Z powodu braku odpowiednich opon tylko dwa zespoły były w stanie wyjechać dziś na tor w porannej sesji testów przedsezonowych.
Po wczorajszych przerwach w dostawie prądu, to już drugi chaos logistyczny podczas testów przed sezonem 2025.
W czwartek rano na niebie nad padokiem pojawiły się chmury, które były widoczne już wczoraj. Tym razem jednak deszcz padał regularnie – choć nie na tyle, by zespoły nie mogły wyjechać na slickach.
Jednak około 90 minut później deszcz padał na tyle mocno, że samochody musiały mieć opony pośrednie, aby bezpiecznie poruszać się po torze, a takie posiadały tylko ekipy Aston Martin i Haas.
W przeciwieństwie do normalnego wyścigu, gdzie każdy zespół otrzymuje siedem kompletów opon deszczowych (pięć pośrednich i dwa na ekstremalnie mokre warunki) na wypadek deszczu, podczas testów przedsezonowych zespoły miały możliwość wyboru, w jaki sposób dobrać łącznie 35 kompletów opon Pirelli na suchą i mokrą pogodę.
Aston ma trzy komplety opon pośrednich, podczas gdy Haas ma jeden komplet opon pośrednich i jeden ekstremalnie mokry. Reszta musiała czekać godzinę, zanim mogła wrócić na tor na slickiach.
Jest to kolejny cios w już mocno ograniczony czas testów, gdy zespoły mają tylko trzy dni na przygotowanie swoich nowych samochodów przed rozpoczęciem sezonu 2025.
Szef zespołu Pirelli, Mario Isola, wyjaśnił Motorsport.com, w jaki sposób zespoły dokonały wyboru opon testowych, ze względu, że zestawy wyścigowe były niedostępne, nawet jako zapasowe, ponieważ Grand Prix Bahrajnu nie jest inauguracją sezonu w 2025 roku.
- W przeszłości Bahrajn był pierwszym wyścigiem w roku - powiedział Włoch. - A to oznacza, że mieliśmy również szerszy wybór opon, także na mokrą nawierzchnię.
- W tym roku pierwszym wyścigiem jest Australia, ale i tak dajemy zespołom swobodę decydowania, bo dostępnych jest 35 zestawów opon do testów.
- Mają swobodę wyboru dowolnych opon deszczowych, pośrednich i czegokolwiek chcą.
- Podjęli decyzję, a my ją uszanowaliśmy. Mam na myśli, że to ich wybór. Mieli możliwość wyboru czegokolwiek, tak jak Aston Martin i Haas.
Czwartkową, poranną sesję zdominował Lewis Hamilton, który swoim Ferrari przejechał 45 okrążeń i wykręcił 1.29,379. Drugi czas należał do George’a Russella [+0,399]. Trzecim czasem błysnął Carlos Sainz [+0,711].
Pierwszą piątkę uzupełnili Pierre Gasly [+1,051] i Fernando Alonso [+1,321].
Wyniki - czwartek (pierwsza sesja)
Przedsezonowe testy w Bahrajnie, Pierwsza sesja, Czwartek
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy