Na arenie rządził Evans
Krótkim superoesem ruszył Rajd Szwecji, druga runda tegorocznego sezonu mistrzostw świata.
Autor zdjęcia: Toyota Racing
Rajd Szwecji po raz czwarty rozgrywany jest w regionie Vasterbotten. Bazę i park serwisowy zlokalizowano w mieście Umea. Po tygodniach dyskusji i sporów ze społecznością Saamów odnośnie reniferów, rywalizacja ruszyła w czwartkowy wieczór.
Na otwarcie drugiej rundy sezonu zaplanowano Umea Sprint. Próba o długości nieco ponad 5 kilometrów jest stosunkowo szybka. Początek to proste sekcje poprzerywane skrzyżowaniami, a w końcówce załogi muszą zmierzyć się z tzw. Red Barn Arena. Droga jest tam wąska i nie brakuje dużych hop.
Z krótkim oesem najlepiej poradzili sobie Elfyn Evans i Scott Martin, pierwsi na trasie. Załoga Toyoty zatrzymała stoper na 3.21,6. Pół sekundy stracili Kalle Rovanpera i Jonne Halttunen oraz Ott Tanak i Martin Jarveoja.
- W miarę w porządku. Oczywiście trudno było ocenić punkty hamowania, ale wszystko dobrze - podsumował Evans.
- Pozycja na drodze powinna być w porządku. Wygląda na to, że w takich warunkach można być nawet pierwszym. Droga jest wtedy całkiem „świeża” i nie ma mieszanki linii. Teraz miałem dwa zapasy i było gorzej niż z jednym, ale generalnie dopiero jutrzejszy dzień ma znaczenie - przypomniał Rovanpera.
- Wyczucie jest dobre. Wygląda na to, że wszystko działa. Lód trochę się kruszy, więc robi się bałagan na drodze - wyjaśnił Tanak.
Tuż za oesowym podium znaleźli się Adrien Fourmaux i Alexandre Coria [+1,2 s] przyzwyczajający się do jazdy Hyundaiem po śniegu. Pierwszą piątkę zamknęli mistrzowie świata Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe [+3,7 s], a drugą otworzyli Takamoto Katsuta i Aaron Johnston [+5,4 s]. Sami Pajari i Marko Salminen rozpoczęli czwarty występ w aucie Rally1 od siódmego czasu [+5,6 s]. Ósmi przenocują Joshua McErlean i Eoin Treacy [+7,5 s].
- W jednym zakręcie była niespodzianka i dotknęliśmy bandy. Nic wielkiego. W pierwszej części miałem problemy ze złapaniem tempa - meldował Fourmaux.
- Miałem trochę problemów z interkomem i byłem ostrożny na hamowaniach. Zwykle tutaj byłem na limicie, a teraz wolałem być spokojniejszy. Już rano mieliśmy kłopot z interkomem. Wydawało się, że udało się naprawić, ale teraz ponownie szwankował – ujawnił Neuville.
- Jestem zaskoczony. Oes jest trochę zniszczony. Tutaj lepiej było być z przodu, ale jutrzejsze próby są zupełnie inne. Wyczucie jest dobre - zapewnił Katsuta.
- Przyczepność bardzo się zmieniała. Wydawało mi się, że jadę bardzo wolno. Nie mogłem znaleźć rytmu. Koniec końców, jest w miarę w porządku. Jutro zaczynamy właściwy rajd – komentował Pajari.
- Dobrze jest przejechać pierwszy oes. Było w porządku. Musze nabrać doświadczenia i lepiej oceniać wierzchołek zakrętu na skrzyżowaniach. Notatki są w porządku, po prostu muszę lepiej przymierzyć - opowiadał McErlean.
W dziesiątce zmieścili się jeszcze Gregoire Munster i Louis Louka [+10,5 s] oraz Martins Sesks i Renars Francis, rozpoczynający swój tegoroczny, częściowy program w samochodzie królewskiej klasy [+11 s].
- Sam nie wiem. Nie potrafiłem znaleźć przyczepności. Podobnie było na odcinku testowym. Zobaczymy, co uda się zrobić – stwierdził Munster.
- Popełniliśmy błąd na pierwszym skrzyżowaniu. Ale jest w porządku. Uśmiecham się – powiedział Sesks.
W kategorii WRC2 najszybsi byli Oliver Solberg i Elliott Edmondson. Weteran Pontus Tidemand, pilotowany przez Jorgena Eriksena, stracił zaledwie 1,4 s. Oesowe podium kategorii uzupełnili Roope Korhonen i Anssi Viinikka, jednocześnie pierwsi wśród Challengerów [+2,3 s].
W polskim pojedynku górą byli Jarosław Kołtun i Ireneusz Pleskot [+17,2 s]. Michał Sołowow i Maciej Baran byli od rodaków gorsi o sekundę.
- Źle, bardzo źle. Bardzo ślisko. Gówniany odcinek – irytował się Kołtun.
- Ślisko, zaskakująco ślisko, zwłaszcza na hamowaniach. Wszystko w porządku – stwierdził Sołowow.
W piątkowym programie zawarto siedem odcinków. Pierwszy ruszy o godzinie 9:18.
Wyniki po OS1:
1. Elfyn Evans/Scott Martin Toyota GR Yaris Rally1 3.21,6
2. Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen Toyota GR Yaris Rally1 +0,5 s
Ott Tanak/Martin Jarveoja Hyundai i20 N Rally1 +0,5 s
4. Adrien Fourmaux/Alexandre Coria Hyundai i20 N Rally1 +1,2 s
5. Thierry Neuville/Martijn Wydaeghe Hyundai i20 N Rally1 +3,7 s
6. Takamoto Katsuta/Aaron Johnston Toyota GR Yaris Rally1 +5,4 s
7. Sami Pajari/Marko Salminen Toyota GR Yaris Rally1 +5,6 s
8. Josh McErlean/Eoin Treacy Ford Puma Rally1 +7,5 s
9. Gregoire Munster/Louis Louka Ford Puma Rally1 +10,5 s
10. Martins Sesks/Renars Francis Ford Puma Rally1 +11 s
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.