Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Mówią przed Slovakia Ringiem

GOSIA RDEST: - To będzie kolejny weekend pod znakiem debiutu.

Nie ścigałam się jeszcze na Slovakia Ringu. Pierwszą styczność z torem miałam podczas kwietniowych testów, przed rozpoczęciem sezonu w Golfie. Ogólny obraz toru i wstępne założenia jak podejść do wyścigu, mam już w głowie. Podczas treningów ważne będzie wypracowanie optymalnego rozwiązania dla zastosowania push-to-pasów, czyli przycisku zwiększającego moc samochodu o dodatkowe 50 KM. Nitka Slovakia Ringu jest długa i szybka, miejsc do wciskania tych przycisków jest tutaj sporo, na pewno więcej niż dziewiętnaście podczas każdego wyścigu. Jest też wiele miejsc do popełniania błędów, m.in. proste, na końcu których są już duże prędkości, ryzyko utraty pozycji jest duże. Ważne, aby wyczuć tor i realizować logiczną strategię. Slovakia Ring to miejsce dużych międzynarodowych imprez, przygotowując się do wyścigu śledziłam m.in. on boardy z WTCC, które były tu rozgrywane. W najbliższy weekend na Słowacji zagoszczą m.in. Blancpain GT Series, które na pewno wzbogacą weekend wyścigowy i przyciągną kibiców. W tej chwili nie mam już dużo do stracenia, nie myślę w kategoriach klasyfikacji sezonu, raczej koncentruję się nad każdym kolejnym zadaniem. Przejeżdżanie wyścigów w dobrym tempie, bez popełniania błędów, dawanie z siebie stu procent na torze pod względem koncentracji i realizacji założonej strategii to moje priorytety na najbliższy weekend. Ostatnie zawody nie były dla mnie szczęśliwe, ale mam je już za sobą. Przed nami kolejny wyścigowy weekend, kolejna pusta kartka do zapisania. Chcę jak najlepiej wykorzystać te trzy dni na torze.Gosię Rdest wspierają: Castrol Polska, firmy EMKA S.A. i EMKA TRANS oraz Chrono Online - dystrybutor zegarków Epos.

Adam Gładysz

ADAM GŁADYSZ: - Nie ukrywam, że w Moście poniosłem spore straty punktowe z powodu usterek technicznych. Dla mnie to był gorzki weekend. Tuż przed awariami zajmowałem bardzo dobre pozycje, które dałyby mi sporo punktów. Teraz muszę odrabiać straty, ponieważ spadłem z pierwszego miejsca na czwarte. Przed nami jednak trzy rundy i sześć wyścigów, a samochód jest już naprawiony i dokładnie
sprawdzony. Tak jak w każdej rundzie chcę walczyć o zwycięstwa. Znam ten tor, jeździłem po nim w zeszłym roku Radicalem i pucharowym Golfem. Nie miałem jednak okazji prowadzić Porsche na tym obiekcie, dlatego ważna będzie dla mnie sesja treningowa, podczas której chcę się jak najlepiej przygotować do czasówki. Mam nadzieję, że wyjadę ze Slovakia Ringu z uśmiechem na twarzy. Chciałbym zaprosić kibiców do oglądania tego weekendu, gdyż oprócz zawodników Porsche, będą się tu ścigać także uczestnicy Volkswagen Castrol Cup oraz Blancpain GT Series. Trzymajcie za mnie kciuki!

Jarosław Budzyński | Fot. Grzegorz Kozera

JAROSŁAW BUDZYŃSKI: - Jadę na Slovakia Ring z dużą nadzieją, ale i z wielkim spokojem. Po pechowych wyścigach w Moście, z których nie ukończyłem ani jednego, mam nadzieję, że tym razem rywalizacja jakoś się ułoży. Nigdy nie osiągałem dobrych wyników na słowackim obiekcie. Jest on bardzo nowoczesny, techniczny, ale zarazem bardzo niebezpieczny. Na poboczach jest wiele miejsc z kamieniami, 30 cm od krawędzi drogi. Byłoby wszystko dobrze, gdyby były to małe kamienie jak w Moście, ale tu są to spore głazy, które powodują poważne zniszczenia auta po wypadnięciu. Dlatego tak naprawdę jadę aby dojechać do mety i zainkasować punkty. Jazdy zaczynamy do czwartku aby się rozruszać. W piątek mamy kwalifikacje a w sobotę i niedzielę walczymy w dwóch wyścigach.

Rafał Mikrut | Fot. Grzegorz Kozera

RAFAŁ MIKRUT:
- Jestem wypoczęty po ponad półtoramiesięcznej przerwie w ściganiu. Czekam, aż wsiądę do auta i ruszę do boju. W czwartek zaplanowano kilka sesji treningowych, które mam zamiar wykorzystać do maksimum. Jestem przekonany, że na Slovakia Ringu będzie ciekawa rywalizacja. Przed Mostem, który opuściłem, byłem pewien, że sytuacja punktowa ulegnie zmianie, ale obecnie jestem na 6 pozycji za Jarkiem Budzyńskim i mam do niego tylko 6 punktów straty. Krótko mówiąc - do boju, bo trzeba podreperować sytuację punktową. Po Moście mój samochód jest już lśniący i gotowy do jazdy, a lewy przedni błotnik, na którym Bartek Opioła napisał Sorry Rafał, jest całkowicie nowy. Byłem zadowolony, że Bartek pojechał wyścig w Moście moim autem i stanął na podium. Sam go do tego namawiałem, a numer z napisem Sorry był naprawdę świetny. Fot. Grzegorz Kozera.

Dominik Kotarba-Majkutewicz

DOMINIK KOTARBA-MAJKUTEWICZ: - Słowacki tor jest obiektem, który już znam. Ścigałem się tam w poprzednich sezonach w innym cyklu wyścigowym. Nie jest to łatwy obiekt, o czym zdążyłem się przekonać podczas mojego pierwszego kontaktu z Golfem w trakcie przedsezonowych testów. Jest tu wiele bardzo szybkich zakrętów, więc kluczowe będzie odpowiednie dobranie ciśnienia w oponach i analiza danych z treningów. W tym pomoże mi mój trener i pomocnik, czyli Leszek Kuzaj. Liczę na pozytywny weekend pełny dobrych wyścigowych emocji...

Poprzedni artykuł 5 runda VWCC ze Slovakia Ring na żywo
Następny artykuł 9 punktów przewagi Giermaziaka

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry