Dalsza praca w McLarenie wymagana
McLaren nie może zaprzestać prac rozwojowych, jeśli chce meldować się regularnie na drugim miejscu za Red Bull Racing.
Lando Norris z zespołu McLaren zakwalifikował się na drugim miejscu do ubiegłotygodniowego Grand Prix Holandii, za Maxem Verstappenem. To kolejny dowód na ogromny postęp, jaki brytyjski zespół osiągnął ze swoim poprawionym bolidem, którego „specyfikację B” wprowadził tuż przed przerwą letnią.
Dzięki tej modernizacji McLaren nawiązał walkę z Mercedesem, Ferrari i Astonem Martinem w boju za plecami Red Bulla. Natomiast żadna z tych wymienionych stajni nie jest w stanie konsekwentnie utrzymać statusu drugiego najszybszego zespołu.
Dyrektor formacji z Woking, Andrea Stella, ostrzegł jednak, że trudne warunki pogodowe podczas weekendu w Zandvoort mogły być mylące w ocenie osiągów MCL60. Chociaż w Zandvoort zastosowali nowe tylne skrzydło, nie mogą zaniechać dalszych prac rozwojowych, jeśli chcą regularnie być drugą siłą w tegorocznej stawce.
- Chcąc to osiągnąć, musimy nadal rozwijać samochód - mówił Stella odnosząc się do prędkości McLarena na pojedynczym okrążeniu.
- Myślę, że na torze w Holandii, w normalnych, suchych warunkach, prezentowalibyśmy z Mercedesem zbliżone osiągi. Pamiętajmy, że na Węgrzech to oni zdobyli pole position - kontynuował.
- Obecny pakiet nie wystarczy, aby walczyć z Red Bullem, to oczywiste, ale również nie wystarczy, aby pojechać na wyścig i zapowiedzieć, że będziemy drugą najszybszą ekipą - przekazał. - Musimy wprowadzać dalsze ulepszenia, co jest naszym planem na kolejne parę rund.
Pod względem tempa wyścigowego Mercedes wydawał się być lepszy od McLarena w Holandii. Lewis Hamilton imponował swoimi czasami okrążeń.
Hamilton zdołał wyprzedzić Norrisa i zająć szóste miejsce, chociaż oba zespoły miały poważne potknięcia w swoich strategiach. Na początku wyścigu zbyt długo pozostali na slickach na mokrej nawierzchni, tracąc szanse na podium.
Rozwiązaniem problemu niskiej efektywności aerodynamicznej MCL60 pozostaje priorytetem, zwłaszcza na torach charakteryzujących się mniejszym oporem powietrza, takim jak Monza, gdzie w tym tygodniu odbędzie się Grand Prix Włoch.
Kolejnym ważnym obszarem w aspekcie rozwoju jest sprawienie, by samochód generował docisk w sposób bardziej konsekwentny na różnego rodzaju obiektach i warunkach, co jest dużą zaletą modelu Red Bull RB19.
- Podczas gdy zajmujemy się ogólną wydajnością, staramy się również zadbać o to, aby docisk był mniej zmienny, niezależnie od wysokości nadwozia, kątów skrętu i innych parametrów. Chcemy, aby nasz samochód był bardziej stabilny i przewidywalny w różnych sytuacjach na torze - wspomniał.
- Według mnie, poczyniliśmy już znaczne postępy w porównaniu z początkiem sezonu, ale nadal jesteśmy w połowie drogi do osiągnięcia naszego celu, którym jest regularna walka w czołówce - podsumował.
Video: Podsumowanie Grand Prix Holandii 2023
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.