Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Andretti nadal celuje w Formułę 1

Pomimo decyzji Michaela Andrettiego o wycofaniu się z współprowadzenia zespołu, amerykańska firma nie zrezygnowała ze starań, aby znaleźć się w stawce F1 w sezonie 2026.

Michael Andretti, Team principal Andretti Autosport

Michael Andretti, Team principal Andretti Autosport

Autor zdjęcia: Andreas Beil

Decyzja Andrettiego o rezygnacji z zarządzania zespołem wyścigowym nie będzie miała bezpośredniego wpływu na próby dołączenia do stawki Formuły 1.

Motorsport.com dowiedział się, że fabryka Andrettiego w Silverstone nadal rekrutuje pracowników i przed sezonem 2026 chce mieć gotowy monokok.

Andretti, były kierowca F1 i IndyCar, zbudował jeden z najbardziej utytułowanych zespołów na świecie, który rywalizował w wielu mistrzostwach.

Nie uzyskał jednak możliwości ścigania się w F1, ponieważ najpierw nie udało mu się przejąć Saubera, a następnie jego plany stworzenia nowego zespołu zostały wstrzymane przez F1.

Czytaj również:

Wniosek Andrettiego początkowo otrzymał zielone światło od FIA w październiku 2023 roku, ale został odrzucony przez Formula One Management, który stwierdził, że zespół nie wniesie niczego nowego do mistrzostw i nie będzie konkurencyjny.

Prezydent FIA, Mohammed Ben Sulayem, który wcześniej sam był za większą liczbą zespołów w stawce, proponował, aby Andretti i jego partnerzy, General Motors z marką Cadillac, „poszli i kupili inny zespół, a nie tworzyli swój”.

Wiadomość ta była ciosem dla Andrettiego, który utworzył nową bazę w Silverstone z myślą o rywalizacji w F1 od sezonu 2025.

Jednak osoby zaangażowane w zespół twierdzą, że jego odejście nie jest konsekwencją nieudanej próby wejścia do F1 i że plany są nadal realizowane w nadziei na uzyskanie zgody w 2026 roku.

Aby mieć pewność, że będą gotowi, jeśli otrzymają pozwolenie na dołączenie do mistrzostw świata F1, zespół działa jak zwykle i przyjął ośmiu nowych pracowników.

Co więcej, zespół pracuje po 16 godzin dziennie w tunelu aerodynamicznym w Kolonii, ponieważ nie obowiązują go jeszcze ograniczenia testów F1. Opracowuje również części nadwozia, które zostały poddane testom zderzeniowym w zatwierdzonym przez FIA ośrodku w Cranfield.

Zespół pracuje również nad zawieszeniem i hamulcami oraz konstrukcjami mającymi wpływ na bezpieczeństwo, które będą zgodne z przepisami na rok 2026.

Zespół ma nadzieję, że jego pierwszy monokok wyjdzie z formy jeszcze w tym roku, czyli znacznie wcześniej niż planują to niektórzy rywale.

Ekipa ma teraz nadzieję, że zarówno FIA, jak i FOM zmienią swoją decyzję i umożliwią jej dołączenie do F1 jako 11. zespół.

Zespół pod kierownictwem Dana Towrissa mógłby przyspieszyć proces i od 2028 roku stać się zespołem fabrycznym GM z własnym silnikiem, co FOM zastrzegł w swoim piśmie odmownym.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Red Bull nie zatrzyma wszystkich
Następny artykuł Ferrari jest na dobrej drodze

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry