Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Gdzie tkwi przewaga Red Bulla?

Szef zespołu McLarena Andrea Stella stwierdził, że to ograniczone zużycie opon w największym stopniu decyduje obecnie o przewadze Red Bull Racing.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB19

Lando Norris był najlepszy w sesji Shootout, ale w sprincie zajął drugie miejsce. Z kolei do Grand Prix Sao Paulo ruszał z piątego pola i także finiszował drugi. Wygrał Max Verstappen.

Tempa mistrzowi świata starał się dotrzymać właśnie Norris. W pierwszej fazie wyścigu próbował nawet atakować Verstappena, ale ostatecznie to Holender był górą. Na mecie przewaga nad Norrisem wyniosła nieco ponad 8 sekund i to MCL60 opatrzony numerem 4 był zdecydowanie najbliżej Verstappena. Kolejny na mecie Fernando Alonso stracił blisko pół minuty.

Czytaj również:

Sam Norris przyznał, że przez pierwsze dziesięć, piętnaście okrążeń zwykle nadąża za Verstappenem. Potem jednak do gry wchodzi degradacja opon. Na ogumienie wskazuje też Andrea Stella, mówiąc, iż to właśnie w odpowiednim zarządzaniu tkwi obecnie sedno przewagi Red Bulla.

- Myślę, że różnica bierze się głównie z czasów okrążeń uzyskiwanych na używanych oponach - powiedział Stella. - Na nowym komplecie możemy walczyć o pozycję. Jednak gdy tylko pojawia się degradacja, wygląda na to, że Max czy Red Bull mają mniejsze zużycie.

- Opony zużywały się w tempie dziesiątej części sekundy na dwa okrążenia. To sporo. Jeśli możesz to ograniczyć po dziesięciu okrążeniach w stincie, zyskujesz przewagę. Sądzę, że są w tym świetni.

Czytaj również:

W McLarenie wiedzą, jaki obszar trzeba poprawić, by ograniczyć degradację. Jednak to możliwe będzie dopiero przy budowie samochodu na 2024 rok.

- Z tym, gdzie naszym zdaniem tkwi różnica, niewiele możemy teraz zrobić. Pod względem zarządzania poprawiliśmy samochód dzięki pakietowi przywiezionemu do Singapuru. Jednak nie na tyle, by móc konkurować tam, gdzie degradacja jest duża.

Stella przyznał, że szczególnie zaskakująca była znacząca degradacja opon przez Mercedesa. Obaj kierowcy zespołu mieli problemy z żywotnością ogumienia.

- To spora niespodzianka. Zwykle przy dużej degradacji Mercedes wydawał się dobrze spisywać. Nie wiemy dlaczego tak się stało [w Brazylii]. Spodziewałem się także, że Ferrari będzie bardziej konkurencyjne.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Perez zmienił podejście
Następny artykuł Wadliwe sprzęgło u Sainza

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry