszoną w klasie A7. Mamy nadzieję, że nasz debiut tym samochodem przebiegnie pomyślnie i zameldujemy się "na pudle" klasy, w której startujemy. W tym roku jako zawodnik reprezentuję AUTO-KLUB Zielona Góra a jako zespół jedziemy w nowych barwach i jeżeli nie będzie niespodziewanych przygód to wystartujemy we wszystkich rundach RSMP do końca sezonu 2008. Dziękujemy za zaufanie naszym Sponsorom - firmom NIKON, SCHNUG POLSKA oraz EURO-MONT, które wspierają nas w startach w sezonie 2008. Będziemy walczyć o najlepsze wyniki!! Do zobaczenia na odcinkach specjalnych Platinum Rajdu Elmot-Remy.
RADOSŁAW TYPA: - Elmot to rajd ciężki, tak jak wszystkie pozostałe. Sytuacja przewagi punktowej daje jakiś komfort, chociaż mam świadomość, że muszę cały czas jechać równym tempem i osiągnąć metę, bo tylko to daje nadzieję na dobry wynik w C2-R2 Teams’ Challenge. Chciałbym wygrać kolejny rajd, ale wiem, że konkurencja rośnie w siłę. Dolnośląskie oesy należą do moich ulubionych, zdarzało mi się jechać na nich bardzo szybko, chociaż raz popełniłem tam błąd kosztujący rozbicie rajdówki.
MARCIN PASECKI: - Niestety przed rajdem nie udało się przejechać żadnych kilometrów testowych, a z tego co wiem, nasza konkurencja trochę potrenowała. Elmot jest dość specyficznym rajdem i trudno będzie trafić z odpowiednimi ustawieniami zwieszenia. Dodatkowo problemy może powodować kapryśna pogoda. Mimo to będę walczył i tanio skóry z pewnością nie sprzedam. Odcinki specjalne są bardzo podobne jak w latach poprzednich, różnią się tylko konfiguracją. Jeśli chodzi o znajomość trasy, to nie powinno być większych niespodzianek.
MARCIN DOBROWOLSKI: - Sytuacja punktowa w C2-R2 Teams’ Challenge jest bardzo ciekawa, ale staram się o tym nie myśleć. Wiele sezonów jeździłem pucharowym Peugeotem i wciąż problem sprawia mi odpowiedni opis zakrętów pod Citroena. Na nowym terenie nie miałbym takiej pewności, jak opisać dany zakręt, jak to ma miejsce na własnym terenie. Samochód jest jeszcze lepiej przygotowany niż na Rajd Krakowski, trochę testowaliśmy, więc wszystko jest na dobrej drodze, żeby uzyskać dobry wynik.
JAN CHMIELEWSKI: - To dopiero mój ósmy start w RSMP, a drugi w Elmocie. Pod względem doświadczenia z C2-R2 o całe kilometry ustępuję rywalom w klasie R2B, ale silna konkurencja mobilizuje. Pamiętam fragmenty zeszłorocznych odcinków - niestety z powodu awarii rajd kończyłem w systemie SupeRally. W tym roku musi być lepiej - dużo pracowaliśmy nad samochodem, za co serdecznie dziękuję moim mechanikom! Najważniejsze teraz, aby pojechać szybko, nie popełnić błędu, zameldować się na mecie i pokazać się na tle konkurentów z dobrej strony. Naszą załogę wspiera wytwórca reflektorów WESEM, dystrybutor narzędzi marki NEO, Automobilklub Rzeszowski, a medialnie wspomagają Radio RMF FM, studio Acus oraz redakcje magazynów „Eurostudent” i „Motyw”.
ARIEL PIOTROWSKI: - Do trzech razy sztuka! Dwa poprzednie rajdy nie były dla mnie udane i liczę, że na Elmocie karta się w końcu odwróci. Nastawiam się na dowiezienie do mety jak największej ilości punktów. Odcinki na pewno będą bardzo dziurawe i trzeba będzie się wystrzegać kapci. W ubiegłym roku dwa razy przebiłem oponę, co pogrzebało szanse na dobry wynik. Dzięki pomocy mojej pilotki mogłem przejechać około 300-400 km testowych nieopodal trasy rajdu. Mam nadzieję, że zaprocentuje to na odcinkach specjalnych.
TOMASZ PORĘBSKI: - Rajdu Krakowskiego nie ukończyłem, ponieważ na czwartym oesie dopadła mnie pechowa awaria sprzęgła. Strata czasowa po pierwszym dniu była ogromna, więc nie zdecydowałem się skorzystać z procedury SupeRally. Wyniki na ukończonych oesach były bardzo zadowalające, więc zrobię wszystko, żeby wygrać klasę R2B na Rajdzie Elmot. Citroen C2-R2 ma ogromny potencjał i jestem osobiście przekonany, że wykorzystując to auto w stu procentach można ukończyć rajd w okolicach dziesiątego miejsca w generalce.
RADOSŁAW NARADOWSKI: - Do tej pory startowałem Citroenem C2-R2 tylko w dwóch rajdach, niezaliczanych do Mistrzostw Polski. Występy te były próbą sprawdzenia samochodu i uzupełnienia ewentualnych braków. Wciąż zbyt słabo znam moją rajdówkę, póki co muszę się przyzwyczaić do samochodu z napędem na przednią oś, ponieważ do tej pory startowałem autem z napędem na cztery koła. Niestety przed rajdem zabrakło czasu na solidne testy i prawdziwym sprawdzianem będą dla mnie odcinki specjalne Rajdu Elmot.
PIOTR KROTOSZYŃSKI: - Z powodu zaniedbań poczty moje zgłoszenie nie dotarło na czas do biura rajdu, przez co zabrakło nas na liście zgłoszeń. Rajd Elmot jest mi dobrze znany z poprzednich sezonów, kilka razy stawałem w nim na podium w różnych klasach. Teraz będę się starał jechać swoim tempem, poznawać rajdówkę, która bardzo różni się od tych, którymi dotychczas startowałem - i przede wszystkim ukończyć rajd na jak najwyższym miejscu w klasie R2B i C2-R2 Teams’ Challenge.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.