Piquet do ciągnika
Trzykrotny mistrz świata F1, Nelson Piquet Souto Maior wraca za kierownicę jako supergwiazda brazylijskiej serii Formula Truck.
52-letni Piquet otrzyma 300-konny ciągnik siodłowy Scania, wystawiony przez zespół Pedra Muffato. W serii ściga się Mercedesem jeden z synów Nelsona, Geraldo Piquet, ósmy w mistrzostwach 2004. Sezon rusza 13 marca na Autodromo de Caruaru w stanie Pernambuco - wśród 9 rund widnieje Interlagos, zaś ostatnia eliminacja odbędzie się na Autodromo Nelson Piquet w Brasili, gdzie mieszka sławny kierowca.
Po rozstaniu z F1, Piquet przyjął propozycję Johna Menarda i w 1992 szykował się do Indianapolis 500. Na treningu, przy 350 km/godz. uderzył Lolą w ścianę między Turn 3 i 4, doznał skomplikowanego złamania nóg, ale po roku wrócił na Indy. Wywalczył 13 pole startowe, lecz silnik Buicka rozleciał się na 39 okrążeniu. Piquet do dzisiaj utyka na lewą nogę i z trudnością chodzi po schodach. W Brazylii ścigał się samochodami turystycznymi i GT. W 2000 wygrał "1000 Quilometros de Brasilia", zmieniany przez siostrzeńca Rodrigo Piqueta. Rok później pokazał się w Formule 3 u boku syna Nelsinho, a w nachodzącym sezonie chciał nawet jeździć z nim w GP2!
Potomek Estacio Souto Maiora, ministra zdrowia w rządzie João Goularta, Nelson rozsławił panieńskie nazwisko matki Clotilde, której przodkowie pochodzili ze Szwajcarii, Kröger-Piquet. Ojciec siedmiorga dzieci z czterema mamusiami (Geraldo, Nelsinho, Kelly, Lazlo, Julia, Pedro, Marco), Piquet obejrzał w grudniu końcową rundę Formula Truck i doszedł do wniosku, że może połączyć ściganie z promocją systemu nawigacji satelitarnej Autotrac, który wprowadził do Brazylii w 1992. "Tricampeao" jest również założycielem Liga Independente de Automobilismo, mającej stanowić przeciwwagę dla zrzeszonej w FIA, federacji CBA - zdaniem Nelsona, zbiurokratyzowanej i chorej.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.