WEC wróci do korzeni
Długodystansowe Mistrzostwa Świata powrócą do harmonogramu sprzed pandemii koronawirusa, a organizatorzy nie mają w planach zwiększenia aktualnej liczby rund.
Prezes Automobile Club de l’Ouest ujawnił w wywiadzie dla Motorsport.com, że mimo znacznego zwiększenia liczby wyścigów w kalendarzu WEC na przestrzeni ostatnich sezonów, seria zatrzyma się na ośmiu rundach, aby wrócić do harmonogramu sprzed pandemii COVID-19.
- Na dzień dzisiejszy zwiększenie liczby wyścigów nie jest planowane ze względu na koszty - powiedział Pierre Fillon. - Najważniejszą rzeczą jest zachowanie ostrożności w kwestii wydatków, nawet jeżeli WEC się rozwija.
Kalendarz Długodystansowych Mistrzostw Świata liczył osiem rund od początku założenia serii w 2012 roku. Dopiero w sezonach 2016 i 2017 odbyła się jedna dodatkowa runda. Wszystko zmieniła pandemia koronawirusa, po której mistrzostwa liczyły zaledwie 6 wyścigów.
Nieoficjalne doniesienia mówiły, że po sześciu rundach w 2021 roku i ośmiu w 2024, liczba ta w krótkim czasie może wzrosnąć do nawet dziesięciu. Na ten moment seria zatrzyma się jednak na ośmiu, co nie znaczy, że w harmonogramie nie pojawią się zmiany. Fillon zasugerował, że Długodystansowe Mistrzostwa Świata mogłyby wrócić na Silverstone.
Start 6 Hours of Silverstone, 2013 rok
- Mamy duże naciski na wyścigi ze strony włodarzy torów - dodał wskazując, że jeden z nich mógłby odbyć się na Wyspach Brytyjskich.
Oficjalny kalendarz na sezon 2025 poznamy najprawdopodobniej w trzecim tygodniu czerwca. Tradycyjnie ogłaszany jest podczas konferencji ACO przed Le Mans. Nie przewiduje się w nim dużych zmian względem tego roku, chociaż z całą pewnością nie będzie on identyczny,
Tegoroczna runda we Włoszech zamiast na Monzie odbyła się na Imoli. Na Świątyni Prędkości trwają prace, mające zabezpieczyć przyszłość toru na kolejne dekady, w związku z czym Długodystansowe Mistrzostwa Świata musiały tymczasowo przenieść się na Autodromo Enzo e Dino Ferrari.
Roger Penske, szef Porsche Penske Motorsport naciskał, aby WEC przeniosło się z Circuit of the Americas na wewnętrzną trasę Indianapolis Motor Speedway, lecz jak sam przyznał, nie spodziewa się, aby realizacja jego ambicji była możliwa w przyszłym roku ze względu na trudności organizacyjne.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.