Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Czerwony kombinezon nie jest męczący

Wydaje się, że szef Scuderii Ferrari, Frederic Vasseur, chce zachować obecny skład kierowców po wygaśnięciu kontraktów Carlosa Sainza i Charlesa Leclerca w 2024 roku.

Carlos Sainz, Ferrari SF-23, Charles Leclerc, Ferrari SF-23

Były prezydent Ferrari, Luca di Montezemolo, wspominał w zeszłym tygodniu, że „ostatnim problemem Ferrari są obecnie kierowcy, a największy stanowi samochód”.

Frederic Vasseur, będący od tego roku nowym szefem włoskiego zespołu, wydaje się zgadzać z powyższą opinią.

- Kierowcy są częścią naszych osiągnięć, a mamy w składzie dwóch doskonałych, bardzo dobrych i konkurencyjnych zawodników - mówił Vasseur, który podobnie jak di Montezemolo, gościł na wydarzeniu Festival dello Sport w Trydencie.

- Są profesjonalistami - dodał Vasseur. -Wiedzą, gdzie są granice i jak do tej pory wykonali fantastyczną pracę.

Ostatnio jednak Sainz był łączony ze zmianą środowiska. Przypisywano go do fabrycznej stajni Audi, która powstaje na bazie Saubera.

Krążą także plotki, że pogarszają się relacje między Sainzem i Leclerkiem, ponieważ ten drugi zdecydowanie stara się utrzymać status kierowcy „numer 1” w stajni z Maranello.

Sainz, który także pojawił się na imprezie organizowanej przez La Gazetta dello Sport, jest jednak innego zdania.

- Bardzo mu (Leclercowi) ufam - zapewnił. - Uważam go za uczciwego gościa i widzę jego zaangażowanie w pracę na rzecz zespołu. Ważne jest, abyśmy wspólnie budowali tą przyszłość.

Czytaj również:

Hiszpan naciska na Vasseura w kontekście uporządkowania spraw kontraktowych, w obliczu zbliżającego się wygaśnięcia aktualnej umowy.

Na pytanie o 29-letniego Sainza, Vasseur powiedział: - Widać, że jest częścią tego świata, także dzięki swojemu ojcu. Jest wytrwały, co pokazuje w każdym zakręcie, który pokonuje. W tym roku wiele pracował nad rzeczami, które go spowalniały i od Monzy zmienił swoje podejście.

- W sporcie talent to nie wszystko - zaznaczył Francuz. - Musisz nieustannie się doskonalić, a Carlos ma właśnie takie podejście.

Sam zainteresowany zaprzeczył sugestiom, że męczy go już przywdziewanie czerwonego kombinezonu.

- Wszystkie wielkie legendy Formuły 1 były w Ferrari - powiedział Carlos dla platformy DAZN. - Z wyjątkiem Ayrtona Senny, który nie miał ku temu okazji.

- W każdym razie Michael Schumacher, Fernando Alonso, Gilles Villeneuve - wszyscy. - Każdy kierowca chce być kiedyś w Ferrari. Jeśli ktoś nie chce tu trafić, to kłamie - podsumował.

Czytaj również:

Video: GP Kataru 2023 - Ferrari od kulis

Poprzedni artykuł Verstappen podziwia Alonso
Następny artykuł Ważna praca poza wyścigami

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry