Haas liczy na poprawę przed końcem sezonu
Haas ma nadzieję, że nowy pakiet aktualizacji przyniesie w przyszłości wyraźną poprawę oraz stanie się platformą, gotową do dalszych ulepszeń.
Od początku sezonu głównym problemem Haasa było zużycie opon. Przegrzewająca się mieszanka podlegała większej degradacji, która prowadziła to wolniejszego tempa wyścigowego. Chcąc rozwiązać ten problem, przygotowali na domowe Grand Prix Stanów Zjednoczonych kluczową aktualizację. Nowa podłoga, sekcje boczne i pokrywa silnika sprawiają, że ekipa, jako ostatni zespół w stawce, opracowała sidepody na wzór Rad Bulla.
Kevin Magnussen i Nico Hulkenberg zakończyli miniony wyścig na 11 i 14 pozycji, co w teorii daje jeden z najlepszych rezultatów w tym sezonie. Zmagań nie ukończyło jednak trzech kierowców, a Leclerc i Hamilton zostali po wyścigu zdyskwalifikowani, dzięki czemu zawodnicy zyskali dwie pozycje.
Przed wyścigiem Haas złamał zasadę parku zamkniętego, w konsekwencji czego kierowcy ruszyli z alei serwisowej. Konieczna była korekta ustawień tylnego skrzydła. Mimo to ani prędkość maksymalna, ani degradacja opon nie uległy znaczącej poprawie.
Główny projektant zespołu, Andrea De Zordo twierdzi, że VF-23 stał się teraz koncepcją, gotową do szerokiego rozwoju.
- Jest już lepiej - mówił. - Jest trochę lepiej niż z poprzednim pakietem. Fakt, że wydajność poprawiła się przez ostatnie dni, również jest dobrym punktem. Mamy coś, co działa tylko trochę lepiej, ale wiemy, że możemy rozwinąć tą platformę. Koniec w końcu nawet, jeżeli początkowo nie spodziewaliśmy się dużego kroku, myślę, że to co widzimy jest pozytywne.
De Zordo pokreślił, że symulacje pokryły się z rzeczywistymi osiągami, a zespół był zadowolony z wyników. Jedyny problem podczas prac stanowiły wymagania dotyczące wytrzymałości nadwozia.
- Z całą pewnością mogliśmy przygotować bardziej ekstremalny pakiet, ale nie da się go w tym roku wprowadzić - kontynuował. - Do tego byłoby potrzebne nowe podwozie. Musieliśmy się z tym pogodzić. Nie zrobiliśmy wszystkiego, co chcieliśmy, ale zostawiamy to na przyszły rok.
- Ciężko jest zmienić wszystko w tym sezonie - dodał. - Naszym celem jest przyszły rok. Jest to coś, co wprowadzasz krok po kroku, ucząc się przy tym. Dzięki temu pakietowi możemy ulepszać znacznie więcej, niż z poprzednim, od razu mają podobne lub lepsze osiągi. To dobry punkt wyjścia.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.